Formalnie pełnił te obowiązki przez cztery lata, jednak w rzeczywistości już w roku podjęcia służby w eparchii samarskiej został aresztowany i do 1926 był więziony w obozie specjalnego przeznaczenia urządzonym przez władze radzieckie w dawnym Monasterze Sołowieckim. Po zwolnieniu z obozu został natomiast zesłany do Ufy bez prawa opuszczania miasta. W związku z tym otrzymał tytuł biskupa złatoustowskiego, wikariusza eparchii ufijskiej.

Zwolniony ze zsyłki w 1928, został w lipcu tego roku skierowany na katedrę kałuską i borowską, na której pozostawał do grudnia tego samego roku. W grudniu 1928 został ordynariuszem eparchii orenburskiej i pozostawał na katedrze przez pięć lat. Faktycznie jednak przestał kierować administraturą już w 1932, gdy został skazany na trzyletnią zsyłkę i zmuszony do wyjazdu do Morszanska. W kwietniu 1935 otrzymał godność biskupa morszańskiego, wikariusza eparchii tambowskiej. Biskup żył samotnie, prowadząc działalność duszpasterską jedynie w ograniczonym zakresie – nie przyjmował gości, rzadko służył w cerkwi św. Mikołaja w Baziewie, dzielnicy Morszanska.