thumb|Kopiec zbudowany przez chłopów w miejscu śmierci Józefa Szewca, chłopa z Grębowa zabitego przez funkcjonariuszy Policji Państwowej w 1937 roku. Strajk chłopski 1937 (inaczej Wielki Strajk Chłopski) – masowa, kierowana przez Stronnictwo Ludowe polityczna manifestacja rolników, która miała miejsce w dniach 16–25 sierpnia 1937 r., zorganizowana pod hasłem przywrócenia chłopom w Polsce praw do życia, a krajowi ładu, porządku i bezpieczeństwa (m.in. rezygnacji z władzy obozu piłsudczykowskiego, przywrócenia konstytucji marcowej z 1921, demokratycznych wyborów do parlamentu, wzmocnienia obronności kraju). Akcja polegała na blokowaniu dróg do miast i wstrzymaniu dowozu żywnościHistoria. Encyklopedia szkolna PWN, wyd. 2009, s. 585.. W strajku wzięło udział kilka milionów osób, głównie polskich chłopów, ale również Białorusinów i Ukraińców. W czasie interwencji policji państwowej, zginęło 44 chłopów, 5 tysięcy osób aresztowano, a 617 uwięziono na mocy wyroków sądowych. Była to największa chłopska akcja strajkowa w okresie międzywojennym, jednak nie wywarła większego wpływu na politykę rządu.
Przyczyny Wydarzenia zostały poprzedzone tzw. krwawą wiosną 1936 r. do której doszło we Lwowie (zob. zamieszki we Lwowie) i w Krakowie. Ponadto podczas pierwszego Święta Czynu Chłopskiego 15 sierpnia 1936 r. policja zabiła 19 rolników. Łącznie aresztowano ponad 800 ludowców, ich domy zniszczono, a majątek skonfiskowano. Oddziały wojska i policji spacyfikowały także w tym czasie 27 wsi na Zamojszczyźnie, zabijając pięć osób. Niekonsekwentnie przeprowadzona reforma rolna z lat 20. sprawiła, że wielki kryzys z początku następnej dekady najdotkliwiej uderzył w chłopów. Skutki kryzysu z lat 1929–1935 były długo odczuwane przez rolników. Na skutek spadku cen żywności, wzrosła zamożność ludności miejskiej, kosztem spadku opłacalność produkcji rolnej na wsi. W mieście kupowano tylko sól i zapałki, a narzędzia rolnicze, których nie dało się naprawić, zastępowano prymitywnymi urządzeniami własnej roboty. Nad biedniejszymi gospodarstwami zawisło ryzyko głodu. Wszystko to miało pośredni wpływ na dalsze wydarzenia.
Organizacja i termin Obradujący w Warszawie 17 stycznia 1937 r., Nadzwyczajny Kongres Stronnictwa Ludowego opracował nową taktykę w walce z sanacją, uchwalając wniosek Franciszka Książka z powiatu bocheńskiego o przeprowadzenie strajku. Kongres podjął też decyzję o zorganizowaniu marszu chłopów na Warszawę. Kwestie organizacyjne i terminy oddał w ręce Naczelnego Komitetu Wykonawczego partii. Upoważnił także to ciało, w razie niespełnienia istotnych postulatów ludowców, do zorganizowania powszechnego strajku rolnego o charakterze politycznym. Kongres zakończył się bojowym akcentem – nowym władzom przekazano sztandar, na którego drzewcu zatknięte było ostrze kosy. Odczytano także list od Wincentego Witosa: „Kongres ma zaprotestować przeciwko trwającej hańbie Berezy. (...) Ma się upomnieć o krew niewinnie przelewaną, o gwałty i bezprawia na ludzie dokonywane, o ucisk, katowanie, więzienia walczących o prawo, o wszelkie udręki przez lud polski bez jego winy ponoszone”.
Uchwały Kongresu SL zostały poparte przez Witosa, który po kilku dniach podyktował Stanisławowi Mikołajczykowi plan prac przygotowawczych. Przewidywał on zwiększenie częstotliwości zebrań zarządów, zakładanie kół ludowych, organizowanie kursów wojewódzkich i powiatowych dla kierowników planowanej akcji oraz pomoc dla ludowców kieleckich dla zorganizowania manifestacji w Racławicach w rocznicę bitwy z Moskalami. Miała być ona sprawdzianem gotowości chłopów do ogólnopolskiego wystąpienia. Zadania te zostały powtórzone przez Witosa w kolejnym liście do Brunona Gruszki (prezes SL na Małopolskę i Śląsk) z 28 lutego.
