Kaliber 44 – polski zespół muzyczny wykonujący szeroko pojętą muzykę hip-hopową. Powstał na początku lat 90. w Katowicach. Zaliczany do pionierów i najważniejszych przedstawicieli gatunku w Polsce. Z dorobkiem ponad miliona sprzedanych płyt należy do najpopularniejszych zespołów muzycznych w historii polskiego rynku muzycznego.

Aktualnymi członkami zespołu są: Marcin „AbradAb” Marten i Michał „DJ Eprom” Baj. Formację na przestrzeni lat formację współtworzyli również: Michał „Joka” Marten, Piotr „Magik” Łuszcz, Sebastian „DJ Feel-X” Filiks, Rafał „Jajonasz” Łukaszczyk i Rafał „Gano” Wywioł.

Laureat Fryderyka (za album 3:44), ponadto pięciokrotnie nominowany do tej nagrody.

Historia Początki i dema Historia Kalibra 44 zaczęła się w 1991, gdy dwaj zafascynowani nieznanym szerzej w Polsce hip-hopem szkolni przyjaciele, Piotr Łuszcz i Rafał Łukaszczyk, zaczęli tworzyć pierwsze amatorskie nagrania jako Young Rappers. Za sprawą swoich zainteresowań chłopcy zakolegowali się z Marcinem Martenem i zdecydowali się działać wspólnie. On z kolei zainteresował zespołem swojego brata, Michała. Formacja, która narodziła się w ten sposób nosiła liczne nazwy, np. Trójkąt Prawdy, Triangle of the Truth, V3 czy Ułamek Tarcia.

Wspólne muzykowanie dało w 1993 początek projektowi nazwanemu Kaliber 44. Ich bity tworzone były na komputerze Commodore 64.

Młodzi raperzy nadali sobie pseudonimy: Łuszcz został „Mag Magikiem I” (ostatecznie skrócone do „Magik”), Łukaszczyk – „Jajonaszem”, Marcin Marten – „Lordem MM Dabem” (później „AbradAb”), a Michał Marten – „Ś.P. Bratem Joką” (później „Joka”). Muzycy w jednym z wywiadów wyjaśnili, że ich pseudonimy to spolszczenia pierwszych, anglojęzycznych ksyw wymyślanych w bardzo młodym wieku: „AbradAb” vel „Dab” wzięło się od „MM” (wymawiane jako Double M), „Joka” pochodziło od „Joker”, a „Magik” vel „Mag” zapoczątkowało „Magnum”.

Przez pewien okres członkiem grupy był również Rafał Wywioł zwany „Ganem”, który wymyślił nazwę „Kaliber 44” przyjętą w 1993. Wbrew powszechnej opinii, zbieżność z mickiewiczowskim „Czterdzieści i cztery” stanowiła przypadek.

Wraz z intensyfikacją działań Kalibra zmniejszało się zaangażowanie Jajonasza w działalność zespołu. Jako jeden z pierwszych raperów w Polsce zaczął on wykonywać freestyle i wkrótce też skupił się tej formie aktywności. Mimo to nadal angażował się w tworzenie muzyki grupy, pozostawał z nią w bliskich relacjach, bywał też określany mianem członka (np. w późniejszym gościnnym występie Kalibra na albumie Centrum WYP3), a jego zdjęcie znalazło się nawet na okładce debiutanckiego albumu formacji wraz z resztą zespołu.

Łukaszczyk w wywiadzie przytoczonym w książce Historia kultury hip-hop w Polsce wspomniał, że gdy zaczynał nagrywać z Magikiem, to oprócz niego, AbradAba, Joki i Gana nie znał nikogo innego, kto słuchałby hip-hopu.

Młodzi raperzy z początku ulegli fascynacji gangsta rapem, prędko jednak porzucili próby kopiowania tej estetyki i starali się znaleźć własną drogę muzyczną. Próbowali swoich sił między innymi z anglojęzycznymi tekstami i muzyką opartą na gitarowych riffach. Koniec końców eksperymenty doprowadziły do wykreowania przez nich własnego mikrogatunku, który nazywali „hardcore psychorap”. Był on swoistą fuzją horrorcore’u i muzyki psychodelicznej. Silną inspirację dla jego warstwy tekstowej stanowił polski romantyzm, a także literatura fantastyczna i używana przez raperów marihuana. Muzycy K44 w ogóle nie uważali psychorapu za hip-hop, lecz za osobny twór, co też skutkowało rezerwą z jaką podchodziła do nich bardziej ortodoksyjna część środowiska hip-hopowego. Teksty grupy skupiały się w tamtym okresie na podkreśleniu negatywnych stron świata, celem zwrócenia uwagi słuchacza na liczne problemy. Zespół celowo stronił od tematyki pozytywnej, zwłaszcza zabawy.

