W odpowiedzi na rozporządzenie, następnego dnia na kilkunastu lotniskach w Stanach Zjednoczonych zebrały się grupy od kilkudziesięciu do tysiąca osób protestujących przeciwko wprowadzeniu nowego prawa. W przeprowadzonych w dniach 30–31 stycznia badaniach opinii społecznej 49% Amerykanów popierało wprowadzenie rozporządzenia, przeciwnego zdania było 41% ankietowanych.

Amerykańskie Stowarzyszenie na rzecz Praw Obywatelskich złożyło doniesienie na bezprawność rozporządzenia w sądzie okręgowym w Nowym Jorku, a tamtejsza sędzia Ann Donnelly w trybie pilnym zawiesiła realizację postanowień dekretu, w związku z czym wyłączone zostało jego obowiązywanie w tym stanie. Komentatorzy prasowi wyrazili również wątpliwości, czy rozporządzenie jest legalne w świetle ustawy Immigration and Nationality Act of 1965.

3 lutego 2017 jego wykonywanie zostało czasowo wstrzymane na terenie całego państwa po tym, jak stan Waszyngton zaskarżył rozporządzenie decyzją sędziego federalnego w Seattle Jamesa Robarta. Do zaskarżenia przyłączył się także stan Minnesota.