Bitwa o Atlantyk – najdłuższa kampania II wojny światowej, toczona na Oceanie Atlantyckim i tworzących go morzach. Trwała od 3 września 1939 roku do kapitulacji Niemiec w maju 1945 roku, jednak największe natężenie zmagań miało miejsce od wiosny 1940 do lata 1944 roku. Najważniejszymi uczestnikami tych działań morskich były: brytyjska Royal Navy i niemiecka Kriegsmarine, a od roku 1941 także flota amerykańska. Obok nich w zmaganiach uczestniczyły mniejsze floty, jak sowiecka Flota Północna, floty: Kanady, Australii, Nowej Zelandii, Belgii, Holandii, Norwegii, Polski, czy Wolnej Francji, w końcowym okresie niektórych państw Ameryki Południowej, na czele z Brazylią, a po stronie Niemiec włoska Regia Marina.
Bitwa o Atlantyk miała ogromne znaczenie dla obu stron. Niemcy, próbując zniszczyć flotę handlową sprzymierzonych, chcieli doprowadzić do załamania się potencjału gospodarczego Wielkiej Brytanii, ta zaś – wraz ze swoimi sprzymierzeńcami – główny wysiłek wojenny w ramach bitwy o Atlantyk skupiała na obronie morskich linii komunikacyjnych.
Nazwy „Battle of the Atlantic” pierwszy użył premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill w 1941 roku. Kampania ta zaangażowała – na wszystkich jej teatrach i milionach kilometrów kwadratowych Oceanu – tysiące statków i okrętów w ponad stu bitwach konwojowych oraz około tysiącu starć pojedynczych okrętów. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę, wraz z wprowadzaniem nowych broni, taktyk i sposobów przeciwdziałania przeciwnikowi.
W przededniu wojny Po samozatopieniu okrętów Hochseeflotte w Scapa Flow w czerwcu 1919 roku, Niemcy zostały praktycznie pozbawione marynarki wojennej. Zgodnie z traktatem wersalskim, wszystkie niemieckie okręty zbudowane po 1913 roku miały być zezłomowane, a konstruowanie okrętów podwodnych zostało zakazane. Traktat zezwalał jedynie na zachowanie sześciu pancerników i sześciu krążowników z lat 1899–1906 oraz dwunastu niszczycieli i dwunastu torpedowców z lat 1906–1913, przy czym wymiana na nowe mogła nastąpić dopiero po osiągnięciu przez te jednostki wieku 20 lat. Obsada personalna została ograniczona do 15 tysięcy ludzi, w tym 1,5 tys. oficerówThomas Flaherty: War on the High Seas, s. 8–15..
W pierwszych dekadach XX wieku Wielka Brytania dysponowała największą flotą handlową na świecie, do niej też należała największa wartość wymiany zagranicznejPeter Padfield: War beneath the sea, s. 17–26.. Stabilność i przetrwanie państwa były jednak uzależnione od bezpieczeństwa i drożności morskich szlaków żeglugowych. Toteż Imperium Brytyjskie – które wciąż dysponowało najsilniejszą nawodną flotą wojenną świata – pomne swoich doświadczeń z niemiecką ofensywą podwodną podczas I wojny światowej, w trakcie zwołanej w 1921 roku z inicjatywy Stanów Zjednoczonych Konferencji Waszyngtońskiej, usiłowało doprowadzić do całkowitego międzynarodowego zakazu budowy i posiadania okrętów podwodnych. Okręty tej klasy postrzegało bowiem jako największe zagrożenie dla swojego panowania na morzach. Wobec fiaska tego dążenia i nie zapisania zakazu w Traktacie Waszyngtońskim z 1922 roku, Wielka Brytania skłoniła delegacje innych państw do podpisania deklaracji o wyrzeczeniu się używania okrętów podwodnych do prowadzenia nieograniczonej wojny podwodnej przeciwko statkom handlowym. Traktat Waszyngtoński w rzeczywistości jednak sformalizował zakończenie brytyjskiej supremacji na morzu, zaś narosłe w trakcie „Wielkiej Wojny” ogromne zadłużenie Wielkiej Brytanii, ostatecznie pogrzebało brytyjską zdolność do utrzymywania wielkiej floty, zdolnej do prowadzenia operacji w każdym zakątku świata. Słabnąca pozycja Wielkiej Brytanii, która nie była w stanie dorównać amerykańskiej gospodarce, zmusiła ją do traktatowego przyjęcia amerykańskich propozycji ograniczających zbrojenia morskie – zaakceptowania stosunku 5:5:3 w zakresie ciężkich okrętów nawodnych Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Japonii. Taki stosunek sił spowodował jednak, że Wielka Brytania stanęła przed – co prawda odległą we wczesnych latach