Poparcie dla Rousseff znacząco spadło, a według badania Ibope (Brazylijski Instytut Badania Opinii Publicznej) w lipcu 2015 roku popierało ją zaledwie 9%, a negatywne zdanie na temat jej rządów miało 68% Brazylijczyków.

Tymczasem przewodniczący Izby Deputowanych, Eduardo Cunha, stanął w obliczu utraty mandatu, gdy jego nazwisko zaczęło się pojawiać w kontekście afery korupcyjnej Petrobrasu. Śledczy Lava Jato podejrzewali go o przyjmowanie łapówek oraz o posiadanie ukrytych kont w Szwajcarii. Komisja Etyki wszczęła postępowanie przeciwko Cunhii. On jednak próbował dogadywać się z deputowanymi rządzącej partii PT (Partido dos Trabalhadores – Partia Pracujących), aby postępowanie zostało umorzone. Kiedy rozmowy zakończyły się fiaskiem, Eduardo Cunha przyjął złożony wcześniej przez Hélio Bicudo wniosek o rozpoczęcie procesu impeachmentu Rousseff. Cunha zaprzeczył, że miały miejsce jakiekolwiek negocjacje w sprawie umorzenia postępowania przez Komisję Etyki.