Panna młoda siedziała na dzieży odwróconej denkiem do góry, na którą czasem kładziono barani kożuch z wywróconą sierścią (symbol płodności). Młodej pannie zdejmowano wianek i zakładano czepiec oraz chustkę. Od tego momentu stawała się pełnoprawną gospodynią, „babą”. Od początku XX wieku oczepiny odbywały się nie w komorze, a w izbie przy udziale wszystkich uczestników wesela. Po oczepinach młoda mężatka musiała zatańczyć specjalny taniec ze starościną, drużkami i młodym zwany wywodnim, podczas którego zwyczajowo kulałaPortal naludowo.pl, Oczepiny – moment kulminacyjny wesela, http://naludowo.pl/kultura-ludowa/oczepiny-moment-kulminacyjny-wesela-rozpleciny-zwyczaj.html, (dostęp: 29.01.2019).. Oczepinom towarzyszyło wiele obrzędowych pieśni weselnych, nieraz o żartobliwym charakterze: Kasiuniu, Kasiuniu, policz dziurki w dachu,Tyle będziesz miała w pierwszą nockę strachu.Jak cię będą czepić spojrzyj do powały,Żeby twoje dzieci czarne oczy miały.Kasiuniu, Kasiuniu, już jesteś po ślubie,Puść ptaszka do gniazdka, niech sobie podzióbie.Jak się będziesz bała, przykryjże się z głową,Niech się co chce dzieje z tą drugą połową.Nasza pani młoda piękna jak jagoda,Tylko zapłakana, bo jej wianka szkoda.Myślałaś Kasiuniu, że Jasio lilijoNieraz, ci on nieraz, oczka popodbijo.Czemuż żeś się Jasiu w kościele rumieniłPewnie ci żal było, żeś się