dwudziestych, lecz coraz bardziej realną wobec rozwoju japońskiej floty – perspektywą niemożności dorównania nawet Japonii na Dalekim Wschodzie, gdyby Zjednoczone Królestwo stanęło w obliczu konieczności jednoczesnego prowadzenia działań wojennych zarówno na Atlantyku i Morzu Śródziemnym, jak i na Zachodnim Pacyfiku oraz Oceanie Indyjskim. thumb|Royal Navy upatrywała swoją podstawową siłę w zespołach wielkich okrętów nawodnych. Na zdjęciu lotniskowiec HMS „Ark Royal”. Wielka Brytania nie poprzestała jednak na próbach prawnego zablokowania rozwoju broni, którą postrzegała jako zagrożenie. Jeszcze w 1917 roku w Anti-Submarine Division opracowano urządzenie wysyłające impulsy fali ultradźwiękowej, która mogła być wysłana w dowolnym kierunku w wodzie, echo zaś odbite od podwodnego obiektu było przechwytywane przez antenę odbiorczą, zaś całkowity czas transmisji był przetwarzany na dane określające odległość do obiektu od którego odbiła się fala. Urządzenie, którego nazwa pochodziła od akronimu używanej w tajnych dokumentach nazwy kwarcu: ASDivite, ASDIC, pozwalało na wykrycie obiektu podwodnego w odległości do jednej mili morskiej od nadajnika fali. ASDIC pozwalał na ustalenie odległości i kierunku do obiektu, jednak – przynajmniej we wczesnych fazach ataku – nie umożliwiał ustalenia głębokości zanurzenia okrętu podwodnego. ASDIC, obok zespołu hydrofonów, zaczął być instalowany zarówno w okrętach nawodnych, jak i w brytyjskich okrętach podwodnych.
Mimo zwiększenia możliwości wykrywania okrętów podwodnych dzięki wprowadzeniu ASDICu oraz mimo zakazu prowadzenia nieograniczonej wojny podwodnej, rząd brytyjski kontynuował wysiłki zmierzające do wprowadzenia zakazu posiadania okrętów podwodnych, podczas konferencji genewskiej w 1932 roku oraz londyńskiej w 1935 roku. Obie próby ponownie zakończyły się niepowodzeniem, co gorsza Japonia wypowiedziała wszelkie międzynarodowe konwencje ograniczające zbrojenia morskie, a III Rzesza – którą na mocy traktatu wersalskiego obowiązywał zakaz posiadania okrętów podwodnych – wznowiła ich produkcję. Traktat londyński z 1930 roku, wprowadził jednak limity dla zachodnich marynarek wojennych, które zgodziły się nie przekroczyć całkowitego brytyjskiego tonażu okrętów podwodnych 52 700 ton oraz nie budować okrętów tej klasy o wyporności standardowej na powierzchni przekraczającej 2000 ton.
Wielka Brytania wydawała się być względnie zadowolona z takiego obrotu sytuacji, pokładając też wielkie zaufanie w ASDICu. W 1937 roku, Pierwszy Lord Admiralicji Sir Samuel Hoare zapewnił brytyjską Izbę Gmin, że „okręty podwodne nie są już więcej zagrożeniem dla bezpieczeństwa Imperium Brytyjskiego”. W rzeczywistości przeciętny zasięg ASDICu, który w dobrych warunkach działał skutecznie do 2500 jardów (2300 metrów) – znacznie mniej niż zasięg torped – miał skuteczny zasięg o połowę mniejszy: 1300 jardów (1200 metrów). Co gorsza, instrument ten był całkowicie „ślepy” w promieniu 200 jardów (180 metrów) od nadajnika, a wiec w krytycznym rejonie wokół okrętu nawodnego, z którego rufy zrzucane były bomby głębinowe. Co więcej, ufając zapewnieniom kanclerza Niemiec Adolfa Hitlera o chęci utrzymania pokojowych stosunków z Wielką Brytanią, rząd brytyjski aż do roku 1938 nie zdawał sobie sprawy z rosnącego zagrożenia ze strony rozbudowywanej Kriegsmarine i jej floty podwodnej w szczególności. Wyrazem tego zaufania był brytyjsko-niemiecki traktat morski z 1935 roku.
Rozbudowa Kriegsmarine W roku 1921 rozpoczęto prace nad pierwszym okrętem, który – według postanowień traktatu wersalskiego – wolno było Niemcom wymienić: zwodowano lekki krążownik „Emden”, niebawem dołączyły doń trzy następne: „Königsberg” i „Karlsruhe” w roku 1929 oraz „Köln” w 1930. Jednocześnie trwało poszerzanie i pogłębianie kanału łączącego bazę floty wojennej w Wilhelmshaven z Morzem Północnym, tak, by mogły nim wchodzić i wychodzić wielkie jednostki. W tajemnicy opracowano nowy rodzaj min magnetycznych, które można było zrzucać z samolotów, a te z kolei – jako cywilne – testowano w Stacji Prób Hydroplanów.
