Dzięki temu mogli skopiować dane katalogowe pracowników, w tym imiona, korporacyjne dane kontaktowe oraz zaszyfrowane hasła do wewnętrznego środowiska IT firm.
TeamViewer podkreślił, że atak był ograniczony do wewnętrznego środowiska IT i nie wpłynął na środowisko produkcyjne ani na platformę łączności TeamViewer, co oznacza, że dane klientów oraz same usługi nie zostały naruszone. Firma współpracowała z Microsoftem oraz innymi ekspertami ds. cyberbezpieczeństwa w celu wzmocnienia procedur uwierzytelniania i zabezpieczenia systemów przed dalszymi zagrożeniami.
Choć firma zapewniała o transparentności w komunikacji dotyczącej incydentu, pewne kontrowersje wzbudziło zastosowanie tagu „noindex” na stronie z aktualizacjami bezpieczeństwa, co utrudniało jej odnalezienie przez wyszukiwarki internetowe. Krytycy zarzucali, że mogło to ograniczyć dostępność informacji dla użytkowników i partnerów biznesowych.
Atak z 2019 roku W 2019 roku pojawiły się informacje o kolejnym poważnym naruszeniu bezpieczeństwa TeamViewer. Tym razem za atak odpowiedzialna była chińska grupa APT41, znana również jako Winnti. Hakerzy wykorzystali lukę w zabezpieczeniach, co umożliwiło im dostęp do wewnętrznych systemów firmy.