Matka Joanna od Aniołów – opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza opublikowane w 1946 roku przez Spółdzielnię Wydawniczą „Czytelnik”. Przedstawia historię księdza Józefa Suryna, który przybywa do Ludynia, aby uwolnić matkę Joannę od Aniołów od demonów.
Inspiracją dla Matki Joanny od Aniołów były wydarzenia związane z w XVII-wiecznym Loudun, opisane przez , które stały się również podstawą innych dzieł literackich i muzycznych. Na kształt opowiadania wpłynęły także osobiste doświadczenia Jarosława Iwaszkiewicza z okresu pobytu w Brukseli oraz choroba psychiczna jego żony Anny, której towarzyszyły manie religijne. Przeżycia małżonków znalazły odzwierciedlenie w relacji między matką Joanną, a księdzem Surynem, których pierwowzorami byli sam pisarz i jego żona.
Badacze wskazują, że opowiadanie było dla Jarosława Iwaszkiewicza próbą rozliczenia się z doświadczeniami związanymi z chorobą żony i lękami z przeszłości. Utwór ukazuje ludzkie dążenie do ideałów oraz podkreśla, że o losie człowieka decydują jego własne wybory. Krytycy różnie oceniali sposób przedstawienia szatana i motyw poświęcenia, zwracając uwagę na rolę miłości i odpowiedzialności za drugą osobę. Mimo zróżnicowanych opinii zbiór opowiadań przyczynił się do umocnienia pozycji Iwaszkiewicza jako jednego z najważniejszych pisarzy współczesnej literatury polskiej.
Na podstawie opowiadania powstała adaptacja filmowa Matka Joanna od Aniołów w reżyserii Jerzego Kawalerowicza i ze zdjęciami Jerzego Wójcika, której premiera odbyła się w 1961 roku. Za realizację filmu Kawalerowicz i Wójcik dostali Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki I stopnia. Po premierze zarówno film, jak i opowiadanie spotkały się z krytyką ze strony Kościoła katolickiego, który zarzucał ich twórcom atak na religię i zniechęcał wiernych do zapoznawania się z tymi dziełami.
Okoliczności powstania utworu mały|, 1602-1665 Inspiracją dla opowiadania była książka Histoire littéraire du sentiment religieux en France francuskiego filozofa . W piątym tomie autor opisał wydarzenia z lat 30. XVII wieku w Loudun, gdzie doszło do , na czele których stała . Wydarzenia te stały się również inspiracją dla książki Aldousa Huxleya, sztuki Johna Whitinga czy opery Diabły z Loudun Krzysztofa Pendereckiego.
W latach 30. Jarosław Iwaszkiewicz przebywał w Brukseli w związku z obowiązkami zawodowymi. Po pewnym czasie dołączyła do niego żona, Anna, jednak nie zaakceptowała nowego otoczenia. Małżonkowie prowadzili wówczas życie między Brukselą a Polską, regularnie wracając do kraju na urlopy. Anna zaszła w ciążę, lecz zdecydowała się ją przerwać. Niedługo później, z powodu pogarszającego się stanu psychicznego, została skierowana do Tworek, gdzie leczyła się przez pół roku. W czasie choroby doświadczała manii religijnych. Przeżycia małżeństwa Iwaszkiewiczów z tego okresu znalazły odzwierciedlenie w Matce Joannie od Aniołów. Pierwowzorami tytułowej bohaterki i księdza Suryna byli sam pisarz i jego żona. Opętanie matki Joanny nawiązuje do choroby psychicznej Anny, natomiast zmagania Suryna odwołują się do sytuacji, gdy pisarz pozostawał z żoną sam na sam w ich majątku Stawisko, gdzie nie potrafił jej pomóc.
Matka Joanna od Aniołów, obok Bitwy na równinie Sedgemoor i Starej cegielni, zaliczana jest do grupy trzech utworów napisanych podczas okupacji, których głównym motywem jest ofiara. Iwaszkiewicz ukończył pracę nad opowiadaniem 23 marca 1944 roku. Jest to najdłuższe opowiadanie pisarza, liczące 44 strony rękopisu. Przed napisaniem utworu autor nie odwiedził Loudun; do miasta pojechał dopiero około dwadzieścia lat później. Akcję przeniósł z francuskiego Loudun do fikcyjnego Ludynia położonego na Smoleńszczyźnie. Opowiadanie ukazało się drukiem w 1946 roku w Warszawie nakładem Spółdzielni Wydawniczej „Czytelnik” w zbiorze Nowa miłość i inne opowiadania. W tomie znalazły się również utwory Nowa miłość, Róża, Bitwa na równinie Sedgemoor oraz Zygfryd. Drugie wydanie opublikowano rok później. Utwór przetłumaczono m.in. na język czeski jako Matka Johana od Andělů (1966), włoski jako Madre Giovanna degli Angeli e altri romanzi brevi (1979) oraz hiszpański jako Madre Juana de los Ángeles (2010).
