thumb|160px|popiersie Macieja Kazimierza Sarbiewskiego dłuta Jana Kryńskiego przed 1885 thumb|160px|popiersie Macieja Kazimierza Sarbiewskiego dłuta Andrzeja Le Bruna thumb|160px|Frontispis Lyricorum librorum według szkicu Rubensa thumb|160px|Maciej Kazimierz Sarbiewski thumb|160px|epitafium Macieja Kazimierza Sarbiewskiego na kościele św. Karola Boromeusza na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, 2011 thumb|160px|grób Macieja Kazimierza Sarbiewskiego na cmentarzu Powązkowskim – alejka oznaczona tablicą, pod którą znajduje się zbiorowa mogiłaZnicze oznaczają orientacyjne położenie mogiły pod alejką., 2009 thumb|160px|tablica oznaczająca grób Macieja Kazimierza SarbiewskiegoBez wymienienia imienia poety jako „...i wielu innych...” wmurowana w ścianie kościoła św. Karola Boromeusza z inicjatywy o. Innocentego Buby. w zbiorowej mogile, kościół św. Karola Boromeusza – ściana zakrystii, cmentarz Powązkowski thumb|160px|Dziedziniec Macieja Kazimierza Sarbiewskiego na Uniwersytecie Wileńskim

Maciej Kazimierz Sarbiewski SJ herbu Prawdzic łac. Mathias Casimirus Sarbievius (ur. 24 lutego 1595 w Sarbiewie koło Płońska, zm. 2 kwietnia 1640 w Warszawie) – światowej sławy polski poeta neołaciński i teoretyk literatury epoki baroku, kaznodzieja nadworny Władysława IV, jezuita.

Nazywany bywał Horatius Sarmaticus (łac. sarmackim Horacjuszem), Horatius Christianus (łac. chrześcijańskim Horacjuszem). Jeden z najbardziej popularnych i najczęściej wydawanych polskich autorów za granicą... Żaden literat Polski niepodległej nie może poszczycić się nawet w połowie taką liczba wydań swych dzieł, jak Sarbiewski... za biogramem Macieja Kazimierza Sarbiewskiego autorstwa Mirosława Korolko w , obok Henryka Sienkiewicza i Ferdynanda Ossendowskiego.

Życiorys Ojcem jego był Mateusz Sarbiewski, a matką Anastazja z Milewskich. Bratem jego był Stanisław Sarbiewski (zm. 1662) – wojewoda mazowiecki, marszałek izby poselskiej, dzielny dowódca, który ścigał Chmielnickiego i posłował do Moskwy i do Szwedów.

Naukę rozpoczął w 1607 w kolegium jezuickim w Pułtusku. 25 lipca 1612 wstąpił do zakonu jezuitów w WilnieM. Korolko, id., s. VI-VII.. Studiował w kolegium jezuickim w Braniewie (1614–1617), (gdzie spotkał św. Andrzeja Bobolę) i na Akademii Wileńskiej (1620–1622).

Wsławił się łacińskim Wierszem na pochwałę Jana Karola Chodkiewicza – hetmana – tegoż zwycięstwo pod Chocimem w 1621 r.

W 1622 wysłany został przez swoich zakonnych przełożonych na studia do Rzymu. Podróżując z klerykami: Janem Grużewskim, Andrzejem Rudominem i Mikołajem Zawiszą w lasach w okolicach Bambergu został napadnięty i obrabowanyPoetycki opis podróży do Rzymu w Iter Romanum (Droga rzymska) łac. i w pol. przekładzie Tadeusza Karyłowskiego w: przez rozbójników. Mikołaj Zawisza, ranny w napaści pod Bambergiem, zmarł na febrę po przybyciu do Rzymu.

Na dworze papieża-poety Urbana VIII stał się jednym z grona czołowych intelektualistów europejskich. W starszych życiorysach Sarbiewskiego spotyka się informację, że papież uwieńczył go laurem, w związku z czym przysługiwał mu tytuł poëta laureatus,, ale brak na to świadectw. W tym też roku 1622 opisał wierszem swoją podróż do Rzymu (Iter Romanum – Droga rzymska). 3 czerwca 1623 otrzymał w Rzymie święcenia kapłańskieM. Korolko, id., s. VIII..

W 1625 r. powrócił do Polski, przebywał w Nieświeżu, został profesorem teologii i retoryki na Akademii Wileńskiej. Wykładał poetykę i retorykę w kolegiach w Krożach i w Połocku oraz na Akademii Wileńskiej, gdzie uzyskał w 1632 doktorat z filozofii, a w 1636 teologii. W 1635 został królewskim kaznodzieją Władysława IV.

Był jednym z największych poetów europejskich epoki baroku. Jego Lyricorum libri doczekały się kilkudziesięciu wydań w całej Europie. W 1632 wydana została Lyricorum libri IV w Antwerpii luksusowa edycja z miedziorytami Petera Paula Rubensa w wysokim nakładzie (jak na owe czasy) 5000 egzemplarzy.

