Wacław Potocki lub Wacław Grad-Potocki (ur. 1621 w Woli Łużańskiej, zm. 9 lipca 1696 w Łużnej) – sędzia skarbowy, podstarości biecki i sędzia grodzki biecki (w latach 1667–1676), podczaszy krakowski (1678–1685), jeden z głównych twórców barokowych w Polsce, poeta, epik, satyryk i moralista.

Życiorys Pochodził z rodziny ziemiańskiej braci polskich posługującej się herbem Szreniawa. Jego dziad Jan posiadał wieś Łękorz w powiecie bieckim. Ożenił się z wdową po Jakubie Dembińskim, Katarzyną z Palczowskich. W 1599 Jan z Potoka Potocki po sprzedaniu wsi Łękorz zakupił od Samuela Branickiego z Ruszczy wsie: Łużną, Wolę Łużańską, Bielankę, Łosie, Klimkówkę, Kunkową, Leszczyny i Nowicę. Synem Jana był Adam, który ożenił się z Zofią z Przypkowskich. Z tego związku narodziło się trzech synów: Jan, Jerzy i Wacław.

Wykształcenie zdobył prawdopodobnie w zborze braci polskich w Raciborsku. W 1638, w wieku 17 lat, razem ze starszym bratem Janem, walczył na Ukrainie. Wspomniał o tym w Przedmowie do Odjemku od herbów szlacheckich („Dość żem w siedemnastym roku ... żołnierzował”). Od 1642, po śmierci ojca i dziada, zarządzał majątkiem wspólnie z Jerzym (Jan służył w wojsku). Dopiero w 1646 trzej bracia podzielili spadek po ojcu. Wacław otrzymał część wsi Łużnej, folwark Wesołów i wsie: Łosie i Leszczyny. Poza tym bracia jeszcze przekazali mu: Jerzy 4000 złp. na wyrównanie działu, oraz Jan i Jerzy 5333 złp. 10 gr w celu zapewnienia dożywocia matce (do zwrotu po jej śmierci).

W 1648 ożenił się z Katarzyną Morsztynówną (1631–1686), córką Stefana i Sabiny z Arciszewskich. Wcześniej 12 lutego 1648 zapisał matce majątek w Łużnej jako dożywocie. Młodzi małżonkowie zamieszkali w Łosiu. Posag Katarzyny Morsztynówny wynosił 6000 zł. Poeta zapisał jej sumę posagową i drugie 6000 zł jako oprawę na dobrach swoich w Łużnej Dolnej.

Mieli troje dzieci: Stefana (1651–1673), Zofię (1654–1677; w 1669 wyszła za mąż na Jana Lipskiego) i Jerzego (1661-1691). W 1650 lub na początku 1651 umarła matka Potockiego. Łużną, gdzie mieszkała przed śmiercią, 26 stycznia 1651 Wacław Potocki oddał w dzierżawę Jerzemu z Boratyna Boratyńskiemu.

Na wiosnę 1651 wyruszył na wyprawę wojenną na czele pocztu kozackiego wystawionego przez Jana Przypkowskiego. Brał udział w bitwie pod Beresteczkiem (28–30 czerwca 1651). Świadectwem dobrego zachowania na tej wojnie była opinia wystawiona Wacławowi Potockiemu przez rotmistrza pospolitego ruszenia powiatu bieckiego Jana Byliny, który zaświadczył, że „on zawiadując pocztem Jego Mości Pana Jana Przypkowskiego kozackim stawiał go tak do popisu do potrzeby i do odprawowania wszystkich powinności wojskowych [...] i w dalszą drogę z królem Jego Mością wyprawił go”. W aktach bieckich zachowała się obdukcja ran Jana Potockiego odniesionych w bitwie pod Beresteczkiem, który ze względu na zły stan zdrowia w zmaganiach wojennych nie mógł brać udziału, ale w zamian wystawił dwa konie i dobrze zaopatrzonego zbrojnego. Jest prawdopodobne, że pozostali bracia w kampaniach lat następnych walczyli, o czym pośrednio świadczy brak wzmianek w dostępnych źródłach o zwolnieniach ich z udziału w pospolitym ruszeniu, czy o wystawionych w zastępstwie zbrojnych.

W czasach potopu szwedzkiego początkowo, jak wielu arian, katolików i protestantów, opowiadał się za Karolem Gustawem. Nawet z bratem Janem planował opanowanie Biecza na rzecz króla szwedzkiego. Dość szybko zmienił jednak orientację przechodząc na stronę Jana Kazimierza i nawet wystawił własnym sumptem oddział, który liczył kilkudziesięciu ludzi (o czym sam poeta wspomina w „Przedmowie do Odjemku”). Potocki mógł przez pewien czas przebywać na Węgrzech, gdzie w czasach „potopu” tłumnie chroniła się szlachta przed wojenną zawieruchą. Świadczą o tym wzmianki w utworach poety. Na uchwale szlachty województwa krakowskiego i księstwa zatorskiego, zgromadzonej pod Krakowem 2 lutego 1657, Wacław Potocki podpisał jako „porucznik chorągwie powiatu czchowskiego”. W maju 1657 uczestniczył w obronie Gorlic przed wojskami Jerzego II Rakoczego.

