Tego dnia zamordowano 91 mieszkańców Skałki Polskiej. W gronie ofiar znalazło się 29 mężczyzn, 23 kobiety, 21 dzieci i młodocianych w wieku 7–18 lat oraz 18 dzieci poniżej 7. roku życia. Z masakry ocalało zaledwie dziewięć osób, nie licząc sołtysa i jego najbliższych. Aresztowany w czasie pacyfikacji Stanisław Łapot został po śledztwie wywieziony do obozu Auschwitz-Birkenau. Udało mu się przeżyć pobyt w obozie, zginął tam natomiast wywieziony wraz z nim brat sołtysa, Władysław.

Epilog Po odejściu Niemców na miejscu kaźni zaczęli się gromadzić Polacy z okolicznych wsi. Wieczorem 11 maja przepędzili ich stamtąd uzbrojeni volksdeutsche z Antonielowa, którzy następnie dokończyli rabunek i spalili ocalały dom Fatalskich.

Rankiem 12 maja żandarmi z Łopuszna i volksdeutsche z Antonielowa ponownie urządzili obławę na ludność polską, która przybyła na zgliszcza Skałki. Postrzelono wtedy jedną osobę, a cztery inne zatrzymano. Niemcy puścili wolno dwie kobiety, lecz rozstrzelali ujętego Tadeusza Lesiaka oraz dziesięcioletniego N.N. chłopca. Tym samym liczba ofiar pacyfikacji wzrosła do 93 osób. Zwłoki obu zamordowanych wrzucono do kuźni Fatalskich, którą następnie podpalono.