Ojciec Magika w rozmowie z portalem silesiahh.pl, zapytany o początki kariery muzycznej ich syna i jego zespołu, odpowiedział:

Pierwszy koncert zespołu odbył się dość spontanicznie. Podczas koncertu w Jastrzębiu-Zdroju członkowie zaprzyjaźnionej z Kalibrem grupy Frontside zaprosili ich na scenę, by ci zaczęli rapować do ich muzyki. Współpraca kontynuowana była podczas wspólnych prób obu kapel.

W 1995 powstało demo zespołu wydane własnym nakładem demo K44 pt. Demo 1995r. (pisownia oryginalna). Na obu kasetach znalazły się utwory, których wersje nigdy nie ukazały się legalnie: „Czadu (I jeszcze coś)”, „Więcej szmalu 1”, „Nie odejdę sam”, „Hardcore”, „O ja pierdolę” i „Dzikie dzieciaki”, reszta została ponownie nagrana na potrzeby debiutanckiego albumu. mały|lewo|Jeden z zachowanych egzemplarzy kasety Demo 1995r. Kalibra jako eksponat na wystawie autorstwa Szymona Kobylarza pt. „Zajawka. Śląski hip-hop 1993-2003.” w Muzeum Śląskim w Katowicach

Zespół w międzyczasie stopniowo zdobywał rozpoznawalność w polskim środowisku hip-hopowym jeszcze przed wydaniem pełnoprawnej płyty za sprawą sprawnego rozprowadzania i kopiowania kasety demo. Magikowi, Joce, AbradAbowi i Jajonaszowi udało się również wystąpić w 1995 u boku będącego ówcześnie gwiazdą Piotra „Liroya” Marca na jego pierwszym koncercie w Katowicach. Sam Liroy wspominał, że był zachwycony muzyką Kalibra i nawet zasugerował swojej wytwórni BMG Poland utworzenie małej filii zajmującej się utalentowanymi, niepasującymi do głównego nurtu artystami, lecz firmy miała nie przekonać jego argumentacja. Również w 1995 roku muzycy Kalibra 44 z Ganem w składzie wystąpili w filmie dokumentnym o polskim hip-hopie zatytułowanym Kielce – Czyli Polski Bronx. [dostęp 2015-11-01]..

Do egzemplarzy wydawnictwa kasety muzycy dołączali odręcznie napisany list, w którym opisywali historię zespołu i przedstawiali swoje założenia artystyczne czy wręcz kreślili swój manifest ideowy. Brzmiał on (w pisowni oryginalnej):

Grupą ostatecznie zainteresował się Sławomir Pietrzak, właściciel firmy S.P. Records znanej z wydawania płyt Kultu i Kazika Staszewskiego. Przekazane mu przez Bognę Świątkowską nagranie miało zrobić na nim piorunujące wrażenie. Pietrzak zdecydował się podpisać z Kalibrem kontrakt wydawniczy, mimo iż poza Joką raperzy byli jeszcze niepełnoletni. Sam Kazik również brał udział w wyborze Kalibra na zespół, który S.P. Records miało wydać. Staszewski w jednym z wywiadów wspomniał też, że napisał scenariusz do filmu na bazie Hamleta, w którym miała występować młodzież ze środowiska hip-hopowego i zawodowi aktorzy, jak Katarzyna Figura, Sławomir Orzechowski czy Krzysztof Majchrzak, a rolę Hamleta planował dla Magika, ale plany przekreśliło samobójstwo rapera. Staszewski kilka lat później zatrudniał K44 w roli supportu przed jego grupą KNŻ.

Niedoszłym wydawcą zespołu był Michał Urbaniak, dla którego zespół nagrał psychorapową wersję kolędy „Jezus malusieńki”.

Księga Tajemnicza. Prolog i sukces Grupa zadebiutowała fonograficznie udziałem na kompilacji S.P. Records S.P. w utworze „Do boju Zakon Marii”. Składanka ta była jednym z pierwszych legalnie wydanych albumów hip-hopowych w Polsce, a wśród debiutujących na niej grup znalazło się 1 Killa Hertz przemianowane później na Warszafski Deszcz. Tego samego roku pojawiła się zapowiedź pierwszej płyty Kalibra, singiel Magia i miecz. Towarzyszył mu wykonany amatorską metodą teledysk złożony z fragmentów trzech znajdujących się na wydawnictwie utworów, który nagrał własnoręcznie Pietrzak. Pozostający w bliskich stosunkach z muzykami Kalibra Gano był kolegą Sebastiana Salberta zwanego „Rahimem”, który wraz z grupą przyjaciół działał w amatorskim zespole 3xKlan. Formacja ta inspirowała się muzyką K44 i również wykonywała psychorap. Gano zaproponował Rahimowi i jego koledze z 3xKlanu Arkadiuszowi „Bakowi” Juńczykowi, że przedstawi ich Kalibrowi. Okazało się, że muzycy dogadywali się tak dobrze, że zaczęli współpracować. Joka, Magik, AbradAb i Jajonasz nagrali razem z 3xKlanem i współpracującą z nimi wokalistką Anetą Karkus utwór „Psychodela”, który trafił na Księgę Tajemniczą, co było również fonograficznym debiutem młodszego z zespołów. Sam Rahim stworzył ponadto muzykę do „Moja obawa (Bądź a klęknę)” i wspomnianej już „Psychodeli”, a także blisko zaprzyjaźnił się z Magikiem. 3xKlanem natomiast zainteresował się wkrótce wydawca Kalibra, S.P. Records, którego nakładem ukazał się w 1997 roku jedyny album formacji, Dom pełen drzwi. W wywiadzie dla Ślizgu AbradAb stwierdził, że 3xKlan stanowili kontynuatorów psychorapu, a nawet „umrocznili” go. Pozytywnie wypowiedział się również o pomniejszych grupach, które sięgnęły po psychorap. Jednej z nich, wywodzącemu się z Będzina Banicie udało się nawet wydać swój jedyny album Droga do gwiazd (1997 rok) nakładem ważnej wytwórni R.R.X. Krzysztofa Kozaka.