Jeszcze w styczniu zorganizowano w Krakowie kurs okręgowy dla działaczy powiatowych, na którym wykłady prowadzili Stanisław Kot i Stanisław Mikołajczyk. Z uczestnikami prowadzono też poufne rozmowy indywidualne na temat sposobów organizowania akcji. Władysław Witek z Tarnowskiego zaangażował się w przygotowanie manifestacji w Racławicach, inni działacze, jak na przykład Emil Kozioł z Dąbrowskiego, organizowali w powiatach województwa kieleckiego zebrania i zakładali koła ludowe.
Już w marcu rozpoczęto przygotowania do kolejnych obchodów święta „Czynu Chłopskiego”. Sekretariat Naczelny SL wystosował pismo do zarządów wojewódzkich, powiatowych i zarządów kół. W czwartym punkcie napisano: „trzeba już obecnie rozpocząć przygotowania, by jego obchód i w obecnym roku wypadł jak najokazalej – tak pod względem liczebności uczestników, jak sprawności i porządku. By obchody nasze miały zapewnioną należytą ochronę przed wszelkimi próbami zakłócenia ich porządku przez wciskających się do szeregów prowokatorów lub obce czynniki, winny być już z góry przygotowane, odpowiednio liczebne i wyćwiczone, oddziały Chłopskiej Straży Porządkowej”. Pismo podpisał prezes Maciej Rataj.
Manifestacja w Racławicach nie odbyła się z powodu odwołania jej przez władze administracyjne (w efekcie wprowadzenia na krótko przed 18 kwietnia 1937 r. zarządzenia ministra spraw wewnętrznych gen. Składkowskiego o zakazie urządzania obchodów), lecz było za późno na odwołanie wydarzenia. 5000 chłopów zebrało się pod Kopcem Kościuszkihttp://partiarazem.pl/wp-content/uploads/2017/09/Strajk-chłopski.pdf.. Doszło do starć z policją. Policjanci zastrzelili dwóch chłopów (niektóre źródła mówią o trzech zabitych). 60 chłopów zostało aresztowanych.
Przykładem „»próby generalnej« wymiany stanowisk między policją a manifestującymi coraz bardziej energicznie swe niezadowolenie z rządów chłopami” może być wydarzenie do którego doszło w jednej z polskich wsi w oktawę Bożego Ciała 1937 r. Według informacji B. Niemczyka „z okazji święta strzelano z moździerza, co wywołało niezadowolenie komendanta posterunku Policji Państwowej, który rozkazał odebrać księdzu proch. Dwóch policjantów wysłanych na plebanię zostało jednak zabitych przez chłopów, którzy stanęli w obronie księdza i tradycji. Chłopi ci następnie oblegli posterunek policji. Do stłumienia buntu użyto znacznych sił policyjnych z kilku powiatów. W starciach z policją zginęło kilkanaście osób, a kolejnych kilkadziesiąt aresztowano”.
W połowie czerwca do Warszawy udali się dwaj prezesi powiatowi – Władysław Witek z Tamowa i Franciszek Syrek z Myślenic – i dwaj byli więźniowie Berezy Kartuskiej – Stanisław Nita oraz Władysław Karcz z Brzeskiego. Pod ich naciskiem Rataj zwołał posiedzenie Nadzwyczajnego Kongresu Wykonawczego, w czasie którego postanowiono dopiero zorganizować ponownie obchody rocznicy Czynu Chłopskiego w dniu 15 sierpnia i tam ogłosić 10-dniowy strajk, od 16 do 25 sierpnia.
W lipcu Sekretariat Naczelny SL wystosował do zarządów wojewódzkich i powiatowych SL kolejne pismo, w którym informował o przesłaniu afiszów i ulotek o święcie „Czynu Chłopskiego” oraz projektu okolicznościowego przemówienia, gdzie zapisano m.in. „(...) Nie chcemy Polski sanacyjnej, której wspomnienie ciążyć będzie na nas i na przyszłych pokoleniach. Bo»Polska sanacyjna« oznacza wielką przepaść między państwem z jednej i narodem z drugiej strony. A my chcemy, aby państwo i naród to była jedna nierozerwalna całość. Nie dopuścimy do Polski »endeckiej«, bo nie chcemy, ażeby wykładnikiem jej woli i prawa był dyktatorski bat. Nie pozwolimy, ażeby przyszła Polska była »komunistyczna« bo dla nas wszelka dyktatura biała, czarna, czy czerwona jest jednako wstrętna i szkodliwa. Wołamy wielkim głosem o wolną Polskę ludu pracy, o demokratyczną Polskę Ludową!”. W tym samym miesiącu Sekretariat wydał zarządzenie, w którym nakazywano odbycie uroczystych capstrzyków przy ogniskach, przy których miały być odczytane nazwiska poległych za Ojczyznę oraz uczczona ich pamięć w przeddzień święta „Czynu Chłopskiego”„Robotnik” z 28 VII 1937, nr 220 (7102), s. 4.. Wydano także rozporządzenia dotyczące bezpieczeństwa, w których informowano o zachowaniu i utrzymaniu porządku przez manifestujących„Robotnik” z 14 VIII 1937, nr 238 (7120), s. 2..
