Wojny z plemionami Rogue – seria konfliktów zbrojnych między armią USA, lokalnymi milicjami i cywilnymi ochotnikami a grupą plemion indiańskich zamieszkujących dorzecze rzeki Rogue (Shasta, Takelma, Latgawa, Coquille) określanych wspólną nazwą „plemion Rogue River”. Miały one miejsce na terytorium Oregonu w latach 1850–56 (choć czasem mianem wojny z Rogue określa się tylko wydarzenia z lat 1855–56).
Wstęp Pierwsze konflikty Białych przybywających na terytorium Oregonu pociągały żyzne i rozległe tereny Doliny Willamette, na których zakładali farmy, oraz rozległe lasy, gdzie myśliwi mogli zdobywać cenne skóry. Stosunki między białymi a plemionami zamieszkującymi obszar rzeki Rogue układały się od początku niezbyt dobrze. Już w 1828 Indianie Umpqua napadli na 13 osobową grupę traperów prowadzoną przez Jedediaha Smitha (jedną z pierwszych grup Amerykanów na terytorium Oregonu) i zabili 9 z nich. Jednym z ocalałych był John Turner. W 1834 roku grupa pionierów kapitana Edwina Younga zamordowała dwóch Indian na wyspie na której obozowała. Zwłoki zostały odkryte przez Indian. W czerwcu 1835 John Turner powiódł kolejną – 8 osobową ekspedycję do Kalifornii przez Dolinę Rogue. Efekt był podobny do wyprawy z 1828 – w wyniku napaści Indian nad rzeką Rogue zginęło 4 białych. Jednym z ocalałych był William J. Bailey. W 1837 ruszył na kolejną wyprawę do wraz z innym ocalałym – Georgiem Gayem. W trakcie podróży Gay zastrzelił bez powodu indiańskiego chłopca. Tym razem grupa dowodzona przez Edwina Younga (pędząca bydło) była silnie chroniona i uzbrojona, więc z powodzeniem odparła próby ataków.
Osadnictwo W 1841 dr Elijah White (pierwszy agent indiański na tym obszarze) przywiódł do doliny Willamette pierwszy konwój z osadnikami (125 osób). Spis z 1845 wykazał już 698 osadników. Jednak nie była to jeszcze liczba, która mogłaby zagrozić tysiącom Indian zamieszkujących te ziemie. Jednakże sytuacja zmieniła się drastycznie po uruchomieniu Szlaku Oregońskiego i odkryciu złota w Kalifornii. Fala białych osadników i poszukiwaczy złota wkrótce zalała cały obszar. Biali wkraczali bez pozwolenia na tereny Indian i rabunkowo korzystali z bogactw tych ziem (m.in. drewno, zwierzęta), co zaczęło podcinać podstawy egzystencji tubylców. W 1846 doszło do porozumienia między USA i Wielką Brytanią, które oficjalnie oddawało Terytorium Oregon Stanom Zjednoczonym, co spowodowało nasilenie osadnictwa.
W 1847 było na terytorium Oregonu już ponad 4000 osadników i co roku przybywały tysiące kolejnych. Wtedy też doszło do pierwszej tragedii. 29 listopada wojownicy z plemienia Cayuse wodza Tiloukaikta zaatakowali istniejącą od 11 lat misję Whitmanów w Waiilatpu. Cayuse, których nawracali Whitmanowie nie szanowali indiańskich zwyczajów i popierali osadnictwo białych na terenach Indian. Dodatkowo rozpętała się epidemia odry przyniesiona przez białych osadników. Cayuse podejrzewali o wywołanie epidemii Whitmanów. W wyniku ataku zginęło 13 białych (w tym małżeństwo Whitmanów), zaś 54 dostało się do niewoli (zostali uwolnieni po interwencji kupców Kompanii Zatoki Hudsona, którzy wykupili jeńców z niewoli). To zapoczątkowało wojnę z plemionami północnego Oregonu i południowego Waszyngtonu. Po zakończeniu wojny z Cayusami na pewien czas zapanował spokój. Jednak nie na długo. Ustawa Kongresu USA z 1850 o nadaniu ziemi w Oregonie, skłoniła wielu osadników (według spisu z 1850 na terytorium Oregonu było już 12093 białych osadników) do osadnictwa na terenach Indian (mimo że żadne plemię nie podpisało żadnego traktatu oddającego ziemię). To stało się źródłem kolejnych konfliktów.
Wzrost napięcia Tymczasem na terytorium plemion Rogue River na razie utrzymywał się pokój. Ok. roku 1850 plemiona z obszaru Rogue River liczyły ok. 9500 członków. Białych osadników było niewielu i na razie nie wchodzili oni w drogę Indianom. Jednak wkrótce zaczęło się to zmieniać.
