thumb|Autoportret artysty (1867) Wojna – cykl jedenastu czarno-białych rysunków autorstwa polskiego malarza Artura Grottgera poświęconych wojnie. Znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego we WrocławiuPiotr Łukaszewicz: Artur Grottger (1837–1867). Informator do wystawy zorganizowanej w stupięćdziesięciolecie urodzin i studwudziestą rocznicę śmierci artysty, Muzeum Narodowe we Wrocławiu Wrocław 1987..

Okoliczności powstania W 1866 roku artysta przybył z Wiednia do Polski i pracował nad tym cyklem rysunków w Krakowie, Lwowie, Grybowie oraz wsi Poręba koło OświęcimiaJanusz Michalak: Grybów i okolice, 1998, s. 145: "Artur Grottger w Grybowie".Mariusz Bryl: Cykle Artura Grottgera, poetyka i recepcja, Poznań: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 1994.. W Krakowie spotkał się ze szkolnymi kolegami i odwiedził Jana Matejkę, z którym konsultował swój cykl litewski, nanosząc za jego radą w kilku miejscach dalsze poprawki.

Cykl „Wojna” powstawał w latach 1866–1867 i artysta zamierzał pokazać go na Wystawie światowej w Paryżu wraz z drugim ukończonym już cyklem pt. „Lithuania”. W przeciwieństwie do dwóch cyklów poświęconych powstaniu styczniowemu z roku 1863 pt. „Polonia” oraz „Lithuania”, autor postanowił nadać „Wojnie” bardziej uniwersalny charakter i pozbawić go bezpośrednich odniesień do wydarzeń współczesnych. W tym celu postanowił nadać mu antyczną stylistykę zasięgając konsultacji u historyka sztuki profesora Józefa Kremera.

Literackimi źródłami inspiracji Grottgera podczas pracy nad cyklem były Boska komedia włoskiego poety Dantego Alighieri oraz poemat Przedświt jednego z trzech polskich wieszczów – Zygmunta Krasińskiego. Założony cel, jakim było przedstawienie tematu wojny w stylistyce klasycznej, nie został przez Grottgera do końca utrzymany i na kartonach sąsiadują obok siebie elementy antyczne oraz elementy współczesne artyście. Obrazy ukazane w cyklu „Wojna” są wypadkową tych dwóch światów i wzajemnie się przenikają. Ten brak konsekwencji oraz dysonans pomiędzy scenami przedstawionymi w kolejnych kartonach cyklu został negatywnie oceniony przez ówczesnych krytyków sztuki, a cały cykl uznano za artystyczną klęskę artysty.

Dwie stałe, przewodnie postacie w cyklu „Wojna” Grottger potraktował bardzo osobiście, przedstawiając siebie jako artystę, oraz jako prowadzącą go muzę – swoją narzeczoną Wandę Młodnicką z domu Monné. W 1866 roku pomysł ten w Paryżu spotkał się z ostrą krytyką francuskich artystów (m.in. Jeana Gérôme’a oraz Félixa Giacomottiego), wskutek czego Grottger częściowo zmienił wygląd postaci, starając się im nadać wygląd klasyczny. Ubolewał nad tym w liście do narzeczonej:

Cykl „Wojna” Artura Grottgera stał się inspiracją dla Marii Konopnickiej, która poświęciła mu poemat Z teki Artura Grottgera: Wojna.Maria Konopnicka: Z teki Artura Grottgera: Wojna. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1992.

