Madonna – debiutancki album studyjny amerykańskiej piosenkarki Madonny, wydany 27 lipca 1983 nakładem wytwórni Sire Records i Warner Bros. Records. W 1985 został wznowiony pod zmienionym tytułem The First Album. Łączy elementy popu i muzyki tanecznej, z aranżacjami opartymi głównie na syntezatorach, a teksty podejmują głównie tematykę miłości i tańca.

Album powstał na bazie utworów, które Madonna napisała i nagrała w wersjach demo, usiłując zapoczątkować w Nowym Jorku karierę muzyczną. Dzięki pomocy podpisała w 1982 kontrakt z Sire Records, początkowo tylko na trzy single. Po sukcesie pierwszego z nich, „Everybody”, przystąpiła do prac nad albumem z producentem muzycznym , nagrywając piosenki autorstwa swojego lub Lucasa. Wskutek nieporozumień Lucas zrezygnował z dalszej współpracy, a resztę nagrań wyprodukował . Ostatecznie na albumie znalazło się osiem piosenek.

Album zebrał pierwotnie pozytywne recenzje krytyków muzycznych. Po „Everybody” był promowany jeszcze czterema singlami: „Burning Up” / „Physical Attraction”, „Holiday”, „Lucky Star” i „Borderline”, a także występami na żywo w klubach nocnych i programach telewizyjnych. W Stanach Zjednoczonych zdobywał sukcesywnie popularność, docierając do ósmego miejsca listy sprzedaży Billboard 200 i pokrywając się pięciokrotną platyną. Sukces odniosły także promujące go single, z czego dwa ostatnie uplasowały się w pierwszej dziesiątce notowania Hot 100. W Europie album zyskał na popularności w 1985 po premierze reedycji The First Album, docierając wówczas do 14. miejsca notowania European Top 100 Albums. Na przestrzeni lat zdobył w kilkunastu państwach certyfikaty złotej, platynowej i multiplatynowej płyty, a jego światowa sprzedaż przekroczyła 10 milionów egzemplarzy.

W ocenie badaczy, album spopularyzował muzykę taneczną w mainstreamie lat 80. oraz miał wpływ na kariery innych piosenkarek. Po latach znalazł się w prasowych rankingach najlepszych albumów lat 80. i najlepszych debiutów fonograficznych.

Geneza thumb|Madonna wykonująca „Everybody” podczas koncertu w Paryżu w ramach trasy The Celebration Tour (2023) W 1979 Madonna, ucząca się tańca w Nowym Jorku, podjęła decyzję o rozpoczęciu kariery muzycznej. Od maja do sierpnia przebywała w Paryżu, gdzie lokalni producenci organizowali jej zajęcia ze śpiewu i tańca oraz usiłowali zainicjować jej działalność jako piosenkarki. Była jednak niezadowolona z proponowanych piosenek, więc powróciła do Nowego Jorku. Wraz z założyła zespół muzyczny Breakfast Club, w którym śpiewała oraz grała na gitarze i perkusji. Jako że pozostali członkowie grupy nie pozwolili jej zostać główną wokalistką, wiosną 1980 opuściła Breakfast Club i założyła nowy zespół, Madonna and the Sky, który szybko się rozpadł. Następnie założyła ze Stephenem Brayem zespół Emmy (czasami nazywany Emmy & the Emmys). W marcu 1981 podpisała kontrakt z wytwónią . Jako że jej przedstawiciele chcieli wypromować ją jako artystkę solową, rozwiązała Emmy, a w czerwcu 1981 zaczęła z Brayem nagrywać demo. Co najmniej dziewięć wytwórni wyraziło wstępne zainteresowanie podpisaniem z nią kontraktu. W lutym 1982 zerwała współpracę z Gotham Records, ponieważ jej przedstawiciele chcieli wypromować ją jako artystkę rockową, zaś ona chciała się ukierunkować na muzykę taneczną.

We współpracy z Brayem nagrała demo z czterema piosenkami: „Everybody”, „Stay”, „Don’t You Know” i „Ain’t No Big Deal”. Aby się wypromować, zaczęła samodzielnie prezentować nagrania DJ-om w klubach nocnych i prosić ich o organizowanie spotkań z przedstawicielami wytwórni muzycznych. , pracujący jako DJ w klubie i w dziale A&R wytwórni Island Records, zagrał „Everybody” podczas imprezy w Danceterii, gdzie piosenka spotkała się z pozytywnym odbiorem. Obiecał Madonnie pomoc w zdobyciu kontraktu pod warunkiem, że będzie mógł wyprodukować nagranie „Everybody”. Zaprezentował demo wytwórni Island Records, ale jej prezes, Chris Blackwell, nie wyraził zainteresowania współpracą. Demo odrzucili także przedstawiciele Geffen Records. Michael Rosenblatt, pracujący w dziale A&R wytwórni Sire Records, oddziału Warner Bros. Records, ocenił nagrania pozytywnie i zaoferował Madonnie wstępnie umowę na dwa single, obejmującą 5 tysięcy dolarów zaliczki i honoraria autorskie.

