W tym czasie w domu byli Stanisław, Julianna oraz ich trzech synów Franciszek, Wacław i Henryk.
Po odnalezieniu pierwszej kryjówki kazali wszystkim Żydom wyjść, a następnie zaprowadzili ich w głąb lasu, gdzie nastąpiło rozstrzelanie. Następnie powrócili i kontynuowali przeszukanie. Kolejnych znalezionych Żydów Niemcy rozstrzelali na terenie gospodarstwa. Ciała nakazano pochować mieszkającym w pobliżu chłopom.
Następnie Niemcy aresztowali Stanisława wraz z dwoma synami Wacławem i Henrykiem. Zostali oni przewiezieni na posterunek żandarmerii w Stoczku, a następnie do Warszawy na Pawiak. Stanisław został po kilku dniach wywieziony do KL Auschwitz, gdzie zmarł 8 grudnia 1943. Wacława i Henryka Postków wypuszczono w końcu października 1943. Powrócili oni do rodzinnego gospodarstwa, jednak po kilku miesiącach, w czerwcu 1944, Niemcy ponownie ich aresztowali. Do dziś nie ustalono ich dalszych losów.
Po przewiezieniu mężczyzn na posterunek wczesnym wieczorem Niemcy wrócili i na podwórku gospodarstwa zakatowali Juliannę Postek, bijąc ją kijami. Miała to być kara „za pieczenie chleba Żydom”. Następnego dnia jej ciało zostało pochowane przez sąsiada Postków, obecnie spoczywa na miejscowym cmentarzu.