Sprawa Robotnicza : Organ Syndykalistów-Rewolucyjnych (wcześniej Organ Anarchistów) – tygodnik, a następnie miesięcznik anarchistyczny ukazujący się w Krakowie w latach 1912-1913. thumb|left|180px|Strona tytułowa pierwszego numeru „Sprawy Robotniczej”. Inicjatorem powstania pisma, jego wydawcą i redaktorem naczelnym był anarchista, wolnomyśliciel, doktor biochemii i docent UJ Augustyn Wróblewski, zarazem wydawca kilku innych periodyków m.in. antyklerykalnego i anarchistycznego „Przyrodniczego Poglądu na Świat i Życie”. Wróblewski skupił wokół siebie liczne grono współpracowników m.in. późniejszego posła i działacza komunistycznego Stanisława Łańcuckiegowięcej o współpracy ze Łańcuckiego ze Sprawą Robotniczą patrz: S. Łańcucki, Wspomnienia, Warszawa : KiW, 1957, s. 125-127., cenionego literata międzywojnia Jana Wiktora czy, później znanego etnografa, Tadeusza SewerynaJ. Buszko, Dzieje ruchu robotniczego w Galicji Zachodniej (1848-1918), Kraków : Wyd. Lit., 1986, s. 392.. Utrzymywał stałe kontakty z anarchistyczną prasąwiedeński „Wohlstand für alle” i „La Voix du peuple” wydawany w Lozannie, uważał Wróblewski za bratnie organy, por. np. „Sprawa Robotnicza”, 1912, nr 3, s. 4 i działaczami ruchu anarchistycznego za granicą, jak choćby z Pierre'em Ramusem, którego dwie broszury w przekładzie na język polski ukazały się nakładem „Sprawy Robotniczej”por. P. Ramus, Bankructwo parlamentaryzmu, Kraków : Nakładem „Sprawy Robotniczej”, 1912 oraz P. Ramus, Piotr Krapotkin : (żywot i dzieło), Kraków : Nakładem „Sprawy Robotniczej”, [b.d.w.] [1912 lub 1913]..
Od samego początku istnienia pismo stało się obiektem zaciekłych ataków cenzury. Na dwanaście znanych numerów, aż sześć zostało skonfiskowanych przez prokuraturęjeszcze gorzej pod tym względem przedstawiała się sytuacja „Przyrodniczego Poglądu”: tu na siedem numerów, aż pięć uległo konfiskacie!, a Wróblewski był kilkukrotnie aresztowany. Fakt, że konfiskacie ulegały również przedruki z innych, nieskonfiskowanych w Austrii, pism świadczy, że „Sprawa Robotnicza” i sam Wróblewski byli wyjątkowo znienawidzeni w krakowskiej C. K. Prokuraturze.
Zarówno ciągłe konfiskaty i wynikający z nich brak funduszy, jak i aresztowania wśród członków redakcji spowodowały, że w ciągu półtora roku istnienia pismawliczywszy w to dziewięciomiesięczną przerwę w wydawaniu czasopisma. udało się wydać zaledwie dwanaście numerów. Latem 1913 Wróblewski wyjechał do Paryża, a gazeta upadła.
Bezustanne szykany ze strony prokuratury, policji i przeciwników politycznych – głównie redakcji socjalistycznego „Naprzodu”, ale też konserwatystów krakowskich i w końcu wymuszona emigracja doprowadziły Wróblewskiego do załamania nerwowego. W Paryżu wydał dwie odezwy, będące skutkiem owego załamania, opatrzone nagłówkiem Zamiast numerów 5 i 6 „Sprawy Robotniczej” w tym znaną Czarną listę agentów prowokatorów polskichpor. „Puls : Nieregularny Kwartalnik Literacki”, Londyn, 1985, nr 27, s.37-43 oraz nr 32, s. 133-134., w której oskarżył rodzinę, najbliższych współpracowników oraz cały szereg osób publicznych o współpracę i pisywanie płatnych donosów do Ochrany i władz austriackich.
Przypisy
Kategoria:Czasopisma anarchistyczne Kategoria:Czasopisma w języku polskim Kategoria:Czasopisma wydawane od 1912 Kategoria:Czasopisma wydawane do 1913 Kategoria:Miesięczniki wydawane w Krakowie Kategoria:Niewydawane tygodniki polskie Kategoria:Niewydawane miesięczniki polskie Kategoria:Prasa w Krakowie (1846–1918) Kategoria:Tygodniki wydawane w Krakowie