Zarówno Murong De, jak i towarzyszący mu członkowie dawnej elity Późniejszego Yan, traktowali Szantung jedynie jako bazę wypadową, która pozwoli na odtworzenie imperium Yan na północnym wschodzie. Ich perspektywy mogły się wydawać całkiem dobre, ponieważ nowe państwo dysponowało ok. 150 tys. km² najżyźniejszej ziemi Chin oraz większością znanych wówczas centrów wydobycia soli i żelaza na Północy. Jak jednak miała pokazać przyszłość, w rzeczywistości osiedleni tam Murong mieli już nigdy nie opuścić Szantungu. Stanowili oni przy tym obcą w stosunku do miejscowej ludności warstwę rządzącą, którą niewiele łączyło z chińskimi urzędnikami zapełniającymi niższe szczeble administracji.
W tej sytuacji nie powinno dziwić, że kontrola Murong nad półwyspem była (przynajmniej początkowo) słaba. W 403 Cesarski Sekretarz (尚書, shangshu) Han Zhuo zwrócił uwagę na fakt masowego unikania podatków i szarwarku przez ludność Szantungu i zlecone wówczas przez cesarza śledztwo miało wykazać, że ok. 58 tys. rodzin bezprawnie korzystało ze zwolnień z podatków i innych świadczeń przysługujących Murong przybyłym z Późniejszego Yan. Według Księgi Jin Han Zhuo miał działać w sposób sprawiedliwy i dobrze zorganizowany, tak że uczciwi ludzie nie byli w sposób niepotrzebny molestowani.