Opis Cykl rysunków Artura Grottgera zatytułowany Wojna jest wykonany czarną i białą kredką na ciemnożółtych kartonach. Składa się z 11 ułożonych chronologicznie prac zatytułowanych: Pójdź ze mną przez padół płaczu (karta tytułowa), Kometa, Losowanie rekrutów, Pożegnanie, Pożoga, Głód, Zdrada i kara, Ludzie czy szakale, Już tylko nędza, Świętokradztwo, Ludzkości, rodzie Kaina. Nie zachowały się do czasów obecnych trzy kolejne kartony, nad którymi artysta pracował w ramach cyklu. Były to Bitwa, Walka królów-szkieletów oraz Alegoria Wojny. Kartony I oraz XI mają rozmiary 48 cm x 30 cm, natomiast pozostałe 48 cm x 61,5 cm.. Po ukończeniu cyklu Grottger planował również narysowanie jego drugiej części, w której zamierzał przedstawić wojnę jako symbol demoralizacji i utraty człowieczeństwa.

NumerTytułIlustracjaOpis I Pójdź ze mną przez padół płaczu300px Aż ona, widząc, że tak przed nią stoję, Dłoń, jak mgła, lekką podniosła i białą, A obróciwszy się na zmierzchy sine: – Idź za mną – rzekła – pójdziem w łez dolinę. Maria Konopnicka – Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia artystę oraz mitologicznego geniusza, muzę-junonę, którą Grottger wzorem Dantego oraz Krasińskiego nazywał Beatrycze. Postać męska nosiła rysy Grottgera, żeńska – jego narzeczonej. Muza zabiera artystę na wędrówkę ukazaną w dalszej części cyklu. Obie postaci pojawiają się w tle każdej sceny i są niemymi świadkami dramatycznych wydarzeń, jakie uwidoczniono na poszczególnych kartonach. II Kometa300px Tam, na północy, jak złota głowica Wyrzuconego w błękity sztyleta I jako żagiew, co śmierć ją podsyca, Trupią jasnością gorzała – kometa. Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia upadek komety, która w klasycznej tradycji literackiej była zapowiedzią nieszczęścia – w tym przypadku wojny. III Losowanie rekrutów 300pxŻe ta, co niegdyś po synów pogrzebie W dom powracała z garścią białych prochów, Była mniej trupią niż ty i mniej chmurną, Ty, serc pękniętych pełna, krwawa urno! Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia rekrutację do wojska odbywającą się na zasadzie ciągnięcia losów. W zaborze rosyjskim służba wojskowa trwała 25 lat i powoływano do niej dorosłych mężczyzn w drodze losowania (ci, których było na to stać, mogli się wykupić z tego obowiązku). IV Pożegnanie 300px Kurzawa spadła i tylko zostało Drżenie w zbóż młodych chwiejącej się fali I droga, w słońcu lekkim pyłem wzdęta, I jakaś straszna pustka, i przeklęta... Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia scenę pozdrowienia (lub alegorycznego pożegnania) opuszczonej kobiety z dzieckiem przez wyruszających do boju konnych żołnierzyW przedstawieniu oddziału jeźdźców artysta nietypowo wykorzystał umundurowanie carskich kawalergardów w charakterystycznych hełmach z orłem (nie mieli oni żadnego związku z powstańczymi wydarzeniami w Polsce). Tłumaczyć to może jedynie zamiar nadania temu przedstawieniu bardziej uniwersalnej wymowy niż odniesienie wyłącznie do polskiego powstania 1863 roku. Mimo to symbolika tej „pożegnalnej” sceny niejednoznaczna (kobieta odwrócona z wyrazem niechęci, wyzywający gest kawalerzysty). Karton wykonany został w dwóch wersjach (Wiesław Juszczak: Artur Grottger. Pięć cyklów, dz. cyt., s. 20) i zaliczano go do nieudanych wskutek zakłócenia kompozycji postaciami artysty z muzą oraz dostrzegalny w stylistyce wpływ ówczesnych wyobrażeń idyllicznych. (Wiesław Juszczak, dz. cyt., s. 22).. V Pożoga 300pxWięc rzekłem: – Otom wywiedzion jest w ziemię Widzeń okropnych i piekła obrazów, A znieść nie mogę i padam, jak brzemię, U nóg twych i na piersiach leżę głazów, Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia muzę z artystą będących świadkami ucieczki ludności z płonącego miasta. VI Głód300pxA gdyśmy weszli w las, uderzył we mnie Płacz bardzo rzewny i kwilenie ciche. Więc idąc na ten głos w najgęstsze ciemnie, Ujrzałem w trawie dzieciąteczka liche, Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia głodowy posiłek rodziny zbiegłej z płonącego domu podczas działań wojennych. VII Zdrada i kara300pxA gdy mówiła jeszcze, ono wzgórze, Kędyśmy stali, tłum wielki otoczył, Ciągnąc człowieka jednego na sznurze. A człowiek miotał się i pianą broczył, Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia schwytanie szpiega, rewidowanego przez żołnierzy, podczas gdy oficerowie przeglądają jego papiery. VIII Ludzie czy szakale?300pxCzuję, że żyję i dycham w tym brudzie... Nie! To nie były szakale... To – ludzie! Cisi i szybcy, z worami zgrzebnemi, Zdzierali trupy z odzieży do naga, Piersi im gniotąc i szarpiąc po ziemi... Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia wojenne okradanie zmarłych: ludzi na pobojowisku ograbiających poległych żołnierzy. IX Już tylko nędza300pxO wojno! Nie przeleciałaś ty nad ziemią cwałem, Nie przeleciałaś ty nad polem zbrojno, Ale wężowym i ohydnym ciałem Do cichych wpełzłaś gniazd, aby je skalać I oczy piskląt krwią matczyną zalać! Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia wnętrze splądrowanego i zrujnowanego wojną domostwa, do którego powracają ocalałe sieroty. X Świętokradztwo300pxA to, co oczy moje tam widziały, Nigdy nie będzie nikomu wiadomem. To tylko powiem, że Chrystus sczerniały Głowę na krzyżu odwrócił ze sromem Od onej zgrozy i na pierś ją skłonił, I wielkie, krwawe łzy po licu ronił. Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia zbezczeszczenie świątyni z wojskowym ekwipunkiem rozłożonym przez stacjonujących w kościele żołnierzy pod figurą cierpiącego Chrystusa. XI Ludzkości, rodzie Kaina300pxA ty, któremum prawił te powieści, Wstań a pójdź, niech cię uścisnę jak brata. Boś uczestnikiem był mojej boleści Nad wielką nędzą i nad zbrodnią świata. A zaś jak pielgrzym idź, a wytrwaj w znoju, A przepowiadaj wieść dobrą pokoju. Z teki Artura Grottgera: Wojna