Zespół przy nagrywaniu Księgi Tajemniczej zapoznał się też z Sebastianem Filiksem zwanym „DJ Feel-X”, jednym z pierwszych polskich DJ-ów. Przez krótki okres 1996 był on członkiem formacji Wzgórze Ya-Pa 3, z której został wyrzucony. Ostatecznie, jego wkład w brzmienie debiutu K44 był znaczny, gdyż odpowiedzialny był on za skrecze i umieszczenie w licznych utworach sampli z bajek i filmów, pozostał jednak muzykiem sesyjnym. Z czasem współpraca Feel-X-a z Kalibrem się zacieśniała.

Tego samego roku ukazał się także debiutancki album studyjny formacji pt. Księga Tajemnicza. Prolog, który początkowo miał nosić tytuł Księga Tajemna. Prolog). Okładkę płyty zaprojektował Tomasz „Graal” Daniłowicz, grafik kojarzony ze współpracą ze sceną metalową, zwłaszcza zespołem Behemoth, natomiast charakterystyczna czcionka była dziełem wówczas 16-letniego fana Kalibra i 3xKlanu, Wojciecha „Fokusa” Alszera. W kolejnym roku muzycy zostali nominowani do Fryderyka za fonograficzny debiut roku i do nagrody za album roku muzyki alternatywnej (nie istniała jeszcze kategoria hip-hopowa).

Muzykę na album stworzył przede wszystkim Magik (siedem utworów, trzy we współpracy z Jajonaszem), a po dwa bity wykonali AbradAbowi i Rahimowi. Niecodzienny był również podział pisania tekstów, gdyż cały zespół napisał tylko dwa: „Bierz mój miecz i masz” oraz „Więcej Szmalu 2”, kolejne trzy były autorstwa AbradAba (jeden z nich napisał z Magikiem), a zwrotki „Psychodeli” napisali zespół, Jajonasz i Matho Radamez z 3xKlanu. Joka napisał samodzielnie tylko „Moją obawę (Bądź a klęknę)”, a reszta słów stanowiła wyłączne dzieło Magika będącego w tamtym okresie nieformalnym liderem grupy. W nagraniach wziął udział profesjonalny muzyk sesyjny Stefan Sendecki, który obsługiwał syntezator, samplery i sekwencery. Ponadto w „Brat nie ma już miłości dla mnie” wystąpił gitarzysta Maciej Talaga.

AbradAb w 2006 w programie Rap Pakamera stwierdził, że mroczne brzmienie psychorapu było de facto zasługą wizji artystycznej Magika, określił go również mianem muzyka o wiele bardziej utalentowanego od reszty zespołu. Opowiedział również, że podczas nagrywania Księgi Tajemniczej oryginalne podkłady zostały nagrane raz jeszcze na komputerach Amiga, gdyż brzmienie Commodore 64 było zbyt prymitywne. Proces ponownej aranżacji materiału zajął muzykom kilka miesięcy i kosztował wiele trudu. Magik miał szczególnie mocno naciskać na dopracowanie brzmienia i uczynienia go profesjonalnym. Koniec końców, jeszcze przed nagrywaniem wokali K44 spędzili w studiu ponad tysiąc godzin.

Wydawnictwo cieszyło się dużą popularnością i uznaniem wśród krytyków, jak i fanów, rozchodząc się w nakładzie niecałych pół miliona egzemplarzy. Wynik ten zapewnił jej tytuł drugiej najlepiej sprzedającej się płyty w historii polskiego hip-hopu lat dziewięćdziesiątych XX wieku (pierwsze miejsce osiągnął Alboom Liroya). W ramach promocji albumu został zrealizowany jeszcze jeden teledysk do utworu „+ i –” stanowiącego solową kompozycję Magika. Jest on zaliczany do największych przebojów zespołu.