Po wybuchu II wojny światowej pozostała w Polsce. W okupowanej Warszawie prowadziła kawiarnię „U Elny Gistedt”, mieszczącą się w pałacu Branickich przy ul. Nowy Świat 18. Występowała w niej, śpiewając arie z różnych operetek. Koncerty dawali tam także Jan Kreczmar i Lucyna Messal. Zatrudniała także Żydów, chroniąc ich w ten sposób przed wywózkami. Lokal był wykorzystywany przez polskie podziemie – na naradach bywali tu m.in. Kazimierz Moczarski i szwedzcy emisariusze. Chodziła na Gestapo, aby wstawiać się za kolegami z estrady. Przebrana za Żydówkę przemycała żywność i listy do getta.
Jesienią 1942 roku ratowała polskie dzieci ze wsi Sobieszów na Zamojszczyźnie. Wykupiła 34 chorych dzieci, które przywiozła do Warszawy i wyleczone przekazała do rodzin zastępczych. Po upadku powstania warszawskiego znalazła się w obozie przejściowym w Pruszkowie. Po śmierci męża (z wyczerpania w obozie przejściowym) w 1944 roku wróciła do Szwecji. Nagłaśniała w tamtejszej prasie zbrodnie niemieckie. Kilkukrotnie jeszcze przyjeżdżała do Polski, w tym jako przedstawicielka szwedzkich organizacji pomocowych. W 1949 władze komunistyczne wyrzuciły ją z Polski. Ostatni raz Polskę odwiedziła w roku 1979.