Taylor salwował się ucieczką przez wysoki płot, Hillsborough jednak został powalony na ziemię i pobity, a jeden z członków grupy zadał mu piętnaście ciosów nożem w twarz i klatkę piersiową. Napastnicy krzyczeli „Ciota, ciota” oraz „To w imię Anity”, zapewne odnosząc się do znanej ówcześnie aktywistki Anity Bryant, będącej twarzą kampanii walczącej o odrzucenie prawa antydyskryminacyjnego na Florydzie.

Sąsiedzi wezwali policję i karetkę pogotowia, jednak Hillsborough został uznany za zmarłego trzy kwadranse po ataku, po przewiezieniu do pobliskiego szpitala. Napastników ujęto jeszcze tego samego dnia. Zabójca, John Cordova, miał w chwili zbrodni 19 lat, pozostali napastnicy (Thomas Spooner, Michael Chavez i Richard Ojeda) od 16 do 21. Cordova i Spooner zostali oskarżeni o morderstwo („zabójstwo pierwszego stopnia” w amerykańskim systemie prawnym); pierwszego z nich skazano na 10 lat pozbawienia wolności, drugi został uniewinniony, pozostałym dwóm członkom grupy nie postawiono zarzutów bowiem świadkowie zeznali, że nie wysiedli oni z samochodu.