Aktorzy przez cały spektakl-obrzęd przebywali w innej rzeczywistości niż publiczność – zdawali się nie mieć ciał, przypominali duchy, ale jedynie ich obecność była realna w upiornym świecie łagru, widzowie gościli tu co najwyżej jako turyści. W finale zmartwychwstały Zbawca okazywał się szmacianą kukłą, a rozśpiewana procesja szła do krematorium.

Scenografia i kostiumy Za scenografię, kostiumy, rekwizyty odpowiedzialny był Józef Szajna (początkowo scenografię do Akropolis miał opracować Piotr Potworowski, który zmarł 24 kwietnia 1962 roku). Aranżacją przestrzeni scenicznej zajmował się Jerzy Gurawski.

Plan architektury teatralnej wprowadził jednolitą przestrzeń, „zlikwidował” tradycyjną, charakterystyczną dla sceny pudełkowej opozycję: scena-widownia. Terenem działania teatralnego jest dla Grotowskiego cała sala, „scenowidownia”, gdzie toczy się gra na styku dwóch zespołów: aktorów i widzów. Część akcji dramatu rozgrywała się wokół dużej drewnianej skrzyni na środku oraz dwóch platform; czasami, te drugie służyły, by zaakcentować różnice między domostwami Żydów i Trojan.