Niszczyciele typu Mogador – seria francuskich wielkich niszczycieli z okresu II wojny światowej, składająca się z dwóch jednostek: „Mogador” i „Volta”. Były to najsilniejsze pod względem uzbrojenia artyleryjskiego i jedne z najszybszych niszczycieli na świecie. Po klęsce Francji służyły w marynarce rządu Vichy i zostały samozatopione w 1942 roku w Tulonie.
Historia powstania W okresie międzywojennym rozwój klasy niszczycieli we Francji przebiegał dwutorowo: oprócz niszczycieli średniej wielkości, klasyfikowanych oficjalnie jako „torpedowce eskadrowe” – torpilleurs d'escadre, rozwijano klasę wielkich niszczycieli, klasyfikowanych dosłownie jako „kontrtorpedowce” – contre-torpilleursNależy zwrócić uwagę, że pojęcie kontrtorpedowców miało we Francji inne znaczenie, niż używane w Polsce, gdzie kontrtorpedowcami nazywano przed wojną po prostu niszczyciele.. Odpowiadały one parametrami, aczkolwiek nie przeznaczeniem wyróżnianej w niektórych krajach klasie liderów. Wielkie niszczyciele miały stanowić klasę pośrednią między niszczycielami a krążownikami lekkimi i służyć do walki z okrętami nawodnymi oraz prowadzenia rozpoznania; głównym przeciwnikiem miały być włoskie niszczycieleW. Kofman, Lidery..., s. 2.. Drugim parametrem, oprócz siły, na który Francuzi kładli nacisk w konstrukcji wielkich niszczycieli, była wyjątkowo duża prędkość.
Okręty typu Mogador były ostatnim i najsilniejszym zbudowanym typem francuskich wielkich niszczycieli. Stanowiły powiększone rozwinięcie wielkich niszczycieli typu Le Fantasque. Główną zmianą było zastąpienie 5 pojedynczych dział kalibru 138,6 mm, chronionych przez maski pancerne, przez 6, a w ostatecznym projekcie 8 dział tego kalibru, w dwudziałowych wieżach. Zbudowano tylko dwa okręty tego typu, w ramach programów finansowych z 1932 i 1934 roku. W przeciwieństwie do wcześniejszych wielkich niszczycieli, przewidzianych głównie do operowania na Morzu Śródziemnym, nowe okręty przewidziano specjalnie do współpracy z szybkimi pancernikami typu Dunkerque (zaprojektowanymi z kolei w celu poszukiwania i zwalczania niemieckich „pancerników kieszonkowych”), jako ich swojego rodzaju oceaniczne okręty zwiadowczeW. Kofman, Lidery..., s. 3-6.. Budowę obu niszczycieli rozpoczęto w 1935 roku, a weszły do służby w 1938 i 1939 roku. Dość długo trwały poprawki na już zbudowanych okrętach, gdyż ich wieże i systemy podawania amunicji nie pozwalały początkowo na osiągnięcie zakładanej szybkostrzelności. Okręty otrzymały nazwy związane z francuskim imperium kolonialnym, tj. od portu w Maroku (Mogador) oraz rzeki we Francuskiej Afryce Zachodniej (Volta).
Dalszym powiększonym rozwinięciem tego typu, o wzmocnionym uzbrojeniu przeciwlotniczym i przeciwpodwodnym, miały być okręty typu Kléber (z wypornością standardową 3750 ton i działami przeciwlotniczymi 100 mm, odrębnymi od głównego kalibru – upodobniłyby się już do małych krążowników lekkich, z wyjątkiem braku pancerza), lecz ich budowy nie rozpoczęto z powodu upadku Francji.
