Niektórzy kapłani i mnisi wzięli bezpośredni udział w powstaniu, natomiast mniszki z monasteru Kazańskiej Ikony Matki Bożej udzielały pomocy rannym powstańcom.
Oblężenie Jarosławia przez czerwonych thumb|Zniszczenia w centrum Jarosławia - widoczny budynek poczty i cerkiew Wspomnienia Świętych Drzew Krzyża Pańskiego Już pierwszego dnia powstania czerwoni odpowiedzieli na jego wybuch, rozpoczynając ostrzał artyleryjski miejsc, gdzie oddziały Pierchurowa ustawiły karabiny maszynowe. Sztab czerwonych rozmieszczono na stacji kolejowej Wspolje (ob. Jarosław Główny). Z powodu użycia pocisków zapalających błyskawicznie wybuchły pożary – zniszczeniu ulegały całe kwartały drewnianej zabudowy mieszkalnej. Trzeciego dnia ostrzału, wskutek ostrzałów z Tugowej Góry, płonęło całe miasto. W pierwszej chwili działania te podejmował na własną rękę wierny czerwonym pułk razem z oddziałami robotniczymi. Władze w Moskwie, gdzie 6 lipca wybuchł inny antyrządowy bunt, nie uwierzyły w pierwsze doniesienia o wydarzeniach w Jarosławiu. Komisarz spraw wojskowych Lew Trocki uznał je za prowokację i nakazał nawet rozstrzeliwać „roznoszących fałszywe pogłoski”.