Z Worobijówki insurgenci podążyli dalej na południe. Po przejściu Ostropola oddział stanął na jednodniowy odpoczynek w uroczysku „Hanczarycha”. Dnia 20 maja ruszył w dalszą drogę, w okolice Chmielnika. 2 km od miasta płk Różycki postanowił pójść na Ułanów, ale w trakcie marszu znów zmienił trasę i ostatecznie 2 pułk stanął na nocleg niedaleko wsi Metyniec. 23 maja ruszył w kierunku Chmielnika. Do oddziału dołączyło w tym czasie 50 powstańców z powiatu lityńskiego, dowodzonych przez Włodzimierza Szaszkiewicza
W trakcie kampanii na Wołyniu i Podolu dołączał do niego pluton Władysława Ciechońskiego. Maszerując przez Podole, płk. Różycki przekonał się, że ruch powstańczy w tej prowincji nie istnieje, a miejscowa organizacja narodowa opanowana przez „białych” przeciwdziałała jego rozprzestrzenianiu się. Postanowił zatem wrócić na Wołyń. Podążył w kierunku zajmowanych kilka dni wcześniej pozycji pod Lubarem. Manewr ten był związany z nadzieją na pomoc gen. Wysockiego. Po minięciu m. Stekowce, jednostka rozwinęła obóz we wsi Bratałów, skąd pomaszerowała w kierunku południowo-zachodnim, z zamiarem dotarcia w okolice powiatu zasławskiego. 24 maja pułk nocował w Chrabużnej. Nazajutrz pomaszerował przez Onackowce w okolice Hrycowa. Niedaleko Sulżyna oczekiwała na niego część szwadronu dowodzona przez por. Eustachego Klukowskiego.