Przedstawia artystę we własnej pracowni podczas pracy nad personifikacją Boga Ojca.

Uwagi

Przypisy

Bibliografia Artur Grottger. Poznań: Oxford Educational, 2008, seria: Wielka kolekcja sławnych malarzy, nr 44, Mariusz Bryl: Cykle Artura Grottgera, poetyka i recepcja. Poznań: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, 1994. Maria Konopnicka: Z teki Artura Grottgera: Wojna. Wybór tekstów, ilustracji, wstęp i nota edytorska Justyna Leo. 48 ilustracji w sepii na papierze kredowym. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza 1992. Magdalena Czapska-Michalik: Artur Grottger. Warszawa: Edipresse Polska S.A., 2007, seria: Kolekcja czasy, ludzie, dzieła, nr 30. (reprint wydany w 2007). Ludwik Świeżawski: Dobry geniusz. Łódź: Wyd. Łódzkie, 1975. Jerzy Wolf: Wybrańcy sztuki. Szkice (wybrał i posłowiem opatrzył St. Cichowicz). Warszawa 1982.

Linki zewnętrzne

Cykl Wojna na Pinakotece

Kategoria:Malarstwo historyczne Kategoria:Obrazy Artura Grottgera Kategoria:Obrazy w Muzeum Narodowym we Wrocławiu Kategoria:Cykle obrazów