Przez poręcze balkonu dostrzec można głowy dwóch koni, podczas gdy ostre błyski letniego światła i kontur wentylatora przenikają postać matki.

Interpretacja Obraz jest pierwszym widokiem rozrastającego się Mediolanu, przedstawionym przez Boccioniego z punktu widzenia futurystycznej symultaniczności. Tytuł dzieła, Ulica wchodzi do domu, odnosi się nie tylko do zgiełku i hałasu na budowie, ale także do szerszego zagadnienia ekspansji miasta, które atakując wewnętrzną przestrzeń mieszkańców zgiełkiem świata zewnętrznego, oddziałuje na ich życie prywatne. Obraz jest zarazem kolejnym etapem na drodze Boccioniego w kierunku futuryzmu. Podobnie jak Wizje symultaniczne został namalowany po jego podróży do Paryża w 1911 roku. W obu tych obrazach widać wpływ modeli kubistycznych, choć technika rysowania kresek przywodzi na myśl jego eksperymenty z dywizjonizmem. Z zasadami futuryzmu łączy obraz zastosowanie wielu perspektyw. Linie podążają nieprzewidywalnymi ścieżkami, a formy są powykrzywiane w różnych kierunkach. Widz został umieszczony pośrodku zdarzenia, na balkonie wychodzącym na ruchliwy, miejski plac, wypełniony feerią barw i tętniący życiem. Wrażenie scenerii opiera się nie tyle na pojedynczej obserwacji, co raczej stanowi sumę różnych fragmentów, zarejestrowanych przez oko w wyniku oględzin.