Traktat waszyngtoński z 1922 roku dawał Niemcom pewną możliwość budowy nowych okrętów, tzw. „pancerników kieszonkowych”, niemogących przekraczać 10 200 ton wyporności. 19 maja 1931 roku zwodowano pierwszy z nich, „Deutschland”, a dwa dalsze – „Admiral Scheer” i „Admiral Graf Spee” – były w budowie. Wraz z dojściem Hitlera do władzy, Niemcy rozpoczęły realizację planu budowy sześciu pancerników, sześciu krążowników, kilku dywizjonów niszczycieli, torpedowców i poławiaczy min oraz 16 U-Bootów.
Od 1933 roku rząd brytyjski, chcąc zapewnić swoją dominację na morzu, sondował możliwość zawarcia odrębnego układu z Niemcami, który ograniczyłby możliwość rozwoju niemieckiej floty do ułamka wielkości floty brytyjskiej. Ograniczone w tym względzie traktatem wersalskim Niemcy były skłonne porozumieć się w tej mierze z Wielką Brytanią, co legalizowałoby przynajmniej część tajnych i w większości nielegalnych do tej pory niemieckich zbrojeń morskich. Rozpoczęte w maju 1935 roku negocjacje w Londynie, przy braku sprzeciwu Francji, Stanów Zjednoczonych, Japonii i Włoch – do rządów których Wielka Brytania zwróciła się z pytaniem o akceptację, doprowadziły do podpisania 18 czerwca 1935 roku traktatu brytyjsko-niemieckiego. Zgodnie z zawartym porozumieniem Niemcy miały prawo rozwijać swoją marynarkę wojenną, jednak jej ogólna wielkość nie mogła pozostawać wobec wielkości marynarki brytyjskiej w stosunku większym niż 35:100 w odniesieniu do tonażu floty. Szczególnym rozwiązaniem w traktacie, przy zachowaniu ogólnego parytetu 35%, było ograniczenie rozwoju niemieckiej floty podwodnej do 45% wielkości floty podwodnej Wielkiej Brytanii. Przez traktatowo narzucony współczynnik, traktat brytyjsko-niemiecki pośrednio włączył Niemcy w orbitę oddziaływania traktatu londyńskiego, którym ograniczone były rozmiary Royal Navy. Dozwolone rozmiary floty niemieckiej odniesieniu do tonażu floty na podstawie tych traktatów przedstawia tabela: Wielka Brytania III Rzesza Okręty liniowe 522 000 ton 183 750 ton Lotniskowce 135 000 ton 47 250 ton Ciężkie krążowniki 146 800 ton 51 380 ton Lekkie krążowniki 192 200 ton 67 270 ton Niszczyciele 150 000 ton 52 000 ton Okręty podwodne 52 700 ton 18 445 ton Razem: 1 201 700 ton 420 595 ton
Umowa brytyjsko-niemiecka była olbrzymim sukcesem Niemiec. III Rzesza nie tylko bowiem uzyskała prawo rozbudowy swojej floty, lecz traktat był także jednym z elementów polityki dzielenia sojuszników z czasów Wielkiej Wojny, Francji i Wielkiej Brytanii. Naczelną zasadą polityki Hitlera w tym czasie było niepodejmowanie kroków mogących zostać odczytanymi jako rodzące zagrożenie dla Imperium Brytyjskiego, zaś traktatowe samoograniczenie się Niemiec, budowało zaufanie rządu brytyjskiego do kanclerza III Rzeszy. Skutkiem ograniczeń traktatu wersalskiego, Niemcy nie mogły projektować, budować i używać okrętów podwodnych. Już jednak w lipcu 1922 roku konsorcjum zakładów Kruppa i stoczni Vulcan z tajnym udziałem finansowym Reichsmarine, założyło w holenderskiej Hadze niemieckie biuro projektowe okrętów podwodnych IvS (Ingenieurskantoor voor Scheepsbouw), które opracowując projekty okrętów podwodnych dla Argentyny, Finlandii, Turcji, Hiszpanii, Szwecji i ZSRR, zachowywało niemiecką zdolność projektowania oraz przygotowywało pierwsze projekty przyszłych niemieckich okrętów podwodnychPaul E. Fontenoy: Submarines: An Illustrated History of Their Impact, s. 24–25.. thumb|left|U-1 typu IIA. Pierwszy, zwodowany kilka dni po podpisaniu umowy brytyjsko-niemieckiej, okręt podwodny Kriegsmarine.