Fabuła Akcja rozgrywa się w XVII wieku w fikcyjnym mieście Ludyń na Smoleńszczyźnie. Ksiądz Józef Suryn przybywa do miejscowego klasztoru, aby zbadać przypadki opętania zakonnic i pomóc przełożonej, matce Joannie od Aniołów. Podczas pierwszego spotkania duchowny staje się świadkiem zachowań przypisywanych działaniu demonów i podejmuje próbę przeprowadzenia egzorcyzmów. W kolejnych dniach ksiądz obserwuje publiczne egzorcyzmy prowadzone przez innych duchownych oraz sam próbuje uwolnić matkę Joannę od złych duchów. Między bohaterami nawiązuje się relacja oparta na rozmowach o wierze, świętości i naturze człowieka. Matka Joanna wyznaje, że pragnie zostać świętą, a jednocześnie nie chce wyrzec się wyjątkowości, jaką daje jej opętanie. Ksiądz Suryn coraz bardziej angażuje się w jej los i przeżywa rozterki związane z własną wiarą oraz poczuciem odpowiedzialności za przeoryszę. Przekonany, że może uratować matkę Joannę, Suryn modli się o przejęcie na siebie demonów dręczących zakonnicę. Jego prośba zostaje spełniona, a sam duchowny zaczyna odczuwać obecność zła. Po rozmowach z innymi ludźmi i wewnętrznych zmaganiach dochodzi do przekonania, że jedynym sposobem pokonania demonów będzie popełnienie ciężkiego grzechu. W rezultacie zabija dwóch parobków, biorąc na siebie odpowiedzialność za swoje czyny. Opowiadanie kończy się odejściem księdza Suryna, który opuszcza Ludyń i wyrusza w dalszą drogę, natomiast matka Joanna po kilku latach zdrowieje i wraca do swojej służby.
Motywy mały|Anna Iwaszkiewicz, pierwowzór matki Joanny Miłość Jednym z motywów Matki Joanny od Aniołów jest miłość. Uczucie łączące ojca Suryna i matkę Joannę rozwija się stopniowo, a bohater początkowo uznaje je za przejaw działania szatana. W rozmowie z cadykiem Reb Iszym słyszy jednak, że „miłość jest na dnie wszystkiego, co się na świecie dzieje”, co podkreśla fundamentalne znaczenie tego uczucia dla ludzkiego życia. Miłość zostaje ukazana jako siła prowadząca do poświęcenia i skłaniająca człowieka do podejmowania dramatycznych decyzji. Ojciec Suryn pragnie bowiem za wszelką cenę uchronić matkę Joannę przed cierpieniem, nawet kosztem własnego szczęścia.
Opętanie Motyw opętania stanowi główną oś fabuły utworu. Iwaszkiewicz ukazuje go w sposób niejednoznaczny, przedstawiając różne interpretacje wydarzeń rozgrywających się w klasztorze w Ludyniu. Poszczególni bohaterowie odmiennie postrzegają obecność sił demonicznych – jedni wierzą w rzeczywiste działanie diabła, inni tłumaczą zachowanie zakonnic histerią lub przejawami ludzkiej natury. Wielość punktów widzenia sprawia, że kwestia opętania pozostaje nierozstrzygnięta, a sam motyw nabiera wieloznacznego charakteru.
Samotność W utworze istotną rolę odgrywa również motyw samotności i niespełnienia. Matka Joanna odczuwa brak możliwości pełnego przeżywania życia i wyznaje, że klasztor nie daje jej upragnionej pełni istnienia. Jej wewnętrzne rozdarcie zostało porównane do szamotania się ptaka o spętanych skrzydłach. Również ojciec Suryn doświadcza osamotnienia i nie potrafi poradzić sobie z własnymi uczuciami, co prowadzi go do tragicznych wyborów. Losy obojga bohaterów ukazują dramat człowieka uwikłanego w konflikt między pragnieniami a narzuconymi obowiązkami.
Opinie krytyków Radosław Romaniuk zwrócił uwagę na autobiograficzny wymiar opowiadania, wiążąc jego powstanie z doświadczeniami związanymi z chorobą Anny Iwaszkiewicz. Jak pisał: „W momencie, w którym mógł uznać ciężką chorobę żony za przeszłość, bo wróciła już z owej podróży do kresu, opowieść o opętaniu w Ludyniu miała ważny subiektywnie wymiar podsumowania istotnego osobistego doświadczenia. Sprawdzał nią, czy istotnie zabliźniły się otwarte wówczas rany i czy nie musi się już bać demonów przeszłości”.
