Na podstawie herbów znajdujących się na przedmiotach ze skarbu możliwe było zidentyfikowanie jego właścicieli. Byli nimi: Stanisław Piwo, podczaszy płocki oraz jego żona: Zofia Loka herbu Rogala, właściciele dóbr okalewskich, oddalonych o ok. 4 km od grodziska, na którym został zakopany ich majątek. Niektórzy (np. R. Piotrowski; Rypin 1997; Skrwilno od czasów najdawniejszych do 1945 r.) przypisują zakopanie skarbu Zofii Piwo, która miała wybrać powyższe miejsce razem z księdzem Walerianem Cząpskim, wikariuszem skrwileńskim, który został później zamordowany przez Szwedów (w ówczesnym kościele parafialnym) za niewskazanie drogi do miejsca zdeponowania naczyń liturgicznych (wpis w kronice parafialnej z 1658 r.). Fascynującą i jednocześnie już pewnie nigdy nie odkrytą tajemnicą pozostanie poznanie motywów wybrania właśnie tego miejsca do ukrycia znacznego majątku. Może było ono uznawane za nawiedzone lub przeklęte? Za potwierdzeniem takich hipotez mogą posłużyć relacje z początku XIX mówiące, iż miejsce to jest nawiedzone, i „wedle okopów szwedzkich