Przeciwnicy cesacjonizmu zwracają uwagę, iż opiera się on na dwóch apriorycznych przesłankach. Pierwszą jest teza, że znaki i cuda służyły tylko potwierdzaniu nauki, na podstawie wersetu Mk 16,20. Odrzuca natomiast dwie inne przyczyny udzielania charyzmatów, jakimi są: sama miłość i miłosierdzie Boga względem ludzi, który po prostu chce ich uzdrawiać, uwalniać, napełniać nadprzyrodzoną mądrością i poznaniem itd. oraz rozszerzanie już na ziemi Królestwa Bożego, jako owocu zwycięstwa Chrystusa, zgodnie z np. Łk 5, 12-13; Mt 4, 23-24; 10, 7-8.

Drugą przesłanką cesacjonizmu jest ograniczenie owej wyłącznej funkcji potwierdzającej, jedynie do czasu powstawania Pisma Świętego i tylko do samych Dwunastu Apostołów. Według kontynuacjonizmu, który jest od początku obecny w katolicyzmie, znaki i cuda tak samo, jak w ich służbie, potwierdzają Ewangelię głoszoną w kolejnych narodach, przez wszystkie wieki, aż wszystkie narody ją usłyszą, zgodnie z Mt 24, 14; 28, 18-20 i Mk 16, 15-20.