Po odzyskaniu przytomności Glass zdołał się wydostać z grobu i zaczął się czołgać poprzez las. Według jego relacji podczas wędrówki żywił się głównie korzonkami i jagodami, raz udało mu się znaleźć padlinę bizona. W rany wdała się infekcja, a Glass aby nie dopuścić do gangreny zaczął układać na swoim ciele robaki, które zjadały martwe tkanki. Dotarł do rzeki Cheyenne, którą przebył za pomocą własnoręcznie zbudowanej tratwy. Po drodze spotkał Indian, którzy mu pomogli. Po pokonaniu samotnie około 320 kilometrów znalazł schronienie w Forcie Kiowa.

Późniejsze losy Po powrocie do zdrowia Glass dalej zajmował się traperstwem. Mieszkał w Forcie Union w Dakocie Północnej. Spotkał się z Jimem Bridgerem i Johnem Fitzgeraldem, jednak – pomimo zamiaru zemsty – darował im życie. Zginął w 1833 zabity przez Indian z plemienia Arikari nad rzeką Yellowstone.

W kulturze popularnej W 1971 na podstawie historii ocalenia i porzucenia Hugh Glassa Richard Sarafian nakręcił film Człowiek w dziczy (Man In The Wilderness).