Spodziewano się, że Niemcy będą usiłowali zniszczyć barykadę wypadami czołgów, dział szturmowych, „Goliatów”, ogniem moździerzy i karabinów maszynowych. Budową barykady mieli kierować ppor. „Byliński Stanisław” i ppor. „Andrzej” – Andrzej Lebdowicz i nie mieli łatwego zadania, ponieważ w wyznaczonym miejscu przebiegały tory tramwajowe, a pod ulicą ciągnął się tunel kolei średnicowej.

Wybuch powstania i budowa barykady W godzinie „W” batalion „Bełt” liczący około 180 ludzi znajdował się w okolicach ul. Śniadeckich w Śródmieściu Południowym. W późnych godzinach wieczornych ppor. Brenneisen otrzymał rozkaz przejścia w rejon Al. Jerozolimskich na ich południowy odcinek od Marszałkowskiej do Brackiej i zamknięcia komunikacji niemieckiej Alejami ze wschodu na zachód.

Na nowym odcinku działania do batalionu włączono kompanię „Wik” ppor. Zenona Wiktorczyka. Stan liczebny oddziału powiększył się do ok. 350 ludzi, przy niewielkim zwiększeniu siły ognia. Połączenie postanowiono utrzymać poprzez wybudowanie barykady między ul. Kruczą a Marszałkowską.