Analizę sceny bitwy rozpocząć należy od lewej strony, gdzie przedstawiony został asyryjski atak na Elamitów zajmujących pozycje obronne na wzgórzu Til-TubaD. Collon, Ancient Near Eastern Art, University of California Press, 1995, s. 150.. Żołnierzy obu armii łatwo jest zidentyfikować. Asyryjscy jeźdźcy i piechurzy noszą spiczaste hełmy i zbroje łuskowe, a w rękach z reguły trzymają włócznie i tarcze. Wśród piechurów znajdują się również lekkozbrojni łucznicy w przepaskach na głowach, chronieni przez żołnierzy z włóczniami. Elamici z kolei to niemal wyłącznie lekkozbrojni łucznicy noszący charakterystyczne przepaski na włosach zawiązane z tyłu. Pod atakiem ciężkozbrojnych Asyryjczyków Elamici wycofują się ze wzgórza, a ich odwrót przeradza się w paniczną ucieczkę: ścigani przez Asyryjczyków starają się dotrzeć do rzeki Ulai, ukazanej na prawym końcu sceny. Centralne miejsce w scenie bitwy poświęcone zostało elamickiemu królowi, który przedstawiony tu został kilkukrotnie – rozpoznać go można po królewskim nakryciu głowy i szacie ozdobionej frędzlami. Pierwsze wydarzenie z jego udziałem przedstawione zostało na lewym reliefie: widać tu ranionego w plecy strzałą Teummana, uciekającego z pola bitwy rydwanem wraz ze swym synem Tammaritu.