Mało tego, zdążył także zaprosić na ucztę kamienną statuę zabitego przez siebie Komandora.
Tercet Stół jest gotowy i służący Don Giovanniego, Leporello, serwuje doskonałe potrawy przygotowane przez pańskiego kucharza, samemu podjadając nieco z półmisków, co przeczuwając Don Giovanni każe mu gwizdać. Oprócz uczty cielesnej trwa także ta duchowa. Orkiestra gra wyjątki z oper Una cosa rara Martína y Solera, Fra i due litiganti il terzo gode Sartiego oraz Wesela Figara (KV 492) samego Mozarta.
Ucztę zakłóca wtargnięcie Donny Elviry, która choćby i ostatni raz, chce jednak podjąć próbę odzyskania uczucia dawnego kochanka, gdyż alternatywą jest dla niej jedynie zostanie mniszką. Don Giovanni drwi jednak z jej słów i próśb i żąda, aby nie zakłócała wieczerzy lub zjadła ją razem z nim. Kiedy kobieta nadal próbuje krzykiem i złorzeczeniem zmusić go do zmiany postaw i decyzji, Don Giovanni przekornie wznosi toast za kobiety i wino, które określa jako podporę i chwałę ludzkości.
Donna Elvira wybiega z komnaty Don Giovanniego i za chwilę słychać jej paniczny wrzask. Tak ją wystraszył idący do jej ukochanego kamienny posąg Komandora.