Po inwazji aliantów w Normandii w czerwcu 1944 i mozolnym, 7-tygodniowym pokonywaniu tego regionu, wojska alianckie ruszyły w pościg za wycofującymi się Niemcami. Wojska brytyjskie i kanadyjskie poszły na północny wschód wzdłuż wybrzeża, natomiast wojska amerykańskie ruszyły w głąb Francji na południowy wschód w stronę granicy z III Rzeszą. Amerykański XII Korpus, składał się z 4 DPanc. oraz dwóch dywizji piechoty – 35. i 80, które wzięły w kleszcze i okrążyły miasto Nancy, tworząc dwa przyczółki na Mozeli. Na początku września linie zaopatrzenia tak się jednak wydłużyły, że na kilka dni amerykańska 4 DPanc zmuszona była po raz pierwszy zatrzymać się z powodu braku paliwa. Amerykański pościg załamał się także przed dobrze ufortyfikowanym miastem Metz, leżącym nad Mozelą 50 km na północ od Nancy. Okres ten wykorzystały ścigane dotąd wojska niemieckie do reorganizacji swoich oddziałów i utworzenia linii obrony. Niemcy wprowadzili tam do walki również nowy typ formacji wojskowych – brygady pancerne wyposażone w nowy sprzęt, ale z niedoświadczonymi załogami i słabo zgranymi sztabami. W przypadku tej bitwy były to 111. i 113.