Paszporty były wystawiane dla jednej lub kilku osób razem. Daje to podstawy do twierdzenia, że paszporty wypisano dla 2100 osób. Każdy paszport kosztował od 500 do 2000 franków. Pieniądze trafiały za pośrednictwem Rokickiego, Kühla i Ryniewicza do Rudolfa Hügliego. Przyniosło mu to w ciągu całej akcji gigantyczny dochód. Dla porównania, ówczesna miesięczna pensja posła Ładosia wynosiła 1800 franków, a Juliusza Kühla – 350 franków (sami dyplomaci powoływali się na motywację humanitarną). Jednocześnie dla dużej liczby osób przygotowywano tzw. listy – było to potwierdzenie obywatelstwa Paragwaju bez wypełniania paszportu. Osób z listy najpewniej było nieznacznie mniej niż posiadaczy samych paszportów Paragwaju.
Paszporty Peru i Salwadoru W 1943 Silberschein nawiązał kontakt z konsulem Peru w Genewie José Barreto, któremu – jak zeznał – wręczył 10–12 tys. franków – za 28 paszportów. Poinformowany został konsul generalny Peru, który zwolnił Barreto. W sprawie tej doszło do sporu między Silberscheinem i Ryniewiczem, który zarzucił mu działanie na własną rękę i „nadanie sprawie pozorów konspiracji”. Z korespondencji tej wynika, że polskie Poselstwo żądało pełnej informacji na temat paszportów.