Rozpoczynała się sekwencja scen nawiązujących do ikonografii pasyjnej: poniżenie i przyjęcie Krzyża (Książę kładł się w pozycji Ukrzyżowanego), biczowanie, któremu towarzyszyła Litania do Najświętszej Marii Panny, sceny męki będące zarazem scenami spowiedzi (Ecce Homo tworzone przez Feniksanę, która klękała i mówiła mea culpa) i rozgrzeszenie (pukanie po scenie Piety). Po drugim monologu zakończonym atakiem przedśmiertnych drgawek dwór ssał krew i spożywał ciało Księcia za pomocą gestów przypominających przyjmowanie Komunii Świętej w czasie katolickiej mszy. Z tą „Komunią” skontrastowana została długa scena walki między Don Henrykiem a Królem i Feniksaną o to, kto będzie miał nowego świętego dla siebie.

W trakcie trzeciego monologu Księcia Cieślak docierał do punktu kulminacyjnego swego aktorskiego czynu. Na planie akcji dramatu Calderóna/Słowackiego ta scena jest monologiem umierającego bohatera, a na planie dramaturgii ciała jawiła się jako odpowiednik Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia. Finał stanowiła agonia Don Fernanda – jego ciałem wstrząsały przedśmiertne drgawki, ale realność śmierci niweczył pełen siły i radości niesamowity śmiech aktora.