Ruch na rzecz ukrainizacji Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego – oddolny ruch, jaki pojawił się w Kościele prawosławnym w Polsce po odzyskaniu przez ten kraj niepodległości. Jego głównymi ideologami byli ukraińscy emigranci osiedli w Polsce po klęsce dążeń niepodległościowych Ukrainy, zaś bazę masową czerpał on spośród Ukraińców żyjących w Polsce, głównie na Wołyniu, będących wyznania prawosławnego. Jego głównymi postulatami było odcięcie się Kościoła od tradycji liturgicznych proweniencji rosyjskiej, upowszechnienie języka ukraińskiego w liturgii prawosławnej oraz zapewnienie duchownym ukraińskim reprezentacji w episkopacie Kościoła.
Wymienione postulaty zostały zrealizowane jedynie częściowo ze względu na sprzeciw hierarchów, m.in. dlatego, że wszyscy biskupi PAKP, bezpośrednio po jego powstaniu, byli z pochodzenia Rosjanami, związanymi z rosyjską tradycją cerkiewną. Największy wpływ na działalność Kościoła Ukraińcy odnieśli w tym zakresie w czasie II wojny światowej, gdy trudna sytuacja metropolity warszawskiego Dionizego (Waledyńskiego) zmusiła go do poważnych ustępstw na ich rzecz. Jednak po zakończeniu wojny, w zmienionej sytuacji geopolitycznej Polski oraz Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, ruch faktycznie zamarł.
Kształtowanie się ruchu Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny w momencie swojego usamodzielnienia się względem Patriarchatu Moskiewskiego posiadał hierarchię złożoną wyłącznie z biskupów narodowości rosyjskiej. Wychodziła ona z założenia, że rosyjski charakter Kościoła musi zostać zachowany. Prasa prawosławna na początku lat 20. twierdziła, że wprowadzenie do tradycji Kościoła elementów tradycji ukraińskiej lub białoruskiej będzie równoznaczne z odstępstwem od dogmatów starożytnych, dotąd najpełniej chronionych przez tradycję rosyjską. W opozycji do takiego stanowiska hierarchii od początku istnienia PAKP do II wojny światowej znajdował się ruch na rzecz ukrainizacji Kościoła, powołujący się na fakt, że Ukraińcy stanowili większość wiernych Kościoła. Według danych spisu ludności z 1931 wśród prawosławnych w Polsce było 1,5 mln Ukraińców wobec 900 tys. Białorusinów, 600 tys. Polaków, 125 tys. Rosjan oraz 700 tys. ludzi podających się za „miejscowych”. Prawosławni Ukraińcy dominowali w województwach wołyńskim i lubelskim. Janusz Żarnowski twierdzi ponadto, że z liczby 600 tys. Polaków ok. 50 tys. należy dodatkowo uznać za Ukraińców, którzy nie podali w spisie swojej prawdziwej narodowości.
Ukraińscy działacze prawosławni byli najgorętszymi krytykami podstawy prawnej działania Kościoła prawosławnego w Polsce – dokumentu o nazwie Tymczasowe przepisy o stosunku rządu do Kościoła prawosławnego w Polsce. Podobnie jak działacze rosyjscy i białoruscy, uważali dokument ten za formalne uznanie stałej ingerencji państwa w sprawy Kościoła. Domagali się jak najszybszego zwołania soboru PAKP, który mógłby wprowadzić zmiany w strukturze Kościoła. Działacze ukraińscy stali w opozycji zarówno do władz państwowych i ich polityki wobec prawosławia, jak i do hierarchii PAKP, jako złożonej w przeważającej ilości z Rosjan. Ich głównymi ośrodkami były Włodzimierz Wołyński i Brześć, a ponadto seminarium duchowne w Krzemieńcu i bractwo cerkiewne w Łucku.
