Punktem kulminacyjnym drugiej z nich była bitwa pod Osuchami; starcie to stanowiło sukces strony niemieckiej, która rozbiła działające w Puszczy Solskiej polskie zgrupowania partyzanckie.
W opisanej operacji w ręce niemieckie dostali się partyzanci; wielu z nich niemieccy żołnierze rozstrzelali w miejscu pojmania, traktując jako tzw. „bandytów”. Część została przetransportowana do obozu jenieckiego w Biłgoraju, który działał od maja 1944. Tam schwytanych Polaków maltretowano w brutalny sposób, m.in. prowadząc przesłuchania z użyciem tortur w siedzibie Gestapo. Oprócz partyzantów w obozie więziona była też ludność cywilna, którą podejrzewano o sprzyjanie partyzantom.
Przebieg egzekucji
4 lipca 1944 do lasu, w miejsce położone ok. 1km na północ od stacji kolejowej Biłgoraj-Rapy, przewieziono samochodami ciężarowymi ponad 60 więźniów obozu. Byli oni skrępowani drutem kolczastym po pięciu; jednej z takich grup w trasie udało się rozluźnić więzy i podjąć próbę ucieczki. Próba ta ostatecznie powiodła się tylko partyzantowi Zygmuntowi Hanasowi ps. Wilczur.