Treść Tytułowa fraza to głośno powtarzany okrzyk londyńskich przekupniów, stojących za straganami i zachwalających swój towar. Poeta wykorzystuje okazję, by skomplementować usta swojej ukochanej Julii, które przedstawia jako źródło soczystej czerwieni ofiarowanych owoców. Utwór jest dosyć typowy dla poezji Herricka, który wręcz specjalizował się w liryce miłosnej, mimo że był duchownym anglikańskimPrzemysław Mroczkowski, Historia literatury angielskiej. Zarys, o.c., tamże..

Przekłady Wiersz Herricka przekładali Jerzy PietrkiewiczJerzy Pietrkiewicz, Antologia liryki angielskiej 1300-1950, Warszawa 1997, s. 101., Stanisław BarańczakStanisław Barańczak publikował swój przekład kilkakrotnie, między innymi w tomie Robert Herrick, 77 wierszy, Kraków 1992 i Wiktor Jarosław DaraszZobacz: https://sites.google.com/site/apawwiprzekladziewjdarasza..

Przypisy

Kategoria:Utwory poetyckie Roberta Herricka