W następnym roku z Woźniakiem nawiązał kontakt płk. Rudolf Ostrihansky, komendant Okręgu Poznańskiego Związku Walki Zbrojnej. Placówkę przekształcono w ZWZ i nadano kryptonim "Smoła".
Scalenie z AK Wiosną 1942 r. rozpoczęła się akcja połączenia z Armią Krajową wszystkich ogniw konspiracji w rejonie Kórnika. W tym celu w organizacjach rozkolportowano rozkaz KG AK. Z Woźniakiem współpracował por. Jerzy Gawroński, działający z grupą pełnomocników terenowych Wielkopolskiej Tajnej Organizacji Powstańców. Dla realizacji planów przyjęto zasadę indywidualnych powołań do AK. Członkowie sztabu "Smoły" zostali zobowiązani do udziału w szkoleniach, po których wzrosła liczba i różnorodność zadań zlecanych placówce – m.in. dokumentowano działania okupanta i opisano przebieg niszczenia kościoła parafialnego w Bninie.
Zatrudniona w firmie cementowej w Gądkach grupa konspiratorów z "Topoli" stwierdziła, że kształtki ze zbrojonego betonu zamawiane są przez niemieckie zakłady Focke Wulf. Wzbudziło to zainteresowanie Oddziału Informacyjno-Wywiadowczego AK, które zleciło opracowanie planu obszaru budowy. Zadania dotyczyły też obserwowania dostaw kolejowych.