Seymour Stein, prezes Sire Records, posłuchał demo w szpitalu , gdzie przebywał po operacji serca. Po latach wspominał: „Podobał mi się hook, podobał mi się głos Madonny, podobał mi się klimat i podobało mi się imię Madonna. Podobało mi się wszystko, więc puszczałem sobie to w kółko”. Madonna i Kamins odwiedzili go w szpitalu, gdzie zaoferował im współpracę. Choć przedstawiciele Warner Bros. Records byli początkowo niechętni, ostatecznie Sire Records podpisało z Madonną umowę na trzy single w formie 12-calowej płyty gramofonowej, z zaliczką w wysokości 15 tysięcy dolarów za każdy oraz z 2,5 tysiącami dolarów zaliczki za każdą napisaną piosenkę, ale ze zobowiązaniem do samodzielnego pokrycia kosztów nagrania, a także z opcją przedłużenia na album. Początkowo Rosenblatt chciał wydać singel z „Ain’t No Big Deal” i „Everybody”, kolejno na stronie A i stronie B. Bray chciał objąć rolę producenta, ale Stein powierzył ją Kaminsowi. Kamins, który wolał się skupić na pracy w A&R, zaoferował produkcję , jednak on odmówił, w związku z czym Kamins zgodził się zostać producentem. Nagranie odbyło się przez trzy dni w kwietniu 1982 w Blank Tape Recording Studios. Jako że „Ain’t No Big Deal” nie spodobało się przedstawicielom Sire Records, zapadła decyzja o pominięciu go i wydaniu na dwóch stronach różnych wersji „Everybody” (oryginalnej i dubu). Premiera singla odbyła się w październiku 1982. W związku z jego sukcesem w klubach nocnych, wytwórnia Sire Records podpisała z Madonną kontrakt na album.

Powstawanie Rosenblatt chciał, by album miał brzmienie R&B, więc zaoferował wyprodukowanie go , który współpracował dotychczas między innymi z Robertą Flack, i . Po latach argumentował: „Madonna potrzebowała kogoś, kto mógłby jej pomóc z wokalem. Mark Kamins potrafił wprowadzić groove, ale nie pracować z dziewczyną, która nigdy nie była w studio nagraniowym”. Lucas podjął się zlecenia. Nagrania odbywały się w studiu w Nowym Jorku. Jeszcze przed ich rozpoczęciem Madonna napisała trzy nowe piosenki: „Lucky Star”, „Think of Me” i „I Know It”. Melodię „Lucky Star” skomponowała na keyboardzie , a tekst napisała jako podziękowanie dla Kaminsa za wypromowanie jej. Pierwsza wersja demo piosenki była w stylu R&B, a w drugiej zostały dodane gitary, jednak ze względu na negatywne wspomnienia Madonny z bycia rockową gitarzystką wersja ta nie została nigdy dokończona. Jako że przygotowane dotychczas sześć utworów nie wystarczało na album, Lucas napisał dwa nowe: „Borderline” i „Physical Attraction”. „Borderline” był pierwszym utworem, nad którym pracował na automacie perkusyjnym, a nie perkusji.

W trakcie nagrań narastały napięcia. Madonna uważała, że brzmienie zaczyna za bardzo odbiegać od oryginalnych wersji demo i jest zbyt podobne do wcześniejszych piosenek Lucasa z Flack i Hyman. Lucas zrezygnował z dalszej współpracy, a Madonna zwróciła się z prośbą o zremiksowanie trzech piosenek do swojego ówczesnego partnera, . W międzyczasie Bray sprzedał zespołowi Barracuda prawa do piosenki „Ain’t No Big Deal”, w związku z czym umieszczenie jej na albumie stało się niemożliwe. Przedstawiciele Sire Records zgodzili się zaangażować Beniteza pod warunkiem, że znajdzie ósmą piosenkę, która mogłaby zostać nagrana. Do „Burning Up” i „Lucky Star” dodał gitarowe riffy i dodatkowe wokale, a do drugiej z nich dodatkowo syntezatorowy beat w stylach disco, soul i nowej fali.

O ósmy utwór zwrócił się do Curtisa Hudsona i Lisy Stevens z zespołu . Zaoferowali mu napisaną przez siebie piosenkę „Holiday”, na której wydanie przez Pure Energy nie chciała się zgodzić ich wytwórnia, wskutek czego usiłowali ją sprzedać. Podczas sesji nagraniowej Hudson zagrał na gitarze, jego brat Raymond na gitarze basowej, zaś Madonna na krowim dzwonku, natomiast Benitez podjął się produkcji. Następnie wersję demo otrzymał , który dodał do niej partię solo na pianinie.

