Climate fiction (w skrócie cli-fi), fikcja klimatyczna – odmiana literatury i filmu, w której akcja rozgrywa się w postapokaliptycznym świecie naznaczonym przez skutki spowodowanej przez człowieka katastrofy klimatycznej. Często przyjmuje formę dystopii.
Termin i znaczenie Termin climate fiction upowszechnił się w drugiej dekadzie XXI wieku. Bloger i dziennikarz Danny Bloom uważa się za twórcę tego terminu − twierdzi, że wymyślił go w 2007 roku, a w 2012 roku umieścił w informacji prasowej anonsującej jego powieść Polar City Red (powieść ta sprzedała się w zaledwie 270 egzemplarzach). Termin spopularyzował się jednak po audycji w radiu NPR, poświęconej narodzinom nowego podgatunku literackiego, osnutego wokół katastrofy klimatycznej i nie wzmiankującej Blooma.
Przeciwnicy pojęcia wskazują, że temat zmian środowiska naturalnego podejmowany jest w fantastyce naukowej od dawna, a z kolei teksty literackie nie należące do gatunku sci-fi, a podejmujące tematykę klimatyczną również bazują na wyobrażeniach rodem ze science fiction i wiele jej zawdzięczają. Wskazują, że być może jest to po prostu etykietka, która ma ukryć fantastykę naukową przed niechętnymi jej czytelnikami i zachęcić ich do przeczytania książki, która pod określeniem science fiction by ich nie zainteresowała.
Według Gregersa Andersena podstawową cechą fikcji klimatycznej jest wykorzystanie w kreacji świata przedstawionego naukowego twierdzenia, że wynikająca z działalności człowieka emisja gazów cieplarnianych powoduje globalne ocieplenie i, w efekcie, katastrofę klimatyczną. Z kolei Rodge Glass pisze, że cli-fi różni się od sci-fi tym, że wynika z potrzeby ostrzeżenia, a przedstawione w niej niebezpieczeństwa wydają się nam znajome.
Do wątków literatury cli-fi należą m.in. powodzie wynikające z podniesienia się poziomu wód, wymieranie gatunków, pustynnienie.
Manjana Milkoreit twierdzi, że dzięki cli-fi odbiorca może zapoznać się z kryzysem klimatycznym nie poprzez suchy zbiór danych, ale poprzez opowieść, która odwołuje się do emocji, intelektu i duchowości i pozwala wyobrazić sobie ludzkość w zmienionych przez katastrofę okolicznościach. Dzięki temu odczuwa katastrofę jako osobistą i naglącą.
Historia Utwory, których tematem były wyzwania stawiane przez zmianę środowiska naturalnego, pojawiały się na długo przed terminem climate fiction. Źródła wymieniają m.in. Zatopiony świat J.G. Ballarda z 1962 roku oraz The Sea and Summer George’a Turnera z 1987 roku. Niektóre wskazują nawet na Juliusza Verne’a jako na protoplastę gatunku. Z kolei Adam Trexler wymienia Jesteśmy snem Ursuli Le Guin z 1971 roku jako pierwszą powieść, w której pojawia się troska o efekty spowodowanego przez człowieka efektu cieplarnianego.
Liczba utworów literackich odnoszących się do globalnego ocieplenia zaczęła stopniowo wzrastać w latach 80. i 90. XX wieku, umacniając się w pierwszej dekadzie XXI wieku. Zdaniem Adama Trexlera reelekcja George’a W. Busha na prezydenta USA w 2004 roku wzmocniła zmartwienie o przyszłość planety i przyczyniła się do znacznego wzrostu liczby utworów fikcji klimatycznej. Wzrost ten dokonywał się też równolegle z takimi wydarzeniami jak Szczyt Ziemi 1992, kampania wyborcza Ala Gore’a (umiejscawiające troskę o stan planety w centrum debaty politycznej) czy kolejne wezwania naukowców do działania.
Przykłady utworów Margaret Atwood (2009) T.C. Boyle A Friend of the Earth (2000) Ben Bova The Caryatids (2009) Michael Crichton Państwo strachu (2004) The Flood (2004) The Carhullan Army (2007) Barbara Kingsolver Lot motyla (2012) Doris Lessing Mara i Dann (1999) Carbon Diaries 2015 (2008) Maja Lunde Historia pszczół (2017) Cormac McCarthy Droga Ian McEwan Solar Odds Against Tomorrow (2013) George Turner The Sea and Summer (1987) Maja Wolny Jasność (2019) Cezary Zbierzchowski Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej
Przypisy
Kategoria:Gatunki literackie Kategoria:Gatunki fantastyki naukowej Kategoria:Zmiany klimatu