Władze starały się spacyfikować Stronnictwo za pomocą akcji prowadzonej przez starostów, którzy w województwie warszawskim skłaniali uczestników kongresu do podpisywania w obecności świadków oświadczenia, że przyjmują do wiadomości ostrzeżenie o czekającej ich karze za rozpowszechnianie jego uchwał. Reakcja działaczy SL nie była jednolita. Ludowcy z radzymińskiego, płockiego, łowickiego i ciechanowskiego oświadczenie podpisali, z warszawskiego, gostynińskiego, przasnyskiego, grójeckiego, mińskiego, kutnowskiego, makowskiego, sierpeckiego i nieszawskiego kategorycznie odmówili złożenia podpisówhttp://mazowsze.hist.pl/19/Hacked_By_Ali_ShadowDz/438/2006/15470/..
Termin strajku został wybrany nieprzypadkowo – rocznica cudu nad Wisłą tradycyjnie obchodzona była przez ludowców jako Dzień Czynu Chłopskiego. Data miała znaczenie nie tylko symboliczne. W połowie sierpnia w miastach kończyły się zapasy żywności z poprzednich zbiorów, a nowe zboże nie zostało jeszcze zwiezione do magazynów. Zdaniem jednego z działaczy SL z Bochni, „tylko nieliczne zaufane jednostki wiedziały, że 15 sierpnia zostanie ogłoszony [strajk]. (...) Przyjeżdżali z Krakowa członkowie Zarządu Okręgowego SL i »Wici« [Związku Młodzieży Wiejskiej]. (...) Informowano, co robić i jak postępować, gdy zajdzie potrzeba. Dzień 14 sierpnia przeznaczono na palenie zniczy [ognisk]. Wszystkie koła SL miały je palić jako znak, że zbliża się wielki zjazd chłopów”.
W nocy z 14 na 15 sierpnia padał deszcz, co utrudniało dostarczenie odezw i ulotek informacyjnych o terminie rozpoczęcia strajku do wszystkich kół i działaczy SL. W dodatku w tym dniu organizowane były rządowe obchody „Święta Żołnierza” i cudu nad Wisłą, które wpłynęły na udział chłopów w obchodach. mały|upright|Stanisław Mikołajczyk, kierował strajkiem z ramienia SL
W samym SL istniały rozbieżności w kwestii organizacji strajku, które wzrosły po pacyfikacjach wsi południowej Lubelszczyzny. Za organizacją ogólnopolskiej akcji opowiadali się czołowi działacze emigracyjni: przywódca SL, Witos, W. Kiernik i K. Bagiński oraz większość działaczy z Małopolski, przeciwny jej był prezes SL Rataj, kierujący w kraju pracami stronnictwa i Brunon Gruszka. Strajkiem w całym kraju z ramienia SL kierował Stanisław Mikołajczyk. Najsilniejszego poparcia ruchowi udzielili chłopi w Małopolsce. Z powodu sprzeciwu niektórych działaczy siła strajku uległa pewnemu osłabieniu (byli to m.in.: Józef Putek, Wacław Krzeptowski, Edward Polak, Jan Madejczyk czy Franciszek Stachnik).
Odezwa proklamująca strajk W proklamującej strajk odezwie SL żądano m.in.: zlikwidowania „sprawy brzeskiej” i przywrócenia pełni praw dla wszystkich byłych więźniów brzeskich z Wincentym Witosem na czele; zmiany konstytucji i ordynacji wyborczej do ciał parlamentarnych i samorządowych; rozwiązania sejmu i senatu oraz samorządów; ustroju demokratycznego dla Polski i nowych, uczciwych wyborów do instytucji życia państwowego i samorządowego; likwidacji dyktatorsko-biurokratycznego systemu rządów; powołania rządu zaufania szerokich mas obywatelskich; sprawiedliwości w sądach; zmiany polityki zagranicznej; armii przygotowanej do obrony kraju i cieszącej się szacunkiem wszystkich obywateli; opłacalności produkcji rolniczej i godziwego wynagrodzenia za pracę. Sprawiedliwego podziału dóbr społecznych. Prawa, chleba i pracy dla wszystkich.