Rzymskie wojska poszły w rozsypkę, jedynie 10 tysięcy legionistów zdołało uniknąć śmierci lub niewoli. Zdobytych jeńców i sztandary legionowe Partowie zwrócili Rzymowi dopiero po 33 latach.

Syn Krassusa zginął w trakcie bitwy, sam Krassus zginął po bitwie podczas negocjacji z Partami z rąk pomniejszego dowódcy, głowę prokonsula zabrano na dwór Orodesa, gdzie posłużyła jako rekwizyt w inscenizacji „Bachantek” Eurypidesa. Wielu legionistów wziętych w niewolę zapędzono w głąb Iranu do przymusowej pracy, jak niegdyś czyniono z żołnierzami Seleukidów. Sam Orodes bez trudu odparł atak Armeńczyków i przymusił Artawazdesa II do uznania swojej supremacji, Abgara Partowie zabili. Partowie nie wykorzystali zwycięstwa i nie zaatakowali imperium rzymskiego od razu, bowiem Orodes przeprowadzał czystki w swoim państwie i zabił m.in. Surenę, autora wielkiego sukcesu.

Najazdy Partów na Syrię W dwa lata po tym zwycięstwie Partowie uderzyli na ziemie Imperium Romanum. Orodes wysłał wojska pod wodzą swego syna, współrządcę Pakorusa. Kwestor Krassusa, Gajusz Kasjusz Longinus (przyszły zabójca Cezara) zebrał to, co zostało z armii swojego przełożonego i odparł atak młodego króla.