Podobnie jak wielu innych uczestników akcji T4 został przeniesiony do okupowanej Polski, aby wziąć udział w eksterminacji Żydów. Pod koniec kwietnia 1942 roku rozpoczął służbę w nowo utworzonym obozie zagłady w Sobiborze. Kilka tygodni później zastąpił Alfreda Ittnera na stanowisku kierownika administracyjnego. W czasie przyjmowania transportów urzędował w „kasie” na terenie ogrodzonego placu-rozbieralni. Odbierał tam od prowadzonych na śmierć Żydów pieniądze i kosztowności do rzekomego „depozytu”. Niekiedy pełnił służbę na rampie kolejowej. Według Chrisa Webba miał także odpowiadać za porządek w więźniarskich barakach w obozie III.

W Sobiborze służył do połowy sierpnia 1942 roku. Następnie przez blisko półtora miesiąca przebywał na urlopie, po czym powołano go w szeregi Waffen-SS. Pełnił służbę we Francji, na Korsyce, we Włoszech i na Węgrzech. W maju 1945 roku dostał się do amerykańskiej niewoli.