Koncepcja ukraińskiego Kościoła narodowego thumb|upright|Metropolita Iłarion (Ohijenko) jako świecki działacz cerkiewny był jednym z twórców koncepcji ukraińskiego prawosławnego Kościoła narodowego Aktywność Ukraińców w łonie Kościoła prawosławnego była związana z rozwojem ich świadomości narodowej. Znaczenie przynależności wyznaniowej podkreślali również ideolodzy rodzącego się nacjonalizmu ukraińskiego, którzy – zależnie od obszaru działania – uważali Kościół prawosławny lub greckokatolicki za potencjalny czynnik państwotwórczy. Rzadsze były głosy nawołujące do zjednoczenia Ukraińców w jednym Kościele. Prawosławni działacze niepodległościowi uważali usamodzielnienie się PAKP za szansę na uczynienie z Kościoła prawosławnego podobnej instytucji narodowej, jaką był dla Ukraińców z Galicji Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-ukraińskiego. Za niezbędne dla realizacji tych planów uważali przeprowadzenie reform w strukturze wewnętrznej Kościoła, chcąc przede wszystkim zwiększyć rolę świeckich w jego działaniu.
Głównymi twórcami koncepcji Kościoła opartego na tradycji ukraińskiej byli działacze niepodległościowi, którzy wyemigrowali z Ukrainy naddnieprzańskiej, m.in. Ołeksandr Łotocki, Iwan Ohijenko, Dmytro Doroszenko. Głosili oni, że Kościoły wschodnie z samej swojej natury opierają się na podziale narodowościowym, zatem powstanie nowego Kościoła ukraińskiego jest naturalnym procesem. Twierdzili również, że średniowieczna metropolia kijowska była organizacją stricte ukraińską, która została zniszczona poprzez rusyfikacyjną działalność carów rosyjskich. Powrót do ukraińskiego charakteru Kościoła na ziemiach polskich traktowali jako przywrócenie pierwotnego stanu rzeczy. Teza ta wynikała z koncepcji historiograficznej, według której istniała nieprzerwana ciągłość między tradycją Rusi Kijowskiej a Ukrainy. Np. Łotocki przedstawiał następującą periodyzację dziejów Kościoła ukraińskiego: Okres od przyjęcia chrześcijaństwa do najazdu mongolskiego (988–1237) Do podziału metropolii kijowskiej (1237–1410) Odrębność Kościoła ukraińskiego (1415–1686) Zjednoczenie Kościoła ukraińskiego z rosyjskim, opór przed rusyfikacją (1686–1800) Okres dominacji Kościoła rosyjskiego (1800–1915) Okres po upadku caratu.
Autorzy koncepcji o istnieniu Kościoła ukraińskiego twierdzili, że – mimo specyfiki swojej historii – był to Kościół analogiczny w strukturze do tradycyjnie uznawanych Kościołów (Serbskiego, Rosyjskiego, Rumuńskiego itp.), posiadający specyficzne tradycje lokalne i własny dorobek w zakresie prawa kościelnego. Wykazywano, że niesłuszne jest nawet traktowanie Kościoła Rosyjskiego jako jego Kościoła-matki. Zwłaszcza Iwan Ohijenko dowodził, że język ukraiński już w XVII-XVIII wieku był na terenie metropolii kijowskiej co najmniej tak rozpowszechniony, jak cerkiewnosłowiański, przy czym dominował w kazaniach. Jego zanik uważał za wynik rusyfikacji. Za cechę Kościoła ukraińskiego podawano również dużą rolę soborów, w których uczestniczyli na równi duchowni i świeccy, oraz obieralność hierarchii. Również i w tym wypadku za powód zniszczenia tej tradycji wskazywano działalność rosyjską. Ohijenko twierdził również, że w odróżnieniu od Kościoła rosyjskiego w tradycji ukraińskiej nie istniał bliski związek między władzą świecką i kościelną, natomiast istotną tradycją było spontaniczne zaangażowanie świeckich w sprawy Cerkwi poprzez bractwa cerkiewne.
Zdaniem Papierzyńskiej-Turek koncepcje przedstawiane przez ukraińskich działaczy niepodległościowych w niektórych punktach oparte były na słabych dowodach historycznych. Ich autorom zależało jednak bardziej na zachęceniu współczesnych do zaangażowania w walkę o ukrainizację Kościoła, niż na przedstawieniu pełnych dowodów historiograficznych. W niewielkim stopniu odnosili się również do prób usamodzielnienia się Kościoła na Ukrainie podejmowanych już po 1917.