Madonna nie była w pełni zadowolona z pracy nad albumem. W listopadzie 1983 powiedziała w wywiadzie dla „New Musical Express”, że Lucas chciał sprawić, by brzmiała jak Hyman i Flack, a jego produkcję nazwała „schludną” i nieodzwierciedlającą jej brzmienia.

Pierwotnie album miał nosić tytuł Lucky Star. Madonna zmieniła go jednak na własne imię, uznając, że w ten sposób bardziej zaakcentuje swoją „gwiazdorską moc”, a także w hołdzie dla matki, która nosiła to samo imię.

Charakterystyka muzyczna thumb|left|Madonna wykonująca „Holiday” podczas koncertu w Paryżu w ramach trasy Rebel Heart Tour (2015) Madonna reprezentuje gatunki takie jak synthpop, dance-pop i post disco. Rikky Rooksby, biograf Madonny, scharakteryzował jego brzmienie jako „dysonansowe, optymistyczne, syntetyczne disco”. Zaznaczył, że w skład zastosowanego instrumentarium weszły jedne z najnowocześniejszych wówczas syntezatorów: , bas Mooga i .

Według opisu redaktorów portalu Slant Magazine, otwierający album utwór „Lucky Star” rozpoczyna się od „migoczących, zaprogramowanych glissando”, które następnie przechodzą w „brzęczące gitary rytmiczne, atmosferyczne dźwięki syntezatora i dudniącą linię basu”. W interpretacji redaktorów czasopisma „Rolling Stone”, słowa opierają się na dwuznacznym znaczeniu „niebiańskiego ciała” adresata. W tekście pojawia się klasyczna rymowanka „” („światło gwiazd, jasnych gwiazd”). Druga piosenka, „Borderline”, reprezentuje pop z elementami post disco. W opinii biografia Madonny, , artystka śpiewa w nim w bardziej niż zazwyczaj „wyrafinowany i ekspresyjny” sposób, narzekając na szowinizm swojego ukochanego. porównał jej brzmienie do piosenki „” (1980), którą także współtworzył, zaś Rooksby wskazał na podobieństwo inwersji do brzmienia muzyki lat 70., w szczególności disco, filadelfijskiego soulu i twórczości Eltona Johna. Trzecia piosenka, „Burning Up”, reprezentuje muzykę taneczną z elementami nowej fali, a jej aranżacja, oparta na basie, gitarach i automacie perkusyjnym, została przez Taraborrelliego scharakteryzowana jako „bardziej surowa” niż reszta albumu. Rooksby zwrócił uwagę na beaty na tom-tom w stylu Phila Collinsa, a tekst zinterpretował jako serię dwuznaczności na temat gotowości do zrobienia różnych rzeczy dla ukochanego. W ocenie Sala Cinquemani, redaktora Slant Magazine, czwarty utwór, „I Know It”, przywołuje na myśl „melodramatyczność kobiecych zespołów z lat 60.”. Zostały w nim wykorzystane pianino i saksofon, a Madonna śpiewa o odrzuceniu ukochanego, który ją wcześniej odrzucił.

Piąta piosenka, „Holiday”, dotyczy potrzeby odpoczynku od codziennego życia. Rooksby porównał jej progresję do utworu Cyndi Lauper „Time After Time”, ponadto wypunktował jej gitary w stylu zespołu Chic, elektroniczne klaskanie i syntezatorowe smyczki. Stewart Mason z portalu AllMusic ocenił: „Madonna śpiewa refren (…) z tak kamienną twarzą, że brzmi to jak sarkazm, ale zwrotki są śpiewane w jej uwodzicielskim, niższym rejestrze, co nadaje im nieco bardziej pozytywny wydźwięk”. Szósty utwór, „Think of Me”, rozpoczyna się od syntezatorowego staccato, które przechodzi w brzmienie funkowo-synthpopowe, zaś w jego środku pojawia się partia solowa na saksofonie. W tekście Madonna uprzedza, że jeśli nie otrzyma od ukochanego uwagi, to go opuści. W ocenie Erica Hendersona ze Slant Magazine, w siódmej piosence, „Physical Attraction”, Madonna „udziela pozwolenia, by przenieść sprawy na wyższy poziom”. Joe Lynch z czasopisma „Billboard” scharakteryzował jej linię basu jako „pulsującą i lubieżną”, zaś Rooksby porównał partie perkusyjne do twórczości Collinsa. Album wieńczy utwór „Everybody”, który według Madonny jest „o zachęcaniu ludzi, by zaczęli tańczyć i pozbyli się zahamowań”. W ocenie Lyncha „Madonna porzuca jasne, radosne wibracje, które charakteryzowały resztę albumu, i zamyka go mroczną, zmysłową nutą”.