Zaraz po egzekucji 5 Cayuse oskarżanych o mord na Whitmanach 3 czerwca 1850, gubernator Joseph Lane z grupą 15 białych i 11 Indian Klickitat (pod wodzą osobnika zwanego Quatley) ruszył w kierunku basenu Rogue River w celu nawiązania kontaktów z miejscowymi plemionami. Udało mu się spotkać z wodzem Rogue imieniem Apserkahar. Na dany znak jego indiańscy sojusznicy obezwładnili wodza, zaś Quatley zagroził podcięciem mu gardła. Lane rozkazał ludziom z doliny Rogue River rozejść się i powrócić w ciągu dwóch dni z dobytkiem skradzionym górnikom. W czasie pobytu w niewoli u gubernatora, Apserkahar poprosił o pozwolenie na używanie imienia Jo, gdyż gubernator mu zaimponował. Lane się zgodził i od tej pory Apserkahar znany był jako Jo. Niemal w tym samym czasie grupa górników podążyła do doliny Illinois (nazwaną ją tak, gdyż górnicy pochodzili z tego stanu), pomiędzy dolną rzeki Rogue River a wybrzeżem. Odkryli oni tam złoto – był to pierwszy przypadek odkrycia złota w południowo-zachodnim Oregonie. Tym razem udało się zachować pokój, gdyż odkrycie nie wywołało najazdu górników ogarniętych gorączką złota zaś górnicy znad rzeki Illinois zdołali zawrzeć osobiste kontakty z miejscowymi tubylcami.
Niedługo po tym pierwszy biały osadnik (Thomas Smith) osiedlił się w górze rzeki Rogue i zaczął hodować tam warzywa, które chciał sprzedawać górnikom z miasteczka Yreka w Kalifornii. Otrzymał on gwarancję bezpieczeństwa od jednego z wodzów, zwanego Tipsu Tyee (uważanego powszechnie za najbardziej krnąbrnego). Jednak wkrótce stosunki się zepsuły. Głównie za sprawą niejakiego Asahela Busha wydającego w Oregon City dziennik „The Oregon Statesman”, który zaczął podawać bałamutne wieści o atakach Indian Rogue River na białych. Według gazety Rogue River mieli zamordować jednego osadnika, a następnie 1, 2 i 3 czerwca dokonać wielu napadów na podróżujących Szlakiem Oregońskim do Kalifornii. Zwieńczeniem był dramatyczny artykuł o niesprowokowanej napaści 3 czerwca 100 do 300 Indian wodza Chucklehead (osobnik skądinąd kompletnie nieznany – nie pojawia się w innej literaturze, nie wiadomo, w jaki sposób walczący na dużą odległość Oregończycy go rozpoznali) na 32-osobową grupę oregońskich górników doktora Jamesa McBride’a (w starciu miał zginąć wódz, oraz 6-7 innych Indian, kilku zostało rannych. Biali mieli stracić 1 rannego). Oregończycy mimo sukcesu – stracili wszystkie konie i towary.
Faktycznie sprawa była bardziej skomplikowana. Na początku maja 1851 mała grupka (3 białych i 2 Indian) idąca w kierunku osady górniczej została napadnięta. Zginął jeden biały (David Dilley). Napastnicy zabrali muły i towary należące do grupy. Mimo iż był to niewielki incydent i nie wiadomo było jacy konkretnie Indianie napadli na grupę – z Yreki wyruszyła wyprawa karna kapitana Longa (30 ludzi). Napadli oni na Indian obozujących wzdłuż Rogue River, gdzie zabili wodza i drugiego Indianina, a także zabrali dwie córki wodza i dwóch Indian jako jeńców. Prawdopodobnie grupa McBride’a natknęła się na Rogue ścigających napastników z Yreki i w wyniku pomyłki doszło do starcia. Jednak wkrótce doszło do dwóch kolejnych incydentów. Tym razem znacznie bardziej krwawych niż przygoda McBride’a. Obydwa wyniknęły z chciwości białych, chcących zagarnąć ziemie umożliwiające im kontrolę nad szlakami łączącymi Oregon i Kalifornię.
Starcie koło Port Orford 9 czerwca na wybrzeżu kapitan William Tichenor wysadził z parowca Sea Gull 9 marynarzy z 4-funtową armatą. Mieli oni przygotować grunt pod założenie nowej osady – Port Orford, 28 mil na północ od ujścia rzeki Rogue. Osada według fundatorów miała stać się ważnym portem pomiędzy ujściem rzeki Columbia a San Francisco. Miejscowym Indianom Quatomah (z ludu Tutuni) się to nie spodobało. Marynarze umocnili się na małej przybrzeżnej wysepce. Według J.M. Kirkpatricka, dowódcy lądującej grupy następnego dnia odparli oni atak ok. 40 Indian zabijając połowę z nich (inne dane – zginęło 17 Indian, 10 zostało rannych, biali mieli 2 rannych). Po dwutygodniowym oblężeniu, piętnastego dnia rano Indianie znów zaatakowali, lecz po strzelaninie wycofali się. Kirkpatrick zadecydował o ewakuacji posterunku. Kapitan powrócił raz jeszcze w lipcu – tym razem z silną 70-osobową ekspedycją z 4 działami i założył osadę.
