Ta decyzja wzmogła ciąg zdarzeń po drugiej stronie. Szach Ałła Kułł zaczął szukać wsparcia u władcy Afganistanu, a brytyjski major Todd z Heratu wysłał do Chiwy swojego zaufanego oficera Jamesa Abotta, by pomagał w ewentualnych negocjacjach z Rosjanami. Brytyjczycy próbowali nakłonić chana do wypuszczenia wszystkich rosyjskich niewolników, póki Pierowski jest jeszcze daleko, w Orenburgu. Nie zdołali jednak przekonać chana przed wyruszeniem ekspedycji Pierowskiego.

Przygotowania militarno-logistyczne Do ataku na Chiwę wyznaczone zostały 1., 2., 3., i 4. orenburski batalion liniowy. Dowodził nimi generał podporucznik Tołmaczew. Jednostki te jednak nie były doświadczone bojowo, przeważnie zajmowały się eskortowaniem więźniów. Jednostkom tym brakowało także doświadczonych oficerów. Pierwszy problem gen. Pierowski rozwiązał wprowadzając surową dyscyplinę,

Ogółem w ekspedycji udział wzięło 582 rosyjskich rekrutów; 549 polskich rekrutów; 1578 Polaków z poprzednich branek; 1694 zesłańców i innych więźniów; Skład narodowościowy jeden z wyższych oficerów skomentował słowami "2/3 liniowej piechoty była niepewna".