Ruch na rzecz ukrainizacji PAKP Za pierwszy moment wyrażenia postulatów reformy Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w duchu ukraińskim uważa się zjazd duchowieństwa i świeckich diecezji wołyńskiej, jaki miał miejsce między 3 a 11 października 1921. Oprócz protestu przeciw akcji rewindykacji majątku Kościoła zjazd domagał się stopniowego wprowadzenia języka ukraińskiego do praktyki liturgicznej, poprzedzonego wprowadzenie opcjonalnej wymowy ukraińskiej języka cerkiewnosłowiańskiego w miejsce powszechnie stosowanej rosyjskiej. Na zjeździe obecny był biskup Dionizy (Waledyński), który zwrócił się następnie do metropolity Jerzego (Jaroszewskiego) z prośbą o uwzględnienie tego ostatniego postulatu. Biskupi prawosławni mieli nadzieję, że w ten sposób uniemożliwią akcję misyjną Kościoła greckokatolickiego na Wołyniu. Z tych też powodów metropolita wyraził 16 czerwca 1922 zgodę, jednak na ograniczoną skalę: język ukraiński miał być wykorzystywany jedynie w zainteresowanych tym parafiach na Wołyniu. 3 września tego samego roku zgoda ta została poszerzona. Stosowanie języka ukraińskiego na wyraźne życzenie parafian, za zgodą odpowiedniego biskupa, miało być możliwe na całym terenie objętym jurysdykcją PAKP, z użyciem przekładów nabożeństw wykonanych jeszcze w 1918 przez I. Ohijenkę. To samo dotyczyło głoszenia homilii oraz organizowania w parafiach lekcji religii w języku ukraińskim. W tym samym roku Kościół powołał specjalną komisję, która miała przygotować nowe tłumaczenie Biblii i ksiąg liturgicznych na ten język. Do 1925 działała ona jednak bardzo powoli, nie ciesząc się wsparciem władz PAKP.
Osobnym postulatem środowisk ukraińskich była rezygnacja przez metropolitę warszawskiego Dionizego z godności locum tenens diecezji wołyńskiej i przekazanie jej w ręce biskupa narodowości ukraińskiej. Sugerowano nawet podział diecezji wołyńskiej na włodzimiersko-łucką oraz krzemieniecko-ostroską tak, by obydwie katedry mogły zostać obsadzone przez Ukraińców. W 1926 pismo w tej sprawie zostało zignorowane przez metropolitę, co skłoniło Ukraińców do rezygnacji ze starań o podział diecezji. W ich publikacjach stale powracał jednak temat powołania na katedrę wołyńską hierarchy–Ukraińca.
Rozwój ruchu pod koniec lat 20. W 1927 r., mimo zakazu ze strony metropolity, miał miejsce Ukraiński Prawosławny Cerkiewny Zjazd, na czele którego stał Jan Własowski. Wzięło w nim udział 500 delegatów (kapłanów i świeckich utożsamiających się z nurtem ukraińskim w Polskim Autokefalicznym Kościele Prawosławnym) z obszaru Wołynia; organizatorzy zaprosili również 200 gości bez prawa głosu z Podlasia, Polesia oraz Chełmszczyzny. Zjazd podjął następujące uchwały: wystosowanie prośby do Świętego Synodu PAKP o powołanie trzech nowych biskupów narodowości ukraińskiej, usuwanie z życia liturgicznego Kościoła zwyczajów o pochodzeniu rosyjskim, jakie utrwaliły się w okresie zaborów, powszechne dopuszczenie wykorzystania języka ukraińskiego w liturgii, na życzenie parafian, powołanie Komitetu Cerkiewnego z Arsenijem Riczyńskim na czele, który miał koordynować dalsze działania Ukraińców wewnątrz PAKP oraz wydawać pismo Ridna Cerkwa stanowiące jego organ prasowy.