Zmarł nagle, wskutek udaruTeresa Kaczorowska Maciej Kazimierz Sarbiewski, SJ ... zob. linki zewnętrzne.Wojciech Grochowski w „Tygodniku Ilustrowanym” z 1863 roku tak opisuje ostatnie chwile poety: Mimo że szacunek i łaski królewskie, życie dworskie nużyło poetę, pragnął je opuścić i Władysław IV zgodził się na to wreszcie. Już się przygotował do odjazdu, gdy na nieszczęście przybył do Warszawy jakiś znaczny pan, który nigdy nie słyszał Sarbiewskiego. Uprosił on króla, że skłonił mówcę do powiedzenia jeszcze jednego kazania. Do tego ostatniego wystąpienia sposobił się z takim namysłem, że jak mówi Niesiecki [Niesiecki za Tygodnikiem Ilustrowanym 171/1863], aż kropla krwawa wystąpiła mu na czoło. Kazanie powiedział świetne, ale zeszedłszy z ambony uczuł silny ból głowy, tak, iż musiał położyć się w łóżko, i w trzecim dniu choroby przeniósł się do wieczności, za: , , który nastąpił w trakcie ostatniego, pożegnalnego kazania wygłoszonego w kościele św. Jana Chrzciciela.

Trzy pogrzeby Pochowany w podziemiach kościoła o.o. jezuitów w Warszawie, bez żadnego pomnikaW. Grochowski, Tygodnik Ilustrowany, nr 171/1863, s. 3; K.W. Wójcicki, id., s. 94.. Po kasacie zakonu jezuitów (1773) ok. 1834 przeniesiony do podziemi kościoła św. Pryma i Felicjana o.o. pijarów na ul. Długiej. Gdy po Powstaniu Listopadowym carskie władze zaborcze przekazały kościół o.o. pijarów Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, na polecenie namiestnika Iwana Paskiewicza[za:] hasło „Stanisław Konarski”, [w:] Polski Słownik Biograficzny tom XIII, 1967-1968, s. 476. przeniesiony wraz z pijarami i potajemnie pochowany przez Rosjan w zbiorowej mogile pod aleją w sąsiedztwie kościoła św. Karola Boromeusza, aby zginął ślad i nie oddawano im hołdu jako bohaterom narodowymO. [Innocenty Jan] Buba odszukał na cmentarzu Powązkowskim wspólną mogiłę Stanisława Konarskiego, Onufrego Kopczyńskiego, Teodora Wagi, Ignacego Zaborowskiego, Anastazego Pomorzkanta, Szymona Bielskiego i wielu innych. Przygotował tablicę pamiątkową i zorganizował uroczystość jej odsłonięcia na zewnętrznej ścianie kościoła św. Karola Boromeusza na Powązkach dn. 27 października 1964 r. (hasło „Stanisław Konarski”, [w:] Polski Słownik Biograficzny tom XIII, 1967-1968, s. 476). W ten sposób zniweczył zamiary zaborców, którzy prochy tych kapłanów pochowali w zbiorowej mogile i nad nią zrobili drogę, aby zginął ślad i nie oddawano im hołdu jako bohaterom narodowym, za: , na cmentarzu PowązkowskimPiotr Czartoryski-Sziler, id. Ksiądz Sarbiewski został pochowany pod kościołem OO. Jezuitów przy ulicy św. Jana. W XIX wieku jego prochy zostały przeniesione do podziemi kościoła OO. Pijarów przy ulicy Długiej, a stamtąd, na rozkaz władz zaborczych, zabrane do wspólnej mogiły na Powązkach. (miejsce nieoznakowanej, zbiorowej mogiły o.o. pijarów i jezuitów, znajdujące się pod cmentarna alejką między kwaterami 7 i 9 ok. 8 kroków tj. ok. 6 m od ściany zakrystii kościoła)Spoczywający w ziemi pijarzy. Od lewego krańca ściany zamykającej zakrystię kościółka powązkowskiego, licząc osiem kroków w linii prostej w głąb cmentarza, spoczywają w ziemi kości Stanisława Konarskiego, Onufrego Kopczyńskiego i wielu jeszcze innych zasłużonych dobrze krajowi pijarów. Nie ma tu najmniejszego śladu dla uwiecznienia ich pamięci, przechodzi nawet tędy żwirowa droga, którą z kościoła przenoszą do grobowisk ciała zmarłych na cmentarz. O tych więc, których prochy depczemy bez należnej czci, szczegółowo teraz opowiemy. [Maciej] Kazimierz Sarbiewski, jezuita, ów Horacy polski, jak go kiedyś zwano, uwieńczony laurem poetyckim od papieża Urbana VIII, umarł w Warszawie d. 2 kwietnia 1640 r. Pochowany został w kościele Jezuickim w temże mieście na Święto-Jańskiej ulicy, ale nie dano żadnego pomnika. Kiedy w 1834 roku czyszczono groby tego kościoła, ze szczątków ubioru poznać można było, że Jezuitów chowano bliżej wielkich drzwi, a gdzie indziej świeckie osoby. W pierwszym grobie była trumna stara w oddzielnym miejscu w formie żłobu zrobiona, bez wieka, a w niej głowa, część nogi i ręki, reszty już nie dostawało (za: Ks. Kurowski „Wiadomość historyczna o kościele, kollegijum ex. księży Jezuitów warszawskich”). Napis był na zbutwiałej desce „Po...Laur...S.” Z tych kilku liter, powzięto przekonanie, że to są zwłoki Sarbiewskiego, i te złożywszy w osobnem miejscu, następnie Pijarzy, przez szacunek jaki mieli dla poety, którego dzieła wykładali po swoich szkołach, przenieśli do kościoła swego na Długiej ulicy. Kiedy jednakże wkrótce z kościoła tego uprzątnąć kości zmarłych Pijarów musieli, i te szczątki wielkiego łacińskiego poety, wraz z tamtymi wynieśli, i równo ze świtem odprowadziwszy na cmentarz Powązkowski, w miejscu przez nas wskazanem złożyli. Tu więc leżą kości oprócz Sarbiewskiego: Stanisława Konarskiego..., za: jest oznakowane tablicą na zewnętrznej ścianie kościoła św. Karola BoromeuszaTablica znajduje się na filarze między oknami zakrystii – zob. zdjęcia wmurowana z inicjatywy o. Innocentego Buby w 1964, SchP., z napisem: w pobliżu tej tablicy spoczywają pod drogą cmentarną w nieoznakowanej mogile zbiorowej usunięci przez zaborcę z kościoła przy ul. Długiej po Powstaniu Listopadowym i tu skrycie pogrzebani księża pijarzy:... ...I wielu innych Requiescant in pace wmurowaną z inicjatywy o. Innocentego Buby, SchP.

