W badaniach uczestniczyło ponad 100 osób – świeckich adeptów medytacji i mnichów, mających za sobą tysiące godzin praktyki (podczas 3-letniego odosobnienia w pustelni mnisi medytują 12 godzin dziennie, a potem 3–4 godzin dziennie). Jednoznacznie potwierdzono, że u osób doświadczonych w medytacjach, np. o współczuciu dla wszystkich czujących istot, pojawia się stan dobrego samopoczucia związany z aktywnością lewej części kory przedczołowej (część prawa jest aktywna w czasie odczuwania emocji destrukcyjnych, tj. złość, strach). Taka lateralizacja kory jest tym wyraźniejsza, im większe doświadczenie w medytacji ma dana osoba (M. Ricard osiągnął wyniki rekordowe w grupie wszystkich poddanych badaniom). Stwierdzono, że podobne do medytacji buddyjskiej ćwiczenia umysłu mogą być skuteczne np. w leczeniu depresji lub chronicznego bólu (prowadzą do trwałej zmiany struktury sieci neuronowej).