Bitwa koło Table Rock W tym samym czasie ruszyła w dolinę Rogue ekspedycja Jesse Applegate’a i Levi Scotta poszukująca nowej drogi do Kalifornii poprzez kanion Umpqua. Ekspedycja była ochraniana przez oddział dragonów majora Philipa Kearny’ego z armii regularnej. Po drodze Karny spotkał się z delegacją miejscowych osadników, proszących go o oczyszczenie szlaków z Indian, których uważali za wrogo usposobionych. Kearny postanowił zaskoczyć Indian nad ich łowiskami nad rzeką. 17 czerwca oddział Kearny’ego (67 ludzi) po pięciu dniach forsownego marszu dotarł nad Rogue River koło Table Rock, lecz Indian nie udało się zaskoczyć. Kearny rzucił oddział kapitana Stuarta na północną stronę rzeki, w pogoń za uciekającymi tubylcami. Oddział Stuarta ruszył do szarży z szablami w dłoni, rozbił grupę Indian, lecz dowódca został śmiertelnie ranny strzałą (zmarł następnego dnia). Zaraz potem ruszył do akcji kapitan Walker. Sam Kearny wraz z 17 pozostałymi ludźmi ruszył w celu wyłapania uciekinierów z płonących obozów Indian, lecz nagle stanął twarzą w twarz z grupą 250-300 wojowników. Wojsko musiało się wycofać i wezwać posiłki. W starciu oprócz zabitego Stuarta dragoni stracili 2 rannych (kapitan Peck i 1 żołnierz). Zginęło 11 Indian, rannych miało być 6.
Druga bitwa koło Table Rock 22 czerwca po przybyciu dodatkowych 100 ludzi, Kearny ruszył raz jeszcze do ataku. Rankiem 23 czerwca jeszcze raz dotarł do Table Rock, gdzie odbyła się półgodzinna strzelanina zaś po południu czterogodzinna bitwa. Popołudniowa bitwa była zaciekła, zostało w niej rannych kilku białych. Indianie wznieśli drewniane zasieki i zasypywali białych setkami strzał. Dopiero następnego dnia, gdy Indianie uciekli ze skały, Kearny ją zajął. W czasie tych działań wyprawa Applegate’a i Scotta odkryła nową, wygodniejszą drogę łączącą Oregon z Kalifornią przez kanion Umpqua.
24 czerwca do Doliny Rogue River przybył teraz już kongresmen Jo Lane (na stanowisku gubernatora Terytorium Oregon zastąpił go John P. Gaines). Lane odnotował, że w toku działań Kearny’ego zginęło ok. 50 Indian i wielu zostało rannych, zaś ok. 30 kobiet i dzieci zostało wziętych do niewoli. W artykule w „Oregon Statesman” wydarzenia te zostały określone jako „napaść Indian” na ekspedycję...
Generał Lane spotkał się z wodzami Indian z Doliny Rogue River, którzy byli zaniepokojeni najazdem białych na ich ziemie i zabraniem ich ludzi w niewolę. Lane – zaproponował, że odda więźniów pod opiekę gubernatora Gainesa bądź Inspertora ds. Indian, którzy będą tam przebywać do chwili podpisania traktatu. Wodzowie przystali na to. Gaines zorganizował spotkanie około 100 tubylcami, na którym „oddali się oni się pod jurysdykcję i protekcję rządu USA” i zobowiązali się zwrócić skradziony białym majątek. W zamian za uległość Gaines obiecał zwolnić więźniów. Trzy miesiące później Inspektor ds. Indian Terytorium Oregonu, Anson Dart nakazał utworzenie agentowi Biura ds. Indian H.H. Spaldingowi utworzenie stacji nad rzeką Umpqua, która przechwytywała by Oregończyków wędrujących do kopalń Kalifornii i namawiała ich do niezaczepiania Indian w dolinie rzeki Rogue. Dart miał nadzieję, iż Spalding zdoła zapobiec kolejnym incydentom. Okazało się jednak, że Spalding nie zdołał na czas ustanowić swej placówki. Gdy w listopadzie z wodzami Shasta – Apserkaharem i Toquahearem spotkał się agent Alonzo Skinder, zaraportował on Inspertorowi Ansonowi Dartowi, iż Indianie są przyjaźni i pokojowo nastawieni.
Atak na ekspedycję T'Vaulta