Okręty Nazwa numer burtowy położenie stępki, stoczniawodowaniewejście do służbylosMogador -4, X6128.12.1934, AL09.06.193710.08.1938 samozatopiony 27.11.1942Volta -5, X6224.12.1934, ACB26.11.193621.03.1939samozatopiony 27.11.1942
Stocznie: ACB – Ateliers et Chantiers de Bretagne, Nantes AL – Arsenal de Lorient, Lorient
Opis konstrukcji Opis ogólny i kadłub left|thumb|„Mogador” w 1939 r. Okręty typu Mogador miały układ konstrukcyjny typowy dla niszczycieli, z pewnymi cechami krążowników lekkich (rozbudowane nadbudówki i rozmieszczenie wyrzutni torpedowych na burtach). Kadłub miał podwyższony pokład dziobowy, bez wzniosu, na ponad 1/3 długości okrętu. Sylwetka okrętów była harmonijna i dzięki ostrej, łukowo wygiętej dziobnicy, zwartej bryle nadbudówki dziobowej oraz niskim, pochylonym kominom, miała dynamiczny wygląd. Nadbudówka dziobowa była dość rozbudowana, trzypiętrowa. Na pokładzie dziobowym umieszczona była wieża dział nr 1, druga tuż za nią na piętrze nadbudówki, w superpozycji. Główna bryła nadbudówki dziobowej obejmowała przeszklony pomost bojowy z odkrytymi skrzydłami i z odkrytym górnym pomostem na dachu. Przednia ściana nadbudówki była zaokrąglona w rzucie z góry. Po wejściu do służby dobudowano dodatkowe niskie pomieszczenie na drugiej kondygnacji, przed pomostem, za wieżą nr 2, z platformą wkm-ów na dachu. Za uskokiem pokładu była wąska nadbudówka stanowiąca podstawę dla pierwszego komina, a dalej na śródokręciu druga wąska i długa nadbudówka z drugim kominem. Wkrótce po wejściu do służby okręty otrzymały kołpak odchylający dym do tyłu na pierwszym kominie. Na rufie znajdowała się niska nadbudówka rufowa, z dwoma wieżami dział umieszczonymi w superpozycji na nadbudówce i pokładzie rufowym. Na wysokości przerw pomiędzy poszczególnymi nadbudówkami umieszczone były na pokładzie cztery aparaty torpedowe, rozsunięte ku burtom (pierwszy na każdej z burt – trzyrurowy, drugi dwururowy). Oficerowie zajmowali tradycyjnie pomieszczenia na rufie (obejmujące też kajutę admiralską), a podoficerowie i marynarze – na dziobie. Kadłub był nitowany i miał podłużny układ wiązań, nieco wzmocniony w porównaniu do typu Le Fantasque z powodu przeznaczenia do oceanicznego działania. Dwanaście dochodzących do pokładu górnego grodzi dzieliło kadłub na 13 głównych przedziałów wodoszczelnych (oznaczonych, od rufy, od A do M)W. Kofman, Lidery..., s. 7-8.. Okręty miały jeden maszt o wysokości 24,4 m od linii wodnej, wkomponowany w nadbudówkę dziobową. W jego górnej części znajdowały się charakterystyczne dwie krzyżujące się stengi. Anteny były rozciągnięte między stengami masztu, a dwoma wspornikami po bokach rufowego komina i dalej nadbudówką rufową.
Uzbrojenie thumb|„Mogador” od rufy Okręty miały najsilniejsze ze wszystkich niszczycieli świata uzbrojenie artyleryjskie: 8 dział kalibru 138,6 mm model 1934, o długości lufy 50 kalibrów (L/50), wystrzeliwujących 40,6-kilogramowe pociski, tj. o masie prawie dwukrotnie większej niż typowe dla niszczycieli działa kalibru 120 mm. Dzięki liczbie dział, okręty francuskie przewyższały ciężarem salwy burtowej także niszczyciele niemieckie typu 1936A, które miały działa większego kalibru – 149,1 mm (lecz tylko pięć i wystrzeliwujące niewiele cięższe pociski – 45,3 kg)Germany 15 cm/48 (5.9") Tbts KC/36, 15 cm/48 (5.9") Tbts KC/36T w serwisie Navweaps.com [dostęp: 28-12-2012]Działa większego kalibru miały też niemieckie i włoskie niszczyciele z okresu I wojny św. i jugosłowiański „Dubrovnik” (140 mm), ale na żadnym z nich nie było ich więcej, niż cztery, a w przypadku „Dubrovnika” strzelały one lżejszymi pociskami 39,8 kg (Italy (ex-Yugoslavia) 14 cm/56 (5.5") Skoda).. Dwudziałowe wieże konstrukcyjnie w zasadzie stanowiły zdwojone stanowiska dział z pełnymi maskami ochronnymi i centralnym podawaniem amunicji. Masa wież wynosiła 34,6 t. Nie były one opancerzone, a jedynie pokryte płytami stalowymi grubości 10 mm. Początkowo wieże były otwarte od tyłu, zakrywane brezentem, lecz w 1940 roku otrzymały lekkie metalowe drzwiczki. Kąt podniesienia dział wynosił od -10° do +30°, odległość między obiema lufami wynosiła 1,33 m. Wieże były opracowane przez firmę St. Chammond na bazie wież dla dział 130 mm niszczycieli typu Le Hardi. Amunicja była rozdzielnego ładowania, dosyłana z komór amunicyjnych przez nieruchomy szyb w osi wieży. Pociski ładowane były automatycznie, a ładunki miotające – ręcznie. Napędy obrotu wież, podniesienia dział i półautomatycznego ładowania amunicji były elektryczne, miały jednak małą moc i bywały zawodne. W efekcie, szybkostrzelność była znacząco niższa niż w poprzednich typach liderów, z wygodniejszymi w obsłudze pojedynczymi odkrytymi działami. Dopiero po poprawkach mechanizmów udało się w 1940 roku doprowadzić szybkostrzelność praktyczną do 8 pocisków na minutę na lufę. Wieże miały kąt ostrzału w poziomie 135°, z wyjątkiem trzeciej, której kąt ostrzału wynosił 160°. Maksymalna prędkość obrotu wynosiła 10°/s.