Jeszcze na początku 1658 ksiądz Żydowski, pleban w Bobowej, oskarżył Wacława Potockiego, nazywając go „opiekunem sekty ariańskiej”, o odbywanie tajnych narad na szkodę Rzeczypospolitej. W tym samym roku, po uchwaleniu przez sejm konstytucji przeciw Arianom, Wacław Potocki (podobnie jak bracia) przeszedł pod przymusem na katolicyzm. Natomiast żony braci Wacława i Jana dalej wyznawały arianizm, co stało się przyczyną poważnych problemów. 9 lipca 1660 Wacław Potocki sprzedał za 6000 złp. wieś Łosie Elżbiecie ze Sztemberków, wdowie po Zygmuncie Tarle, kasztelanie przemyskim. Do zakończenia transakcji konieczne było zrzeczenie się przez Katarzynę Potocką oprawy i dożywocia na tych dobrach. Ta jednak jako arianka nie miała w ogóle prawa stawać przed sądem. Wacław Potocki próbował przeciągać sprawę nie stawiając się w dniu wyznaczonym przez strony do ostatecznego dopełnienia umowy. Ostatecznie w 14 maja 1661, sługa Wacława Potockiego, szlachcic Stanisław Gołkowski w asyście woźnego sądowego przekazał wieś Łosie nowym właścicielom.

23 marca 1662 kasztelanowa przemyska pozwała Wacława Potockiego do sądu oskarżając go o niedopełnienie umowy, szczególnie o brak zrzeczenia się przez Katarzynę oprawy i dożywocia na sprzedanych dobrach. Doszło do tego, że w 1664 sąd nakazał wydanie skarżącej wsi Łużna. Wacław Potocki nie zaakceptował takiego wyroku, majątku nie opuścił i procesował się dalej.

W 1662 miał też proces z wdową po Hieronimie Morsztynie, Zofią i jego braćmi: Władysławem i Walerianem. Chodziło o 2000 złp., które poeta pożyczył od Hieronima. Pozywający nawet próbowali odzyskać pieniądze siłą w majątku Potockiemu, czemu ten przeciwstawił się zbrojnie (zuchwale i przemocą: temere et rebelliter). W tym samym roku przed Trybunałem Lubelskim został oskarżony przez kasztelanową przemyską o to, że „sam za nic sobie nie ważąc konstytucyi i nie lękając się kar w nich określonych, odważył się po upływie terminu trzechletniego, z łaski Jego Kr. Mości i Stanów Koronnych wyznawcom potępionej temiż konstytucyami religii [Arian], jeśli się tak wyrażać można, do porzucenia tejże sekty i wyprzedaży dóbr przyzwolonego, i do chwili obecnej śmie z urodzoną Katarzyną Morsztynówną, Aryanką, na mocy tychże praw czci pozbawioną i z królestwa polskiego i z krajów z niem połączonych wygnaną, mieszkać i tejże sprzyjać”. Dalej w pozwie jest mowa o tym, że Wacław Potocki „w zastępstwie ministra” wygłasza kazania i uczy zasad wiary ariańskiej w swoim majątku w Łużnej, a „do kościoła rzymsko – katolickiego tamże się znajdującego dla formy uczęszczać”. Starając się oddalić od siebie takie oskarżeniu w dniu 9 lutego 1663 roku poeta ochrzcił swoje starsze dzieci: Stefana i Zofię. Starał się też o wsparcie ze strony współobywateli, co znajduje odzwierciedlenie w instrukcjach poselskich z 19 lutego 1665, w których zebrana na sejmiku szlachta zaleca posłom staranie się o uchronienie Wacława Potockiego od kary za pożycie z arianką. Jednak sejm w 1665 zajęty był sprawą Lubomirskiego i szybko został zerwany. W końcu, chcąc zabezpieczyć rodzinne dobra, Wacław Potocki dokonał cesji całego majątku na rzecz synów. Dokument ten został sporządzony „na wszelki wypadek” i dopiero w 47 lat później nabrał nocy prawnej, kiedy wdowa po Jerzym zarejestrowała go w sądzie w Bieczu.

