Andrea Doria – włoski statek pasażerski armatora „Italia Line” zbudowany w roku 1953 przez stocznię z Genui i wprowadzony na linię nowojorską. Koncepcja konstrukcyjna statku „Andrea Doria” była wyrazem nowej architektury okrętowej tzw. „szkoły włoskiej”. Znajdowały się na nim telefony umożliwiające bezpośrednie uzyskanie połączenia z lądem (pierwsze zastosowanie na liniowcach transatlantyckich). Wystrój wewnętrzny został wyposażony w dzieła sztuki współczesnej, koncepcyjnie wzmocniony wizualnie specyficznymi efektami świetlnymi. Na pokładzie znajdowały się liczne bary, czytelnie, kawiarnie, palarnie, sale do gry i salony. Na rufie statku znajdowały się ułożone tarasowo trzy baseny ze sztucznymi plażami zwane potocznie „lido”. Znany najbardziej z kolizji na morzu, która wydarzyła się w gęstej mgle, 60 mil od wyspy Nantucket u wybrzeży USA. mały|Kadłub bez rusztowań, przygotowania do wodowania. Czerwiec 1951 O godz. 23:10, 25 lipca 1956 w kadłub włoskiego transatlantyku wbił się wzmocniony do żeglugi w lodach, dziób statku pasażerskiego „Stockholm”. W kolizji zginęły 52 osoby, w tym 5 na Stockholmie. Wszystkich pozostałych – 1662 pasażerów i członków załogi – zdołano uratować przez ewakuację włoskiej jednostki, zanim ta, jedenaście godzin po kolizji, kilka minut po godzinie 10:00 poszła na dno. Leży na głębokości 70 metrów.
Najwięcej (ponad 700) rozbitków uratował francuski statek pasażerski SS „Île de France”, dowodzony przez kpt. de Beaudeana. „Stockholm” z poważnie uszkodzonym dziobem i ponad 500 rozbitkami ze statku włoskiego dotarł do Nowego Jorku.
Był to jeden z pierwszych, głośnych, „podręcznikowych”, przykładów kolizji „radarowej”, czyli takiej, w której nawigatorzy z każdego ze statków widzieli drugi na ekranach radarów i mieli czas na właściwą reakcję, a mimo tego – przez błędne lub zbyt późne decyzje o manewrach – doprowadzili do zderzenia. Do kolizji „radarowych” dochodziło, gdy dwa statki płynęły niemal naprzeciwko siebie, ale pod lekkim kątem i każdy z nich widział na radarze drugi statek z przeciwnej strony – jeden z lewej, drugi z prawej. W związku z tym przed zderzeniem skręcały jeden w lewo, drugi w prawo i dochodziło do zderzenia. „Stockholm” był – formalnie – bezpośrednim sprawcą zatonięcia włoskiego statku, ale nie winowajcą kolizji. Wiadomo, że „Andrea Doria” naruszył zasady bezpieczeństwa i płynął z nadmierną prędkością w gęstej mgle, ale nie dotyczyło to „Stockholma”, ponieważ ten płynął poza ławicą mgły i jego oficerowie o mgle nawet nie wiedzieli. Do kolizji doszło na brzegu ławicy i „Andrea Doria” ukazał się Szwedom tuż przed zderzeniem, wynurzając się z mgły. Nie ma pewności, kto wykonał błędny manewr: czy kapitan „Andrea Dorii”, Piero Calamai, skręcając w lewo, czy prowadzący przed katastrofą „Stockholma” trzeci oficer, Ernest Carstens-Johanssen, skręcając w prawo. Nie wiadomo bowiem, który z nich wykonał zwrot jako pierwszy, różnice były sekundowe. Prowadzony w USA proces między armatorami nie został zakończony ustaleniem sprawcy kolizji, gdyż armatorzy pod koniec rozprawy zrezygnowali z wzajemnych roszczeń i wspólnie założyli fundusz na rzecz ofiar, obawiając się o wizerunek firm. Pod koniec ub. wieku pojawiła się hipoteza o tym, iż włoski transatlantyk, odbywający swoją 101. podróż przez Ocean, zatonął wskutek zalania wodą, krótko po zderzeniu, większej liczby przedziałów wodoszczelnych niż przewidziano to w projekcie. Raportu ze śledztwa, prowadzonego po katastrofie, nie ujawniono.
Jednostką bliźniaczą „Andrea Dorii” był SS „Cristoforo Colombo”. Po zatonięciu „Andrea Dorii” zbudowano na jej miejsce nieco zmodyfikowany transatlantyk SS „Leonardo da Vinci”. mały|Tonący "Andrea Doria"
Przypisy
Linki zewnętrzne
Kategoria:Katastrofy morskie Kategoria:Włoskie statki pasażerskie Kategoria:Parowce Kategoria:Katastrofy w Stanach Zjednoczonych Kategoria:Statki z XX wieku Kategoria:Statki i okręty zatopione na Oceanie Atlantyckim Kategoria:Statki i okręty zatopione w wyniku kolizji