W trudnych, nieludzkich warunkach przetrzymywano tam około 15 000 ludzi, wysiedlaną ludność cywilną w tym dzieci, żołnierzy Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich i Armii Ludowej. Bez względu na wiek wszyscy byli przetrzymywani pod gołym niebem i na gołej ziemi. Władzę nad obozem sprawowało Gestapo. Teren był ogrodzony wysokim drutem kolczastym. Obóz pilnowany był przez oddział Wehrmachtu. Na środku placu przyległego do ulicy Ogrodowej wykopano głębokie doły kloaczne osłonięte sosnowymi gałęziami. Wzniesiona była drewniana wieża wartowniczaZa przynależność do band…, bilgorajska.pl. 2011-07-03. [dostęp 2018-02-28]..

Tablica niemiecka informowała, że był to: „Obóz jeńców wojennych”. W budynkach w pobliżu obozu znajdowała się siedziba Gestapo w Biłgoraju tzw. „Mordowania”. Jedną z przesłuchiwanych przez niemieckie Gestapo w Biłgoraju była żołnierz AK Wanda Wasilewska ps. Wacek, z zawodu nauczycielka. Po torturach na Gestapo wielu partyzantów rozstrzelano 4 lipca 1944 w lesie w Rapach pod Biłgorajem.