21 czerwca 1939 przejechał najdłuższy dzienny dystans, w ciągu 18 godzin pokonując 581 km. 26 października 1939 wjechał na Trafalgar Square w Londynie, przekraczając tym samym poprzedni rekord jazdy długodystansowej, ustanowiony w 1937 przez Australijczyka Ossie Nicholsona ( km). Kontynuował jazdę, osiągając w sylwestrowy wieczór 1939 dystans km.
Godwin zwieńczył podróż 14 maja 1940, przejeżdżając w czasie 500 dni dystansu . Podczas codziennej, trwającej przeszło 16 miesięcy jazdy, przejeżdżał dziennie dystans średnio ok. 320 km. Po tym wyczynie kolarz tygodniami uczył się normalnie chodzić. Podczas rekordowej jazdy poruszał się po różnych nawierzchniach, nierzadko poza szosami, dodatkowych trudności przysparzał mu wybuch wojny, w wyniku którego w kraju obowiązywało zaciemnienie. Również rowerzyści byli zobowiązani do nieużywania jaskrawych źródeł światła, mogących być widocznymi przez prowadzących naloty niemieckich lotników. W czasie wielogodzinnych jazd nocnych, Godwin do wytwarzania prądu niezbędnego do użycia lampki używał dynama, napędzanego obrotami koła i przysparzającego dodatkowych oporów. W czasie jazdy Tommy był zdany na samego siebie w przypadku awarii technicznej.