Epitafium 8 maja 2011 Teresa Kaczorowska przy udziale Academii Sarbieviana odsłoniła tablicę nagrobną Macieja Kazimierza Sarbiewskiego wmurowaną na ścianie kościoła pw. św. Karola Boromeusza na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie obok tablicy poświęconej o.o. pijarom.

Twórczość Tworzył po łacinie. Jedynym zachowanym dziełem po polskuW. Grochowski, id. jest kazanie (Laska marszałkowska albo kazanie na pogrzebie Jana Stanisława Sapiehy, W. Marszałka Litewskiego, Wilno, 1635) wygłoszone na pogrzebie Jana Stanisława Sapiehy. Sześć lat po śmierci poety dokonano tłumaczenia zbioru Lyricorum librorum na angielski (Odes of Casimire by G. H.,, Princes Armes, St. Paul’s Church Yard, 1646). W Kolonii ukazało się aż siedem wydań jego wierszy. Jeszcze w XX wieku wydawano po węgiersku. Pierwszy niekompletny przekład Liryków w tłumaczeniu Władysława Syrokomli ukazał się w Wilnie w 1851, kompletny przekład wierszy w tym Liryków Sarbiewskiego w przekładzie Tadeusza Karyłowskiego, SI ukazał się dopiero w 1980. Pisma teoretycznoliterackie Sarbiewskiego były znane jego studentom, krążyły też w odpisach rękopiśmiennych; drukiem ukazały się w wieku XX. Powstały po łacinie. Obszerny traktat De perfecta poesi (O poezji doskonałej) (wyd. 1954, edycja dwujęzyczna, tłum. Marian Plezia) dotyczy eposu, wskazuje antyczne spełnienia gatunku (Homer, Wergiliusz), daje alegoryczną interpretację Eneidy Wergiliusza jako poematu o wędrówce duchowej człowieka, przede wszystkim jednak zawiera nowatorskie rozważania o istocie działań poety, porównanego tu do Boga (tworzy „na wzór Boga” – instar Dei), bo też dzieło poetyckie wydaje się bytem „jakby na nowo” (quasi de novo) stworzonym (creari). Władysław Tatarkiewicz nazywając Sarbiewskiego „pierwszym Polakiem w dziejach estetyki” uznał tę koncepcję za barokową zapowiedź romantyzmu. Wśród rozpraw zebranych w tomie Wykłady poetyki (wyd. 1958, ed. dwujęzyczna, tłum. Stanisław Skimina) nowatorski jest esej De acuto et arguto (O poincie i dowcipie), ukazujący oksymoron, paradoks jako „zgodną niezgodność” (concors discordia), tj. przykład jedności treści i formy, zarazem poznawczej, zaskakującej mocy języka poetyckiego. Esej ten stanowi teoretyczne zaplecze estetyki barokowego konceptyzmu. Wreszcie obszerne dzieło Dii gentium (Bogowie pogan) (wyd. 1972, ed. dwujęzyczna, tłum. Krystyna Stawecka) stanowi swoisty słownik znaczeń symbolicznych, wysnuty z mitologii antycznej, a rozwijany też w kontekście symboliki chrześcijańskiej. Jest to znamienna dla jezuitów próba syntezy kulturowej.

Ważniejsze dzieła Obsequium gratitudinis... D. Joanni Carolo Chodkiewicz, palatino vilnensi... ab Apolline Krozensi persolutum atque a Gymnasio Krosensi... oblatum, Wilno 1619, drukarnia Akademii T. J.