6 lutego 1666 Wacław Potocki otrzymał pozew o kwotę 4000 złp. od spadkobierców Aleksandra Zaborowskiego, od którego poeta wcześniej zakupił część Łużnej. 20 września 1666 do Łużnej przybyła chorągiew wołoska rotmistrza Jana Piwy, którego jednak w tamtym momencie przy niej nie było. Zastępował go porucznik Strzałkowski. Wacław Potocki próbował przedstawić uniwersał królewski „na co przerzeczony [wspomniany porucznik] z furyą odpowiedział, że tu żadnych uniwersałów nie słucham, wiem, co czynię, i ty się z tym uniwersałem schowaj. Przysięgam, trzy dni u ciebie stać będę i w niwecz cię obrócę i nie pomogąć te uniwersały, napatrzysz się.[...] Potem przerzeczonego Pana Wacława Potockiego pojmali, różnymi kontemptami karmili, despektowali, do niego strzelali i jaką mogli, tyranią nad nim odprawowali”. Bilans pobytu chorągwi w dobrach poety to 5 osób zabitych, wielu poranionych, spalona wieś, złupiony i zniszczony dwór. Wacław Potocki próbował dochodzić sprawiedliwości. W instrukcjach poselskich przygotowanych przez sejmik w Proszowicach 28 września znalazł się opis ekscesów żołnierskich w Łużnej. Posłów zobowiązano, żeby u hetmanów domagali się ukarania winnych. Sejm jednak nie doszedł do skutku. Jeszcze bracia Potoccy wspólnie 10 grudnia złożyli protest do sądu bieckiego. Możliwe, że żołnierskie najście było zemstą za wspieranie przez Wacława Potockiego sprawy Jerzego Lubomirskiego, który wystąpił przeciw królowi Janowi Kazimierzowi.

6 czerwca 1667 szlachta zgromadzona na sejmiku w Proszowicach wybrała Wacława Potockiego sędzią skarbowym z województwa krakowskiego. Wkrótce też, wsparty przez starostę bieckiego Franciszka Szembeka, poeta otrzymał urząd podstarościego bieckiego. 14 grudnia 1667 w przygotowanych dla posłów instrukcjach znalazła się wezwanie, aby dać 5 lat wymienionym z nazwiska byłym arianom (wśród nich Wacławowi Potockiemu), których żony pozostawały przy starym wyznaniu „ażeby tymczasem pomienione małżonki ich do wary świętej katolickiej reducantur”. W 1668 poeta brał udział w sejmikach po abdykacji króla Jana Kazimierza: najpierw 23 lipca z synem Stefanem, następnie 15 października sam. W 1669 córka Wacława Potockiego Zofia wyszła za mąż za Jana Lipskiego, starostę czchowskiego, postać wiele znaczącą w polityce regionalnej.

Na czas wojny z Turcją w 1672, uchwałą szlachty biorącej udział w pospolitym ruszeniu, Wacław Potocki został wyznaczony dowódcą obrony zamku bieckiego. Korzystając z nieobecności poety, przebywającego z racji obowiązków w Bieczu, Konstanty Błędowski i Jan Laskowski zabrali kilku ludzi i przebrani za Tatarów najechali na dwór w Łużnej. Żona Wacława, Katarzyna, schroniła się na strych. Atak ten udało się odeprzeć. Napastnicy odjechali do najbliższej karczmy, gdzie pili wódkę i urągali Potockiemu wołając: „gdzie jest podstarości taki a taki? Jeśli Lutrow nie naprowadził? Uciekł już domu, pewnie i z Biecza uciecze ten komendant”.

W następnym roku, po śmierci króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego (10 listopada 1673), poeta brał udział w zawiązaniu konfederacji na zjeździe w Proszowicach 29 grudnia. W tym czasie Wacław Potocki dowiedział się o śmierci swojego syna Stefana, który brał udział w zwycięskiej wojnie. Według słów poety młody Potocki bardzo chciał iść na wojnę. Dzięki wsparciu finansowemu ojca, który zapłacił za konieczne wyposażenie, Stefan mógł służyć w husarii, ale już po zakończeniu walk rozchorował się. Osłabiony trudami wojny organizm nie sprostał chorobie i Stefan umarł w obozie w Międzybożu.

W dokumentach z 1675 przy nazwisku Wacława Potockiego brak jest tytułu podstarości. Z tego można wnioskować, że najprawdopodobniej poeta złożył ten urząd w roku poprzednim. W 1675 ponownie Wacław Potocki został oskarżony o sprzyjanie arianom. Przeciw niemu przygotowane zostały dwa pozwy. W pierwszym oskarżono Wacława Potockiego, że: „urodzonego Stefana Przytkowskiego i Paczowica, wyznających wiarę aryańską, Bogu i ludziom obmierzłą [...] którzy u ciebie siedzą, twoją opieką się cieszą, od ukarania ich swoją opieką zasłaniasz i na przekór przepisom prawa pospolitego u siebie trzymasz, sumę złp. 5000 rzeczonego Przytkowskiego masz i od niej prowizyą corocznie płacisz”. Drugi pozew dotyczył arianizmu Katarzyny Potockiej. W obu przypadkach nie doszło do procesu. Ważnym argumentem przeciw dalszym oskarżeniom o arianizm rodziny Potockich było przejście Katarzyny Potockiej na katolicyzm. 11 maja 1677 roku o godzinie 2 nad ranem zmarła córka poety Zofia Potocka. Rozchorowała się po powrocie z Łużnej, gdzie spędziła Święta Wielkanocne.