Interpretując wymowę utworu Jolanta Doschek podkreśliła znaczenie kompozycji klamrowej i jej symboliczny charakter. Według badaczki „Całość zamyka się jakby w ramach, utworzonych przez przedstawienie podróży do Ludynia, poczynając od karczmy na rozdrożu i drogi powrotnej w tejże karczmie zakończonej. Taki układ zdaje się stanowić alegorię losu ludzkiego, wielkie nadzieje i zamierzenia, potem uporczywe dążenie, sięgnięcie po ideał, który okazuje się nieuchwytny, wreszcie rezygnacja bez możliwości powtórzenia próby. Niekiedy jeszcze rozpaczliwy zryw. Morał opowieści jest jednoznaczny, choć nie pesymistyczny: losy człowieka pozostają w jego własnych rękach i zależą od racjonalnych decyzji”.
Krytycy zwracali uwagę na sposób przedstawienia szatana i motyw ofiary w opowiadaniu. Stanisław Wasylewski podkreślał, że „Kobieta jest furtką, przez którą piekło w duszę człowieka trafia, zaś zakonnica, dziewica boża, to zatyczka, która furtkę podpiera. Coraz i coraz wali szatan głazami w tę furtkę i całe skały interna w nią ciska. Lecz biada, jeśli ugnie się zatyczka i ciałkiem siostrzyczki wstrząśnie dreszcz rozkoszy”. Z kolei Janusz Rohoziński zauważył, że „Cały ten targ z szatanem, by został w duszy księdza za cenę zbrodni… mówi o poświęceniu miłości, które ukochanej istocie wszystko co złe pragnie odebrać”.
Nina Jakowlewna Siewierina podkreślając występujący morał w utworze napisała „Motyw samotności, wyobcowania pojawił się tutaj nie w wyniku koncepcji estetycznej a priori, ale raczej jako spontaniczna reakcja związana ze świadomością, że dobro musi ponieść porażkę w tej konkretnej sytuacji. [...] Tragizm Matki Joanny od Aniołów został uwarunkowany głęboką refleksją nad „winnymi bez winy”, którzy, skuci przez normy idealistycznej moralności, protestują, ale jednocześnie są obciążeni poczuciem własnej grzeszności i bezradności”.
Porównując utwór do inscenizacji teatralnej z 2019 roku Jana Klaty Dorota Dąbrowska stwierdziła „U Iwaszkiewicza wyrazem krytyki kleru jest w pewnym sensie sama postać księdza Suryna, który – pełen dobrych chęci – ostatecznie okazuje się słaby, niewystarczająco ostrożny, niewierny powołaniu. Jednak Klata nie używa Suryna do kompromitacji Kościoła, przeciwnie – jego autentyczność i szczerość stają się jedyną ocalałą, godną, „ludzką” jego cząstką”.
Oceniając recepcję zbioru opowiadań, krytyk literacki Stefan Melkowski stwierdził, że różnorodne i niejednoznaczne reakcje krytyki przyczyniły się do „swoistej kanonizacji Iwaszkiewicza – podniesienia go na pozycję czołowego pisarza współczesnego, którą [...] zajmował przez długie lata, niezależnie od różnego rodzaju kontrowersji pojawiających się wokół jego twórczości”.
Zbiór Nowa miłość i inne opowiadania, w którym opublikowano Matkę Joannę, został wraz z tomem Nowele włoskie uhonorowany nagrodą tygodnika „Odrodzenie” w 1947 roku.
Adaptacje Na podstawie opowiadania powstała adaptacja filmowa Matka Joanna od Aniołów w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, której premiera odbyła się w 1961 roku. Zdjęcia, realizowane pod kierownictwem Jerzego Wójcika, powstały w Józefowie w powiecie zgierskim. W głównych rolach wystąpili Lucyna Winnicka (matka Joanna), Mieczysław Voit (ksiądz Józef Suryn i rabin), Anna Ciepielewska (siostra Małgorzata) oraz Franciszek Pieczka (Odryn). Iwaszkiewicz dał reżyserowi swobodę w interpretacji swojego dzieła. Film zdobył nagrody i wyróżnienia, m.in. Nagrodę Specjalną Jury na Festiwalu Filmowym w Cannes, Kryształową Gwiazdę dla Winnickiej w kategorii najlepszej aktorki zagranicznej oraz Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki I stopnia dla Kawalerowicza i Wójcika. Po premierze adaptacji zarówno film i jak opowiadanie były przedmiotem krytyki ze strony polskiego Kościoła katolickiego. Obu twórców oskarżano o atak na kościół i zabraniano wiernym oglądania i czytania tych dzieł strasząc nieudzieleniem rozgrzeszenia.