Stosowano pociski przeciwpancerne o masie 40,6 kg (przebijające 151 mm pancerza na odległości 2,7 Mm) i burzące o masie 40,2 kg. Donośność wynosiła 20 000 m138.6 mm/45 (5.46") Models 1929 and 1934 w serwisie Navweaps.com [dostęp: 31-05-2016]. Amunicja była rozdzielnego ładowania. Zapas amunicji w czasie wojny wynosił 1440 pocisków (po 180 na lufę) oraz dodatkowo 85 pocisków oświetlających dla wieży nr 2. Po modyfikacji wież i przeniesieniu napędów do skrzynek na zewnątrz, wewnątrz składowano po 10 pocisków i ładunków zapasu alarmowego, co zwiększało ciasnotę w wieży, w której normalnie przewidziano stanowiska dla ośmiu osób, oraz zwiększało zagrożenie uszkodzenia napędów przez odłamki.
System kierowania ogniem artylerii głównej obejmował główny dalmierz stereoskopowy o bazie 5 m w wieżyczce na nadbudówce dziobowej i analogiczny w zapasowym stanowisku za drugim kominem oraz dalmierz na platformie obserwacyjnej masztuWedług R. Dumasa, Francuskie superniszczyciele..., s. 29, dalmierze na nadbudówce dziobowej i na maszcie były 5-metrowe, a w tylnym stanowisku – 4-metrowy, jednak w innym miejscu mowa o rufowym dalmierzu 5-metrowym.. Dane do strzelania wypracowywane były w centrali artyleryjskiej w nadbudówce dziobowej. Do przekazywania informacji dotyczących odległości celu na sąsiednie okręty, oprócz łączności radiowej, służyły tzw. zegary artyleryjskie – wskaźniki z czarną tarczą i wskazówkami umieszczone na przedniej ścianie nadbudówki dziobowej i na tylnych powierzchniach skrzydeł mostka, usunięte na początku 1942 roku.
Jak na swoją wielkość, okręty dysponowały słabym uzbrojeniem przeciwlotniczym, które stanowiła pierwotnie podwójnie sprzężona półautomatyczna armata plot. 37 mm model 1933, na nadbudówce rufowej. Była ona mało skuteczna i o małej szybkostrzelności praktycznej (ok. 20 strz./min na lufę), zasilana z magazynków sześcionabojowychW. Kofman, Lidery..., s. 14-15.. Donośność pionowa armaty nie przekraczała 5000 m. Plusem był szeroki kąt ostrzału, jedynie bez wąskiego sektora dziobowego. Przy armacie znajdowało się 250 nabojów, a dalsze 1250 musiało być donoszone ręcznie w skrzynkach z dziobowej części okrętu, co nie było praktyczne. Planowano zastosować na okrętach dwie podwójnie sprzężone nowe armaty automatyczne model 1935 tego kalibru, o szybkostrzelności 200 strz./min, lecz ich rozwój znacznie się opóźniał. Uzbrojenie uzupełniały dwa podwójne wielkokalibrowe karabiny maszynowe 13,2 mm Hotchkiss, które początkowo umieszczono na pokładzie dziobowym po bokach nadbudówki. Z uwagi na zalewanie przeniesiono je wkrótce po ukończeniu okrętów na nowo dobudowaną platformę przed mostkiem, co dało im także lepsze pole ostrzału. Jedynym środkiem kontroli ognia przeciwlotniczego były dwa dalmierze 80-centymetrowe na nadbudówce dziobowej.