Mienie zarekwirowane w wyniku tej akcji w przeważającej części nigdy nie wróciło do właścicieli. Wedle notatki, sporządzonej 2 października dla Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przez funkcjonariusza UBP, aresztowano „ponad 200 płatnych funkcjonariuszy” o „szpiegowsko-białogwardzistowskim obliczu”, którzy reprezentują „sekty” stworzone w okresie międzywojennym przez „Departament MSWewn.”.

Według L. Jańczuka termin 19 września został wybrany dlatego, ponieważ 20 września działacze KChWE mieli dyskutować z działaczami Kościoła Metodystycznego o warunkach przyłączenia do tego Kościoła (metodyści mieli legalizację, a zielonoświątkowcy nie).

Aresztowanym przedstawiono obszerną listę zarzutów. Przedwojenne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych miało jakoby założyć te „sekty” w celu „prowadzenia działalności wywiadowczo-dywersyjnej przeciwko ZSRR i ruchom narodowowyzwoleńczym”. Na Kresach Wschodnich miały zajmować się akcją „agitacyjno-propagandową na rzecz reżimu sanacyjnego” i miały pomagać w polonizacji tych ziem. Podczas okupacji niemieckiej sekty te miały przejść „na służbę wywiadu niemieckiego” i prowadziły szeroko zakrojoną działalność antyradziecką.