Miejsce kaźni Polaków thumb|Grób Polaków zamordowanych 11 grudnia 1939 roku W okresie niemieckiej okupacji przez tarnowskie więzienie przeszło około 25 tys. więźniów. Wielu z nich deportowano do obozów koncentracyjnych, innych stracono. Polskich więźniów politycznych potajemnie rozstrzeliwano zarówno na terenie więzienia, jak też w miejscach położonych w pobliżu Tarnowa – w lesie „Kruk” pod Skrzyszowem, w Pogórskiej Woli, w lesie na Słonej Górze (w części należącej do Poręby Radlnej), w Koszycach Małych, w lasku „Sośnina” na pograniczu Śmigna i Pawęzowa, w lasach w pobliżu Wojnicza i Zakliczyna. Najczęściej jednak więzionych wywożono na stracenie do lasu Buczyna pod Zbylitowską Górą (ok. 8 km na zachód od centrum miasta).
Przygotowania do egzekucji odbywały się zazwyczaj według jednakowego scenariusza. Więźniów skazanych na śmierć wyprowadzano na więzienny korytarz i po odczytaniu wyroku odprowadzano do cel śmierci (niem. Abgangzelle). O świcie lub o zmierzchu skazańców ładowano na auta, zakuwając ich w kajdany lub krępując im ręce drutem. Po dowiezieniu do lasu ofiary były rozstrzeliwane, a ich ciała grzebane w miejscu egzekucji.