W obozie jenieckim spędził tylko miesiąc. Niedługo po wyjściu z niewoli został jednak zatrzymany przez okupacyjne władze brytyjskie pod zarzutem przynależności do SS. W listopadzie 1947 roku sąd denazyfikacyjny skazał go na karę trzech miesięcy więzienia, jednakże na poczet kary zaliczono mu okres internowania. Na wolność wyszedł w grudniu 1947 roku. Przez pewien czas pracował na farmie w okolicach Bremervörde. Wkrótce aresztowano go ponownie – tym razem pod zarzutem udziału w zbrodniach popełnionych w „ośrodku eutanazji” w Grafeneck. W trakcie prowadzonych w tej sprawie przesłuchań zataił fakt swojej służby w Sobiborze. Ostatecznie w lipcu 1948 roku prowadzone przeciw niemu śledztwo zostało umorzone przez niemiecką prokuraturę. Po zwolnieniu z aresztu zamieszkał u swojej rodziny w Schwallungen, później przeniósł się do Soltau. Pracował najpierw w rolnictwie, później jako zarządca parku samochodowego należącego do brytyjskiej armii. Od 1960 roku był zatrudniony jako agent w jednej z niemieckich firm budowlanych.