Wytyczne zostały rozesłane do wojewódzkich urzędów bezpieczeństwa publicznego.
Proces i uwięzienie mały|Stanisław Krakiewicz Urząd Bezpieczeństwa Publicznego wzorował się na procesie bułgarskim z 1949 roku i zamierzał przygotować pokazowy proces, jednak duchowni, pomimo stosowania tortur w więzieniach i zastraszania, nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Śledztwo prowadzone było w nieudolny sposób, a płk Józef Różański w raporcie z 7 lipca 1951 roku dla gen. Romana Romkowskiego stwierdził, iż „nie wyjaśniono z podejrzanymi ani jednego zasadniczego zagadnienia”. W tej sytuacji zrezygnowano z pokazowego procesu.
Według Ryszarda Michalaka wszyscy przed opuszczeniem aresztu podpisywali oświadczenie o braku pretensji wobec UBP. Szesnaście osób skazano na więzienie. Paweł Lindner i Henryk Jarząbski zostali skazani na kilkumiesięczne więzienie (odpowiednio 9 i 6 miesięcy) ze względu na przechowywanie broszury Co nas czeka?, wydanej w 1930 roku. Stanisław Krakiewicz został zatrzymany pod zarzutem prowadzenia „roboty wywiadowczej”, a skazany za „działalność antypaństwową”. Ludwik Szenderowski został skazany na 9 lat więzienia ze względu na donosy Szymona Bilińskiego, rozległe kontakty ze współwyznawcami ze Stanów Zjednoczonych Ameryki, a zwłaszcza Piotrem Deyneką. Maksymowicz skazany został na dwa lata pobytu w obozie pracy.